Jego wysokość pączek

0
132
paczki
REKLAMA

Jest przesąd, że jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego pączka – w dalszym życiu nie będzie mu się wiodło. Polakom pewnie taka wizja nie grozi, w tłusty czwartek każdy z nas zjada statystycznie ponad dwa pączki, a wszyscy w tym jednym dniu pochłaniamy ich prawie 100 milionów. Jednak liczby swoje, a życie swoje…Cukiernicy narzekają, że na co dzień pączków zjadamy coraz mniej. Widać to również w Tarnowie.W tłusty czwartek Jan Kudelski, znany tarnowski cukiernik, sprzedaje 15 tysięcy pączków,
a w każdy inny dzień roku – tylko 200 lub 300 sztuk.– Czterdzieści lat temu sprzedaż tych ciastek była aż dziesięć razy wyższa. No, ale nie mieliśmy wtedy aż tylu innych słodkości – zauważa. Nie było też tak dużej konkurencji jak obecnie, kiedy pączki wypiekają również piekarnie i hipermarkety. Na dodatek cukiernia „Tatrzańska” wciąż nie może „pozbierać się” po dużym załamaniu sprzedaży spowodowanym przedłużającą się modernizacją ulicy Krakowskiej.
– Nie uzyskaliśmy jeszcze poziomu sprzed remontu, obecnie osiągamy sprzedaż wynoszącą zaledwie 70 proc. – przyznaje cukiernik.
Niemniej jednak w tłusty czwartek cukiernia Jana Kudelskiego nie zapomni o staropolskiej tradycji i będzie wypiekać tylko pączki. Ciastka te piecze się z drożdży, mąki i jaj. Dawniej przyrządzając pączki, nadziewało się niektóre migdałami lub orzechami, bowiem wierzono, że kto na nie trafi, będzie miał w życiu szczęście.
Cukierników na próżno wypytywać o dobry przepis na pączki, bowiem jest to zazwyczaj ściśle chroniona tajemnica zawodowa.
– Nasze pączki powstają według starej lwowskiej receptury. Przywiózł ją mój ojciec, który praktykował we Lwowie. Przygotowujemy tylko pączki tradycyjne, z różą i polewane lukrem, choć część jest też posypywana cukrem‑pudrem. Klienci mają bowiem różne wymagania – zauważa Jan Kudelski.Ponoć cała tajemnica znakomitych pączków tkwi w tym, że muszą być pulchne. Powinny być też lekko zapadnięte w środku, co świadczy, że ciasto ma dobrą konsystencję.– Od należytego wyrobienia ciasta zależy dobroć pączków – mówiły dawne gospodynie domowe.
Jan Kudelski przyznaje, że w odpowiednim momencie trzeba po prostu przerwać zarabianie ciasta.
– Składniki też są ważne, musi być dobra mąka i dobre jajka – dodaje. – Jednak tajemnica smakowitego pączka tkwi w jego świeżości. To nie może być ciastko z poprzedniego dnia.
I co najważniejsze – prawdziwy pączek nie może mieć w swoim składzie żadnych chemicznych polepszaczy, wyłącznie naturalne składniki. – Przez lata staramy się utrzymać ten sam poziom naszych wyrobów, bo wiemy, że klienci pamiętają dawne smaki i wracają, by jeszcze raz ich skosztować. Czasem przyjedzie ktoś z odległego miejsca w Polsce, z USA czy Włoch, zagląda do cukierni i pyta o ciastka, które kiedyś jadł – opowiada Jan Kudelski.
Jakie pączki najchętniej wybieramy wśród cukierniczych łakoci? Najbardziej smakują te tradycyjne – z dżemem różanym i lukrem, ale sporo z nas lubi pączki posypane cukrem pudrem. Nie brakuje też amatorów innych pączkowych wersji – z adwokatem, kremem toffi, czekoladą, bitą śmietaną czy ajerkoniakiem. Apetycznie prezentują się te posypane orzeszkami, makiem, skórką pomarańczową lub wiórkami kokosowymi. W tłusty czwartek nie wchodzą w grę inne łakocie, jak chociażby faworki czy oponki, w Tarnowie nie ma na nie żadnego zapotrzebowania. Króluje tylko pączek.
Tarnowianin Piotr Rydz, zajmujący się cukiernictwem artystycznym, trzykrotny wicemistrz Polski i zdobywca wielu nagród, nie wypieka pączków w masowych ilościach, tylko na specjalne zamówienia klientów.
– Mogą to być pączki kombinowane: z wiśnią lub budyniowym kremem, jednak największym wzięciem cieszą się te tradycyjne: z różą bądź marmoladą, wykończone lukrem, czekoladą albo cukrem pudrem. Pączek kojarzy nam się z jednolitym wzorem, z tym ciastkiem nie ma jak zaszaleć, tu nie pojawiają się innowacje – śmieje się cukiernik.Smakosze coraz częściej stawiają na jakość, nie zawsze cieszy pączek z hipermarketu, zaczynamy doceniać dawne cukiernictwo.– Wracamy do tradycji, choć często dbające o szczupłą sylwetkę panie mają oryginalne wymagania: chcą, by pączek nie był słodki! Staram się tłumaczyć, że to nie działa jak coca‑cola light. Pączek właśnie musi być fajny, słodki i musi być kaloryczną bombą – podkreśla cukiernik. – Nie ma dietetycznych pączków, ale czasem decydujemy się na ciastko bez lukru, z kremem waniliowym albo wiśnią. A co zrobić, by te smakołyki nie miały wpływu na naszą sylwetkę? Po prostu zjeść ich mniej!

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments