Disco-polo z Tarnowa

0
303
SzuGirls
REKLAMA

Dominika Kos i Agnieszka Warjas to dwie 23-letnie tarnowianki, które od kilku lat tworzą disco-polowy duet pod nazwą SzuGirls. Dziewczyny mają na swoim koncie nie tylko nagranych kilka utworów i teledysków, czy udział w telewizyjnym programie „Disco Star”, ale także występ na Stadionie Narodowym w Warszawie. Ich największym marzeniem jest… reprezentowanie Polski na Konkursie Piosenki Eurowizji.

REKLAMA

Uczęszczały do jednej klasy w Zespole Szkół Ogólnokształcących i Technicznych im. J. Szczepanika w Tarnowie, ale nie za bardzo za sobą przepadały. – Chodziłam swoimi ścieżkami, a Dominika swoimi. Miałyśmy własne koleżanki i nie za bardzo utrzymywałyśmy ze sobą jakiekolwiek relacje. Poza tym obie mamy dość specyficzne charaktery, które zamiast się przyciągać, raczej się odpychały – śmieje się Agnieszka Warjas. Jej słowa potwierdza Dominika. – Wiedziałam, że Agnieszka interesuje się muzyką i wielokrotnie występowała na różnych akademiach czy w konkursach wokalnych, jednak niespecjalnie garnęłyśmy się do siebie.
O ich przyjaźni zadecydował przypadek. Jedna z nauczycielek postanowiła, że dziewczyny wspólnie zaśpiewają piosenkę podczas szkolnego przedstawienia. To wówczas okazało się, że świetnie się dogadują. – Zaczęłyśmy spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Chodziłyśmy na dyskoteki, karaoke, czy spotykałyśmy się w domach. W naszych głowach zrodził się szalony pomysł. Postanowiłyśmy nagrać utwór disco-polo i zaprezentować go w internecie. Założyłyśmy się ze znajomymi, że nasza piosenka okaże się dobra i będzie miała mnóstwo odtworzeń. Nie myliłyśmy się! Do dziś nasz debiutancki utwór „Mała Czarna” ma na YouTubie ponad 65 tys. wyświetleń – chwalą się dziewczyny i dodają, że przełomem w ich przygodzie z muzyką był drugi kawałek, który skomponowały. – „Bryka”, bo tak nazywa się utwór, z miejsca stał się hitem. Piosenka ma charakter żartobliwy. Była to odpowiedź na bardzo popularny utwór „Audi w LPG”, który królował wówczas na polskich parkietach. Do piosenki nakręciłyśmy teledysk i puściłyśmy go w sieć. Zainteresowanie przerosło najśmielsze oczekiwania. Do tej pory klip zobaczyło ponad 4,6 mln internautów! „Bryka” stała się naszą przepustką na polską scenę disco-polo.

SzuGirls Disco polo z Tarnowa2

Zaproszenie na Stadion Narodowy
Skąd pomysł na nazwę SzuGirls? – Tylko kilka osób ją rozszyfrowało, a nam wydaje się ona ciekawa i z pomysłem. „Girls” to oczywiście w języku angielskim „dziewczyny”. Z racji tego, że jesteśmy naprawdę słodkie, a słowo „cukier” to po angielsku „sugar” postanowiłyśmy zrobić zlepek tych słów i nieco spolszczyć naszą nazwę. W ten sposób powstał duet SzuGirls – śmieją się dziewczyny.
Mają już na koncie kilka mniejszych i większych koncertów. – Do dziś pamiętam pierwszy poważny występ podczas Dni Dąbrowy Tarnowskiej w ubiegłym roku. Na koncert przyszło wielu naszych znajomych, a my zaprezentowałyśmy trzy utwory. Wszystko było dla nas nowością i nie do końca sobie poradziłyśmy – przyznaje Dominika, a Agnieszka dodaje. – Uświadomiłyśmy sobie, że nie wszystko jeszcze umiemy. Ten koncert był jednak bodźcem do cięższej pracy. Aby wypromować nasz duet, zgłosiłyśmy się do programu telewizyjnego „Disco Star”. W jury programu zasiadali najwięksi polscy artyści sceny disco-polo. Za występ zebrałyśmy sporo ciepłych słów, które sprawiły, że uwierzyłyśmy, iż kierunek, jaki obrałyśmy, jest słuszny.
Potwierdzeniem tego, że tarnowianki na scenie disco-polo czują się jak ryby w wodzie, był wrześniowy występ podczas koncertu „Roztańczony PGE Narodowy”. SzuGirls wygrały głosowanie internautów, dzięki któremu razem z trzema innymi grupami wystąpiły w stolicy, jako zespoły debiutujące na polskiej scenie disco.
– Pojawiłyśmy się na scenie obok takich artystów jak: Boys, Zenon Martyniuk czy Bayer Full. Na trybunach zasiadało blisko 50 tys. ludzi. Nawet w najpiękniejszych snach nie przypuszczałyśmy, że możemy wystąpić przed tak wielką publicznością – mówi Dominika. – Myślę, że dałyśmy radę. Zaprezentowałyśmy nasz utwór „Tu For Ju”, który bardzo spodobał się zgromadzonej na stadionie publiczności. Tremy nie miałyśmy absolutnie żadnej. W dniu koncertu, od samego rana, nie mogłyśmy się doczekać, kiedy w końcu pojawimy się na scenie. Występ na Stadionie Narodowym był olbrzymim przeżyciem, które uważam, że pozostanie w naszej pamięci na zawsze. Niewielu polskich artystów miało okazję zagrać przed takim tłumem.

Pojechać na Eurowizję
Dominika i Agnieszka pracują nad kolejnymi utworami i teledyskami, które mają przynieść im rozgłos w świecie disco-polo. – Wiele osób uważa, że jest to muzyka, przy której bawić można się jedynie z okazji „wiejskiej potańcówki”, a to kompletna bzdura. Wystarczy zapytać kogokolwiek o jakiś utwór disco-polo i większość zanuci co najmniej 2‑3 kawałki. Co więcej, wiele klubów nie tylko w Tarnowie, ale również w Krakowie gra utwory disco-polo, w tym nasze piosenki, a ludzie świetnie się przy nich bawią – mówi Agnieszka Warjas.
Jednym z większych marzeń duetu SzuGirls jest… reprezentowanie Polski na Konkursie Piosenki Eurowizji. Być może już wkrótce tarnowianki zgłoszą do polskich preselekcji jeden ze swoich utworów, aby walczyć o przepustkę na występ na arenie międzynarodowej.
– Śmiejemy się, że jeżeli mamy już za sobą występ na Stadionie Narodowym, to kolejnym celem musi być Eurowizja. Na pewno naszym marzeniem jest reprezentowanie Polski podczas tego konkursu. Obecnie skupiamy się jednak nad kolejnymi utworami i teledyskami. Z racji tego, że w Tarnowie i Krakowie nie ma studia nagraniowego, w którym mogłybyśmy nagrywać muzykę disco-polo, jesteśmy zmuszone jeździć aż pod Warszawę. Po cichu liczymy również na to, że Tarnów bardziej niż do tej pory otworzy się na ten typ muzyki. W mieście mamy mnóstwo rockowych, czy jazzowych koncertów, a muzyka taneczna jest konsekwentnie pomijana. To błąd, bo Polacy naprawdę kochają disco-polo, a nasz sukces jest tego najlepszym przykładem – kończą 23-latki.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o