Jesteśmy tacy sami!

0
211

Nie milkną echa rezolucji „anty‑LGBT+” przyjętych przez samorządy nie tylko w naszym powiecie, ale także w innych rejonach kraju. Środowiska LGBT apelują do kolejnych gmin, aby nie podejmowały uchwał, które w ich odczuciu napędzają lawinę nienawiści wobec osób nieheteroseksualnych, zwłaszcza że według opublikowanego w 2016 r. „Raportu o Polsce” średnio 3 na 10 osób LGBT doświadczyło przemocy fizycznej lub psychicznej w ciągu ostatnich pięciu lat.

REKLAMA

Gorsi niż myśliwi
Czym tak naprawdę jest skrót LGBT, który od pewnego czasu pojawia się w mediach na całym świecie? Skrót został zapożyczony z języka angielskiego. Litery, które go tworzą, to pierwsze litery słów: Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender, oznaczających kolejno: lesbijki, gejów, osoby biseksualne oraz transgenderowe.
Statystyki mówią jasno: niezależnie od miejsca, w którym żyjemy, osoby homoseksualne stanowią 5‑10 proc. społeczeństwa. – Trzeba pamiętać, że wiele z takich osób nie ujawnia swojej tożsamości, przede wszystkim ze strachu i lęku przed wykluczeniem. Nie brakuje osób homoseksualnych, które zawierają fikcyjne związki małżeńskie, aby tylko nie wydało się, że są odmiennej orientacji seksualnej – mówi Hubert Sobecki, współprzewodniczący stowarzyszenia „Miłość nie wyklucza”. – 5‑10 proc. społeczeństwa to naprawdę sporo. Wystarczy te osoby zestawić z innymi grupami, które nie mają problemu, by wywalczyć dla siebie regulacje prawne. Mam tu na myśli m.in. myśliwych, których jest zdecydowanie mniej, a mają zdecydowanie większą siłę przebicia. Niedawno Europejskie Zrzeszenie Gejów i Lesbijek opublikowało raport o sytuacji osób LGBT w Europie. Pod uwagę brane były takie kryteria jak: kształt ustawodawstwa prawa rodzinnego, walka z przestępczością o podłożu homofobicznym czy prawo do decydowania o własnym ciele. Nasz kraj wraz z Litwą, Bułgarią i Rumunią znalazł się na szarym końcu.
Irmina Szałapak, członkini zarządu stowarzyszenia „My, rodzice”, którego wizją jest Polska, gdzie respektowane są prawa każdego człowieka, a wszyscy obywatele są traktowani równo w ich prawach i obowiązkach, niezależnie od orientacji psychoseksualnej i tożsamości płciowej, mówi, że wprowadzane przez samorządy rezolucje „anty‑LGBT+” są pierwszym krokiem do pogłębiania zakazów i większego niż do tej pory prześladowania społeczności LGBT. – Niestety coraz więcej gmin i powiatów podpisuje rezolucje przeciw tej społeczności i jest to bardzo niebezpieczne, ponieważ uderza się bezpośrednio w konkretne osoby, które i tak na co dzień są wykluczone, i borykają się z problemem odrzucenia m.in. w domu przez rodzinę. W Rosji w podobny sposób wprowadzono całkowity zakaz promocji LGBT. Skutkuje to tym, że nie można organizować parad, edukować społeczeństwa, ani prowadzić rozmów z dziećmi na temat seksualności, ponieważ takie zachowania grożą pozbawieniem wolności – mówi Irmina Szałapak, która w ubiegłym roku pojawiła się na sesji rady powiatu tarnowskiego, podczas której przyjmowano kontrowersyjną rezolucję. – Przewodniczący rady nie zgodził się na moje wystąpienie, ponieważ nie jestem mieszkanką powiatu tarnowskiego. Uważam, że było to niezgodnie z przepisami. W regulaminie nie ma takiego zapisu. Samo zachowanie przedstawicieli powiatu tarnowskiego było ograniczeniem wolności i nierównym traktowaniem. Reprezentuję stowarzyszenie rodziców, więc uważam, że nasz głos jest bardzo istotny w tej sprawie. Bronimy własnych dzieci, aby nie były wykluczane i poniżane. Chcemy, aby mogły normalnie żyć.

„Atlas nienawiści”
Pod koniec ubiegłego roku grupa aktywistów przygotowała w internecie „Atlas nienawiści”, który ukazuje mapę Polski, a na niej zaznaczoną listę miejsc, gdzie podjęto już uchwały „anty‑LGBT+”. Kolorem czerwonym, którym oznaczone są takie miejsca, zamalowano już 30 proc. naszego kraju. Opublikowany w 2016 r. „Raport o Polsce” na temat homofobicznych i transfobicznych przestępstwach z nienawiści zwraca uwagę na to, że średnio 3 na 10 osób LGBT doświadczyło przemocy fizycznej lub psychicznej w ciągu ostatnich pięciu lat. Do takich aktów najczęściej dochodzi w przestrzeni publicznej, w szkołach i uczelniach oraz w domu. Tylko 8,2 proc. osób, które doświadczyły przemocy fizycznej, zgłosiły ten fakt policji.
– Większość przestępstw związanych z rasizmem czy homofobią nie jest zgłaszanych, ponieważ ludzie… nie ufają policji. Policjanci często wyśmieją takie zgłoszenia lub sami w pewien sposób przyłączają się do szykan, mówiąc, że niepotrzebnie byliśmy w tym miejscu lub po co zakładaliśmy takie ubranie. Niestety w kodeksie karnym nie ma przepisu, który mówiłby, że homofobia powinna być traktowana w taki sam sposób, jak antysemityzm czy rasizm – mówi Hubert Sobecki.
Według Irminy Szałapak dobrym posunięciem byłoby wprowadzenie ustawy chroniącej osoby homoseksualne przed mową nienawiści. – Musimy skończyć z przemocą zarówno słowną, jak i fizyczną. Nienawiść wobec środowisk LGBT spowodowana jest przede wszystkim brakiem edukacji w tym zakresie. Większość ludzi, którzy są homofobiczni i agresywni, twierdzi, że nie znają żadnej osoby homoseksualnej. Jeżeli rzeczywiście tak jest, to dlaczego wnioskują za tym, aby odebrać im prawa do adopcji dzieci, czy zawierania związków małżeńskich? Być może jednym z powodów jest zrównanie homoseksualności z pedofilią. To rodzi niechęć, bo czyny pedofilskie to przecież przestępstwo. Nikt nie bierze jednak pod uwagę faktu, że również z punktu widzenia środowisk LGBT czyny pedofilskie są przestępstwem i także z naszej strony nie ma zgody na to, aby takie osoby przebywały na wolności i nie ponosiły żadnej kary. Pedofilia jest rodzajem pociągu do cech niedojrzałości płciowej dziecka. Nie jest w żaden sposób związana z tym, czy dana osoba jest homoseksualna czy heteroseksualna. W tej sprawie wszyscy mówimy jednym głosem. Kolejnym błędem jest utożsamianie osób homoseksualnych z rozwiązłością seksualną. Osoby te są tak samo rozwiązłe, jak reszta społeczeństwa.

Każdy ma prawo do szczęścia
Polska jest jednym z sześciu państw Unii Europejskiej, obok Bułgarii, Łotwy, Litwy, Rumunii i Słowacji, gdzie niewprowadzone zostały nie tylko małżeństwa osób tej samej płci, ale także związki partnerskie. Pomimo obecności zapisu o równości wszystkich obywateli w konstytucjach wielu państw, nie każdy kraj stosuje ten przepis, dlatego działacze organizacji LGBT na całym świecie starają się doprowadzić do zrównania praw mniejszości z resztą społeczeństwa.
Co ciekawe, są kraje, w których kontakty homoseksualne są karane śmiercią. Kara za taki czyn zapisana jest w systemach prawnych m.in. Afganistanu, Arabii Saudyjskiej, Iranu, Somalii czy Sudanu.
Hubert Sobecki uważa, że każdy człowiek ma prawo do szczęścia, a prawa, o jakie walczą środowiska LGBT, wcale nie są wygórowane. – Dla dorosłych ludzi zakładających rodziny potrzebna jest równość. Ślub powinien być dozwolony. Przecież ma to miejsce już w niektórych europejskich krajach, ale także w Brazylii czy RPA. Chociażby w Irlandii małżeństwa osób tej samej płci są legalne od 2015. Ponad polowa Irlandczyków w specjalnym referendum uznała, że ślub osób tej samej płci tak naprawdę nic nie zmienia w ich życiu, a może ułatwić funkcjonowanie osobom homoseksualnym. Uważam też, że w Polsce powinniśmy zacząć walczyć z przejawami przemocy. W kodeksie karnym musi pojawić się zapis, że przestępstwo wobec osób homoseksualnych jest karane. Do tego powinna być prowadzona odpowiednia edukacja w szkołach. Nie możemy dopuszczać do sytuacji, że dzieci wkraczając w dorosłość będą zaciskały zęby, łykały antydepresanty, chodziły na terapie, a niektóre z nich popełniały samobójstwo, ponieważ nie uzyskały akceptacji środowiska, w którym dorastały. Jeżeli do tego nie doprowadzimy, to coraz więcej osób będzie uciekać z kraju, bo nie będzie widzieć dla siebie przyszłości, a przecież większość ludzi ze środowisk LGBT uważa, że wszyscy jesteśmy tacy sami i każdemu z nas należy się szacunek i równe prawa.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o