Jak złowić… burzę?

0
109
lowcy-burz
REKLAMA

Po burzliwym lecie
Piotr Żurowski, rzecznik Skywarn Polska, mieszka w podtarnowskiej Rzuchowej. Ocenia, że ostatnie lato, choć obfitujące w burze, nie było dla łowców burz szczególnie atrakcyjne. – Nie za wszystkim się chodzi…Najlepsze sezony to takie, w których można wykonać dużo zdjęć piorunów np. podczas burz nocnych. Każdy łowca burz jest zadowolony z innych zjawisk towarzyszących burzy – np. gdy podczas „łowów” można uchwycić piękno wyładowań atmosferycznych lub malownicze chmury przed burzą. Jeśli chodzi o mnie, najbardziej jestem zadowolony z nagrania wyładowań burzowych, jakie udało mi się uchwycić 2 maja 2012 roku.
W okolicach Tarnowa nie zabrakło jednak i w tym sezonie obserwatorów burzowego nieba. Pierwszą nocną burzę sezonu 2014 odnotował 2 maja Roman Anulewicz, sympatyk Polskich Łowców Burz z Wesołowa koło Zakliczyna. „Powstała kilka kilometrów na południe ode mnie, przyniosła w sumie ok. piętnastu wyładowań, wystąpił dość silny deszcz…”
Dawid Kaleta, członek Skywarn Polska, opisał tego lata ponad dwadzieścia burz nad Żegociną. Pierwsza w sezonie była 22 kwietnia: „Wytworzyła się kilkanaście kilometrów od mojej miejscowości, dając kilkanaście wyładowań. Parę razy dało się zauważyć wyładowania doziemne. Podczas burzy padał drobny grad…” Najwięcej miejsca w obserwacjach poświęcił nawałnicy 16 lipca: „Bardzo gwałtowna burza przetoczyła się tego dnia nad moją gminą. Duża ilość bardzo bliskich wyładowań, kilkadziesiąt w obrębie do 3 km, a kilka nawet w odległości 100‑200 m. Po burzy w gminie pojawiły się szkody, spalone urządzenia elektryczne. W Łąkcie Górnej piorun uderzył w dom bez piorunochronu – dom nie zapalił się, lecz dach został rozerwany. W Bełdnie piorun, uderzywszy w dom, zniszczył ścianę. U sąsiada uderzył w drzewo oddalone o 5 metrów od domu! To było jakieś 200‑300 metrów od mojego domu…”
O jednej z sierpniowych burz (11 sierpnia) pisał: „Praktycznie nade mną nabrała siły, kilka piorunów było bardzo bliskich, trzy uderzyły w transformator”.

REKLAMA

Na tropie trąby
– Każdy rok jest inny pod względem ilości występowania burz, jak i ich siły – mówi Piotr Żurowski. – Region tarnowski burze z reguły omijają, jednak są wyjątki – w ostatnim sezonie była takim bardzo gwałtowna burza na przełomie 13 i 14 sierpnia, która przeszła pasem od Nowego Sącza przez Ciężkowice po Łańcut, powodując ogromne zniszczenia.
Tomasz Machowski z Brzeska, który jest m.in. autorem artykułu o rodzajach burz, zamierza na podstawie zebranych materiałów ocenić, czy sierpniowa burza, która w okolicach Tarnowa zerwała sporo dachów, połamała drzewa itp., miała również – (jak opisywano w niektórych okolicach – cechy trąby powietrznej.
– Zjawiskami burzowymi interesuje się od wielu lat – mówi o sobie. – Od kilku lat jestem związany z Polskimi Łowcami Burz i od tego czasu zacząłem pogłębiać wiedzę meteorologiczną. Najbardziej w burzach podoba mi się ich lokalność i nieprzewidywalność – praktycznie każda burza jest inna od wcześniejszych i każda potrafi nas czymś zaskoczyć..
Przedstawicielem tarnowian w gronie Polskich Łowców Burz jest Szymon Poręba, absolwent IV LO w Tarnowie, autor m.in. pracy o wylewach rzeki Białej. Podkreśla, że dzięki dołączeniu do Polskich Łowców Burz sporo osiągnął.
– Ukończyłem szkolenia w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej, potrafię prognozować pogodę, a szczególnie gwałtowne zjawiska pogodowe. Jako członek Skywarn Polska mam za zadanie wydawać ostrzeżenia i prognozy. Niemal każdy dzień jest dla mnie praktyką…
Trąbę powietrzną widziała w tym sezonie Magdalena Izdebska, inna członkini Skywarn Polska, mieszkająca na Dolnym Śląsku. Z tego względu ocenia sezon jako bardzo udany. Sfilmować tornado to marzenie Piotra Żurowskiego – nawet jeśli niekoniecznie życzylibyśmy go sobie w okolicy Tarnowa czy Rzuchowej.

Obowiązki łowcy
Jak podkreśla rzecznik Polskich Łowców Burz, członkowie stowarzyszenia zajmują się raportowaniem o groźnych zjawiskach, fotografowaniem burz, tworzeniem prognoz i ostrzeżeń na swej stronie internetowej. Sam zamieszcza raporty o lokalnych zjawiskach pogodowych w europejskiej bazie danych o groźnych zjawiskach meteorologicznych (ESWD). W czerwcu 2010 roku przewidział jedną z gwałtowanych burz i za pomocą SMS-ów ostrzegał przed powodzią.
– Stowarzyszenie Skywarn Polska zajmuje się ostrzeganiem, edukacją ludności, tworzeniem prezentacji oraz opracowań na temat gwałtownych burz na terenie kraju, wykonywaniem zdjęć i filmów burz oraz zgłaszaniem raportów do ESWD – podsumowuje.
Jak zostaje się łowcą burz? Jak wyjaśnia Piotr Żurowski, aby dołączyć do stowarzyszenia, trzeba mieć pewną podstawową wiedzę i trochę „terminować”, współpracując z Polskimi Łowcami Burz jako sympatyk.
– Każdy dotychczasowy członek stowarzyszenia najpierw rejestrował się na naszym forum i tam pisał posty, udzielał się. Również trzeba było się pojawić na kilku spotkaniach regionalnych i dopiero wtedy można było wypełnić oświadczenie o przystąpieniu do stowarzyszenia. Ja trafiłem na forum pięć lat temu, zarejestrowałem się i później dość szybko dołączyłem. Aby dołączyć do stowarzyszenia, trzeba mieć pewną podstawową wiedzę na temat zjawisk burzowych – na początku trzeba napisać test z wiedzy na temat burz. Osoby niepełnoletnie, powyżej 16 lat, potrzebują zgody opiekuna prawnego na pracę z nami. Natomiast jeżeli chodzi o sprzęt, to nie ma jakichś szczególnych wymagań. Do stowarzyszenia Skywarn Polska można przystąpić bez względu na wykształcenie czy wykonywany zawód – np. moja praca nie ma związku z meteorologią czy burzami – wyjaśnia Piotr Żurowski.
– Kontakt z Łowcami Burz daje mi satysfakcję oraz możliwość poznania ludzi, którzy mają tą samą pasję – dodaje. – W tym roku sezon burzowy zbliża się powoli do końca, jednak może się zdarzyć jeszcze kilka mocniejszych burz. Muszę dodać, iż burze mogą występować sporadycznie nawet w miesiącach zimowych – i nie jest to żadna anomalia…

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments