Kiedy konsument bankrutuje…

0
70
upadlosc-konsumencka
REKLAMA

W 2009 roku weszła w życie nowelizacja prawa upadłościowego i naprawczego, wprowadzająca tzw. upadłość konsumencką. W pierwszym roku jej obowiązywania Wydział V Gospodarczy Sądu Rejonowego w Tarnowie (obejmujący swym zasięgiem powiaty: tarnowski, dąbrowski, brzeski i bocheński) odebrał osiemnaście wniosków o ogłoszenie tego rodzaju upadłości. Rok później zdecydowały się na ten krok zaledwie cztery osoby, w 2011 roku – trzy, a w 2012 i 2013 wpłynęły łącznie tylko cztery wnioski. W bieżącym roku nikt dotąd nie zdecydował się na taką próbę, co nie dziwi, biorąc pod uwagę dotychczasowe orzeczenia sądowe – oddalające, zwracające i umarzające wnioski o upadłość.W większości przypadków zgubna okazała się łatwość zaciągania pożyczek bankowych. O ratunek do tarnowskiego sądu zwróciło się np. małżeństwo emerytów, które nabrało kredytów na sumę blisko… 100 tysięcy złotych i utraciło kontrolę
nad długami. Wniosek o upadłość konsumencką złożył też więzień, któremu do końca kilkuletniej „odsiadki” zostało kilka miesięcy, ale nie potrafił cieszyć się z bliskiej perspektywy wolności. Za murami więzienia oczekiwali go wierzyciele, którym winien był niemałe pieniądze. Uznał więc, że ratunkiem dla niego będzie sądowe ogłoszenie upadłości. Co więcej, domagał się, aby jego długi spłaciło Ministerstwo Sprawiedliwości, bo on nie podejmie pracy ze względu na stan zdrowia.
W ubiegłym roku, na 279 wniosków w skali kraju, upadłość konsumencką ogłoszono tylko w 55 przypadkach. Odwrócić ten stan rzeczy ma poselski projekt kolejnej nowelizacji prawa upadłościowego i naprawczego. Zajmują się nim już sejmowe komisje.
Obecnie sądy oddalają wnioski o ogłoszenie upadłości, jeżeli niewypłacalność dłużnika nie powstała wskutek wyjątkowych i niezależnych od niego okoliczności, co bardzo trudno udowodnić. Ponadto droga do ogłoszenia upadłości jest zamknięta, gdy dłużnik zaciągnął pożyczkę, będąc już niewypłacalnym. Projekt nowelizacji prawa zakłada, że takie sytuacje nie będą już przeszkodą i sąd będzie mógł ogłosić upadłość – pod pewnymi jednak warunkami. Jeżeli ktoś zaciągnie kolejną pożyczkę, by poprawić sobie trudną sytuację, to kolejne obciążenie finansowe nie wykluczy ogłoszenia upadłości. Sądy nie ogłoszą jej jednak, jeśli do niewypłacalności dłużnika dojdzie wskutek jego niedbalstwa lub umyślnego działania.Najczęstszym dziś powodem oddalania przez sądy postępowań o ogłoszenie upadłości jest brak pieniędzy u dłużnika na pokrycie jego kosztów. Poselski projekt mówi, że i w takiej sytuacji upadłość konsumenta będzie mogła zostać ogłoszona. Gdy masa upadłościowa będzie zbyt mała, część kosztów miałby pokryć tymczasowo Skarb Państwa. Projekt zawiera również postanowienie, że osoba ogłaszająca upadłość nie musi sprzedawać domu, by pokryć długi. Zachowa mieszkanie, jeśli służy ono zaspokojeniu potrzeb socjalnych i zgodzą się na to wierzyciele.
Sceptycy nie wierzą jednak, że kolejna nowelizacja prawa upadłościowego zmieni zasadniczo sytuację bankrutów. Ogłoszenie upadłości konsumenckiej nie może przecież oznaczać bezwarunkowego oddłużenia, czego oczekują wnioskodawcy.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments