REKLAMA

Rozmowa z dr. Bogdanem Muchą, prawnikiem mieszkającym w USA, który pochodzi z Tarnowa
Niedawno część światowej opinii publicznej zwróciła uwagę na podaną przez agencję Reutera informację, że w drugiej połowie kwietnia senator z Arkansas Tom Cotton i poseł do Izby Reprezentantów Dan Crenshaw z Teksasu wnieśli do Kongresu USA projekt ustawy nowelizujący przepisy obowiązującego w Stanach Zjednoczonych prawa dotyczącego immunitetu państw obcych. Sprawa ta ma związek z globalną epidemią koronawirusa, która rozpoczęła się w Chinach. Czy wspomniany projekt może oznaczać próbę uzyskania reperacji od Chin, oskarżanych o wywołanie epidemii i bilionowych strat w gospodarce?
Tak. Przypomnijmy, że obowiązujące obecnie w USA przepisy, których nowelizacji domagają się wymienieni przez pana amerykański senator i poseł, oznaczają, że żadne obce państwo, ani jego organy nie mogą być pozywani przed sądami amerykańskimi, a ich własność nie może podlegać rekwizycji lub egzekucji bez zgody tego państwa. Jest to konsekwencja przyjęcia zasady międzynarodowego prawa publicznego realizującego rzymską maksymę: równy nie ma władzy nad równym. Wnioskodawcom chodzi o pociągnięcie do odpowiedzialności chińskie władze za „szkodliwe kłamstwa i umyślne zatajenie informacji dotyczących koronawirusa, co spowodowało jego rozprzestrzenianie się na cały świat i niewyobrażalne straty ekonomiczne”.

REKLAMA

Jak pan sądzi, czy podnoszone przez amerykańskich polityków argumenty są przekonujące?
Z informacji, które do mnie docierają, wynika, iż autorzy projektu nowelizacji przepisów immunitetu państw obcych, podnoszą, iż Chińska Partia Komunistyczna zabroniła chińskim lekarzom i dziennikarzom poinformowania opinii światowej o śmiertelnym zagrożeniu wirusem z Wuhan i tym samym opóźniła działania innych państw przeciwdziałające pandemii. Nawiasem mówiąc, sporo innych informacji wskazuje na to, że w chińskich laboratoriach nie były przestrzegane ważne procedury, co mogło mieć wpływ na późniejszą sytuację. Czytałem na przykład, że niektórzy amerykańscy naukowcy już dawno ostrzegali, iż z laboratorium w Wuhan, które prowadzi badania nad najgroźniejszymi chorobami świata, może wymknąć się niebezpieczny wirus; część naukowców z USA z tego powodu nawet zrezygnowała z naukowej współpracy z Chinami. Chiny, oczywiście, zaprzeczają tym informacjom, twierdzą, iż koronawirus nie był produktem laboratorium w Wuhan.

Wydaje się, że bardzo trudno będzie udowodnić winę Chińczykom i liczyć z ich strony na olbrzymie rekompensaty finansowe…
Sprawa wcale nie jest taka oczywista. Na pewno wiele działań, także wywiadowczych, nastawionych jest na znalezienie dowodów przeciwko Chinom i jeśli tylko te działania przyniosą oczekiwany rezultat, strona chińska może znaleźć się w trudnym położeniu. Proszę pamiętać, że Chiny dysponują ogromnym majątkiem, który w ciągu lat został zgromadzony na amerykańskim rynku. To nie są tylko nowoczesne fabryki czy nieruchomości; Chińczycy są w posiadaniu obligacji rządu amerykańskiego wartości ponad jednego biliona dolarów, czyli około 5 proc. amerykańskiego długu publicznego! Można sobie wyobrazić, że jeśli Chińczycy nie wyraziliby zgody na reparacje, to na mocy decyzji organów parlamentarnych USA mogłoby dojść – na poczet przyszłych odszkodowań – do próby nacjonalizacji chińskiego mienia pozostającego w USA. Wtedy strona chińska musiałaby się poważnie zastanowić, w której wersji możliwych zdarzeń miałaby najmniej do stracenia.

Czy podobne sytuacje zdarzały się już w przeszłości?
Zasada immunitetu państwa uległa ograniczeniom w 2016 roku, gdy Kongres USA, mimo nieskutecznego sprzeciwu prezydenta B. Obamy, uchwalił ustawę w sprawie Dochodzenia Sprawiedliwości wobec Sponsorów Terroryzmu, tzw. JASTA. Na jej podstawie obywatele USA mogą pozywać przed federalnymi sądami cywilnymi obce państwa nie tylko sponsorujące terroryzm międzynarodowy, ale także go wspierające i żądać odszkodowania za śmierć lub uszkodzenie ciała osób bliskich i ewentualne straty materialne. Nowe przepisy umożliwiły członkom rodzin, których krewni zginęli w czasie terrorystycznego ataku na Nowy Jork we wrześniu 2001 roku, na kontynuowanie spraw cywilnych przeciwko Arabii Saudyjskiej zawisłych przed sądami amerykańskimi. Dwudziestego marca 2017 roku pozew zbiorowy do nowojorskiego sądu federalnego złożyło 2350 osób, w tym poszkodowani i ich rodziny, zarzucając, że władze Arabii świadomie udzieliły materialnej pomocy terrorystycznej organizacji Al-Kaida, tym samym umożliwiając atak na Nowy Jork. Arabia Saudyjska posiada obligacje rządu amerykańskiego warte przeszło 750 mld dolarów…

Jak duże straty ponosi amerykańska gospodarka z powodu epidemii?
One narastają z każdym dniem. Obecnie chodzi o kwotę ponad 6 bilionów USD. Słyszał pan zapewne, że amerykańska ropa naftowa osiągnęła na rynkach tak zwaną ujemną cenę? To zupełnie niewiarygodna historia, za swego życia nie pamiętam takiej sytuacji, na pewno nie było tak wielkiego krachu w gospodarce. Ostatnio dotarła do mnie wiadomość, że do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości wpłynął pozew przeciwko Chinom złożony przez stan Missouri z żądaniem zapłaty odszkodowania w wysokości 44 mln dolarów, podobnie postąpiły 22 prywatne firmy z USA. Dzisiaj sekretarz skarbu Stanów Zjednoczonych powiedział, że zdaniem prezydenta Trumpa, Chiny ponoszą odpowiedzialność, ale na tę sprawę przyjdzie czas, gdy pandemia zostanie opanowana. Także Australia zapowiedziała postępowanie przeciwko Chinom. Chińczycy zaś konsekwentnie twierdzą, że kierowane w stosunku do ich państwa oskarżenia i żądania odszkodowań są absurdalne. No cóż, wkrótce się przekonamy, czy do końca zachowają tak twarde stanowisko.

Ile teraz kosztuje benzyna w Stanach?
Na stacji, na której tankuję, galon paliwa, czyli ok. 3,8 l, był dzisiaj w cenie 1,65 centów. Tydzień temu było to 2,19 USD, w normalnych warunkach cena wynosi średnio 2,30 – 2,40. W sąsiednim stanie Wisconsin cena była poniżej dolara.
Czy Polska na podobnych zasadach mogłaby wystąpić do Chin o reparacje?
Po pierwsze, do tego niezbędne jest odpowiednie ustawodawstwo, po drugie, Polska nie ma tej możliwości presji, co Stany. Chińskie inwestycje w Polsce są znikome w porównaniu z amerykańskimi.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments