
Rozmowa z Moniką Pacurą, tegoroczną absolwentką Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, laureatką Nagrody im. Tadeusza Tertila
W tegorocznym konkursie o Nagrodę im. Tadeusza Tertila zdobyła pani wyróżnienie za pracę magisterską „Projekt koncepcyjny systemu zieleni w Tarnowie-Mościcach jako przykład ożywienia idei miasta-ogrodu”. Skąd wziął się pomysł takiego właśnie tematu pracy dyplomowej?
Od zawsze ciekawiły mnie urbanistyczne koncepcje miast idealnych. Szczególnie bliska jest mi wizja Ebenezera Howarda, który przedstawił ideę miasta-ogrodu jako modelu harmonijnego ośrodka, w którym zieleń odgrywa kluczową rolę w życiu mieszkańców. Kiedy dowiedziałam się, że część mojego rodzinnego Tarnowa została zaprojektowana właśnie w duchu tej koncepcji, zdecydowałam, że to będzie tematem mojej pracy magisterskiej. Opracowanie projektu stało się więc próbą przybliżenia fascynującej historii Mościc oraz pokazania, jak można na nowo ożywić pierwotną ideę miasta-ogrodu, w kontekście współczesnych potrzeb mieszkańców i wyzwań XXI wieku.
Przeanalizowała pani historię Mościc w każdym niemal aspekcie, w tym terenów zielonych. Co zwróciło pani szczególną uwagę w wybudowanym przed wojną modernistycznym osiedlu przyfabrycznym, w bliskim sąsiedztwie Państwowej Fabryki Związków Azotowych?
Byłam pod wrażeniem, jak precyzyjnie przemyślaną i uporządkowaną strukturę otrzymały Mościce już w momencie powstawania. Nic nie było tam przypadkowe. Osiedle podzielono na trzy strefy, które charakteryzowały się różnymi funkcjami i charakterem, w zależności od tego, dla kogo były przeznaczone. Zwróciłam uwagę, jak ogromny nacisk położono na zieleń. Ulice obsadzono drzewami, a ich nazwy nawiązywały do konkretnych gatunków. Co więcej, ważniejsze ciągi komunikacyjne zyskały formę podwójnych alei, a to podkreślało ich rangę i jednocześnie porządkowało przestrzeń. Warto wspomnieć również o samym układzie urbanistycznym, który oparty jest na osiowości i wyraźnych podziałach kompozycyjnych. Najlepiej widać to w lokalizacji Willi Kwiatkowskiego, usytuowanej w centrum parku i połączonej osią z głównym budynkiem dyrekcji Państwowej Fabryki Związków Azotowych.
W oparciu o zachowane rozwiązania z przeszłości proponuje pani dziś stworzenie kompleksowego i funkcjonalnego układu zieleni w tarnowskiej dzielnicy Mościce. Jakie są jego główne założenia? Czy projektem koncepcyjnym zawartym w nagrodzonej pracy dyplomowej interesował się już ktoś np. z władz Tarnowa?
Główne założenia opierają się na przywróceniu równowagi między zabudową a zielenią oraz stworzeniu jednego, spójnego układu powiązań przyrodniczych i społecznych w całej dzielnicy. Celem systemu jest uporządkowanie przestrzeni, poprawa dostępności i komunikacji, wzmocnienie lokalnej tożsamości oraz stworzenie warunków do aktywnego wypoczynku w otoczeniu natury. System opiera się na trzech głównych osiach kompozycyjnych, na przebiegu których znajduje się osiem kluczowych punktów: skwer przy Centrum Sztuki Mościce, aleja Obrońców Lwowa, skwer Kazimierza Ożgi, skwer Stanisława Kubińskiego, park leśny Sośnina, aleja jaworowa przy ulicy Pszennej i park przy dawnym klasztorze Sacré Coeur oraz oczywiście zabytkowy układ osiedla-ogrodu. Ponadto dla trzech pierwszych punktów opracowałam szczegółowe projekty kompleksowego zagospodarowania terenu. Projekt wzbudził zainteresowanie. Miałam okazję przedstawić jego główne założenia podczas spotkania z prezydentem Tarnowa i przewodniczącym Rady Osiedla Mościce. Po rozmowie przekazałam materiały do wglądu, a dalsze kroki będą zależały od tego, jakie możliwości pojawią się po stronie miasta.
Może warto zastanowić się teraz nad kontynuacją pracy dyplomowej i opracowaniem projektu wykonawczego „ożywienia idei miasta-ogrodu”?
Nie mam wątpliwości, że warto. Projekt koncepcyjny został przygotowany w taki sposób, że stanowi solidną podstawę projektu wykonawczego. Projektowany system pokazuje jak idea miasta-ogrodu może zostać ożywiona we współczesnym kontekście, uwzględniając potrzeby mieszkańców i charakter miasta, a jednocześnie daje możliwości dalszego praktycznego rozwinięcia przez specjalistów.
Z pewnością interesuje się pani estetyką swojego rodzinnego miasta, aranżacją terenów zielonych nie tylko w Mościcach. Jakie są w tym względzie spostrzeżenia świeżo upieczonej absolwentki Uniwersytetu Rolniczego?
Patrząc na Tarnów z perspektywy kompozycji zieleni, widać wyraźnie, że miasto rozwijało się stopniowo i – nazwijmy to – dość spontanicznie. Tereny zielone powstawały niezależnie od siebie, bez nadrzędnej idei, która łączyłaby je w jeden spójny układ. W urbanistyce określa się to jako system zieleni plamowy, który charakteryzuje się rozproszonymi przestrzeniami. W efekcie, w Tarnowie brakuje spójnych ciągów rekreacyjnych i miejsc wypoczynku o większej skali, które byłyby łatwo dostępne dla mieszkańców. Parków, skwerów i zieleńców jest stosunkowo niewiele, a te istniejące nie tworzą połączonego układu.
Co sądzi pani o idei i założeniach tzw. parku centralnego na tarnowskiej Piaskówce, o którym mówi się już od kilku lat? Jakie dostrzega Pani wady i zalety tego projektu? Czy Tarnów potrzebuje tak zagospodarowanej przestrzeni?
Jak wspominałam wcześniej, w Tarnowie zdecydowanie brakuje spójnych, powiązanych ze sobą terenów zielonych. Park centralny na Piaskówce mógłby stać się naturalnym łącznikiem między istniejącymi terenami rekreacyjnymi, uzupełniając ich funkcje. Moim zdaniem Tarnów wręcz potrzebuje takiego miejsca. Koncepcja parku w tamtym miejscu odpowiada na deficyt zieleni, o którym wspominałam wcześniej, a jednocześnie tworzy spójną całość łączącą już istniejące parki i tereny rekreacyjne. Zaletą tego projektu jest przede wszystkim możliwość stworzenia dużego, różnorodnego terenu zielonego, który służyłby aktywnemu wypoczynkowi i również edukacji. Mógłby również podnieść atrakcyjność tej części miasta. Pewnym wyzwaniem może być ukształtowanie terenu, na którym miałby powstać park centralny – jego zagospodarowanie wymagać będzie zaangażowania planistów, architektów i innych ekspertów.
Kompetencje dotyczące urządzania miejskiego krajobrazu w Tarnowie rozproszone są dziś wśród wielu instytucji i urzędników. Może lepszym rozwiązaniem byłoby powołanie miejskiego architekta krajobrazu, dbającego kompleksowo o wizerunek miasta?
Zgadzam się, najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie stanowiska architekta krajobrazu. Rozproszenie kompetencji utrudnia spójne podejście do zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Stała współpraca z takim specjalistą pozwalałaby dokładnie analizować zlecone projekty i wdrażać przemyślane rozwiązania, dostosowane do charakteru i potrzeb miasta.


![Szpetne graffiti w centrum Tarnowa już nie razi w oczy [ZDJĘCIA] Wiadukt PKP](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Wiadukt-Krakowska-Tarnow-3-218x150.jpg)

![W Ładnej montują fotoradar [ZDJĘCIA] Montaż fotoradaru Ładna](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Fotoradar-Ladna-6-218x150.jpg)









![Wernisaż wystawy „IMPULS” w Galerii Bema 20 [ZDJĘCIA] Impuls](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Bema-20-wystawa-14-218x150.jpg)
![Cudowny czas zamknięty w kształcie i kolorze… [ZDJĘCIA] Magdalena Latawska-Honkisz](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Wystawa-Magdaleny-Latawskiej-Honkisz-3-218x150.jpg)







