Koniec snów o nowym województwie?

4
394
Koniec snów o województwie tarnowskim
REKLAMA

W ubiegłym miesiącu lokalne stowarzyszenie Beskidzki Dom zobowiązało parlamentarzystów z regionu bielskiego do działań na rzecz utworzenia w przyszłości nowego województwa z siedzibą w Bielsku-Białej. Co pewien czas z różnych stron kraju płyną podobne postulaty, ale nieśmiała koncepcja zorganizowania województwa tarnowsko-sądeckiego pozostała w głębokim uśpieniu. Być może realiści są zdania, że nie ma ona jakichkolwiek szans powodzenia.

Od czasu do czasu sprawa podziału administracyjnego kraju wywołuje mniej lub bardziej gorące dyskusje. Opinia, że koncepcja powołania 16 województw w 1999 roku się nie sprawdza, nie należy do rzadkich. Jej krytycy wciąż jednak nie podają istotnych argumentów, które miałyby przekonywać o tym, że liczba 18 czy 23 województw byłaby bardziej optymalna, albo że powrót do minionego podziału – na 49 województw – byłby znacznie korzystniejszy. Nawet wtedy, gdyby z powrotem zlikwidować powiaty.
Powrotu do starego raczej nie będzie. Zwolennicy powiększenia liczby województw najczęściej kierują się względami partykularnymi, lokalnymi, w celu zwiększenia znaczenia gospodarczego i społecznego ich regionu, co dobrze ilustruje przykład starań Domu Beskidzkiego w Bielsku-Białej i podnoszonych przez stowarzyszenie argumentów. Zasadniczych zmian w podziale oczekują głównie takie miasta jak Tarnów, dawne stolice województw, na ogół słabo prosperujące „sieroty” po dawnym podziale, pozostawione same sobie.

REKLAMA

Chybione aspiracje?
W ciągu minionych 21 lat temat powrotu województwa tarnowskiego na mapę kraju odżywał od czasu do czasu, ale nigdy z dużą siłą czy determinacją. Nigdy lokalne lobby nie angażowało się poważnie w tę sprawę, choć snuto różne wizje przyszłości, na przykład w postaci województwa tarnowsko-sądeckiego. Wizja ta była prezentowana między innymi przez przedsiębiorców skupionych wokół Izby Przemysłowo-Handlowej w Tarnowie. Wszelako okazało się, że porównywalna koncepcja rodziła się już wraz zapowiedzią nowego podziału administracyjnego Polski pod koniec lat 90. jako manewr obronny przed spodziewaną utratą statusu wojewódzkiego przez Tarnów i Nowy Sącz.
Zwolennicy województwa tarnowsko-sądeckiego przedstawiali liczne zalety związane z tą koncepcją, które przede wszystkim odnosiły się do jego głównych siedzib. Co ciekawe, tych zwolenników zdecydowanie więcej było w Tarnowie niż w Nowym Sączu. W tym drugim mieście plan ów przyjęty został z wyczuwalnym dystansem, może z obawy, że większy i lepiej skomunikowany Tarnów przejmie w nowym województwie rolę wiodącą. Dwa lata temu Ryszard Nowak, ówczesny prezydent Nowego Sącza, powiedział wprost, że nie jest zainteresowany wspólnym planem, ponieważ „te aspiracje i ambicje niczego nie zmienią”.

Boje o fundusze
Z jeszcze większym dystansem pomysł przyjęły niektóre powiaty i gminy, głównie z Sądecczyzny; możliwe, że uznały, iż w nowym układzie nie odnajdą się z korzyścią dla siebie. Jeden z samorządowców powiedział nawet, że Nowy Sącz mógłby stać się tylko „środkiem i tłem dla realizacji interesów Tarnowa”.
Sądecczyzna nie została przekonana do podjęcia próby oddzielenia się od woj. małopolskiego, mimo że i ona często wyraża pogląd, że Kraków satelickie miasta traktuje po macoszemu, koncentrując inwestycje jedynie wokół stolicy Małopolski. Do działaczy politycznych i samorządowych z tamtego regionu nie przemawiał argument, że przymierze wspomnianych dwóch miast pozwoli odblokować strumień funduszy rządowych zawłaszczanych pod Wawelem. Zresztą ów argument wcale nie był pewny.
Dwa lata temu na jednym ze spotkań w Tarnowie dr Michał Dulak z Instytutu Nauk Politycznych UJ stwierdził, że bycie miastem wojewódzkim na pewno jest bardziej zauważalne choćby na mapach, ale można się zastanawiać, czy województwo tarnowsko‑sądeckie, o tak małym obszarze, miałoby wystarczające kompetencje do podziału funduszy unijnych i innych, czy byłoby „szafarzem darów europejskich”.

Obietnice wojewódzkie
Dr Łukasz Zaborowski z Instytutu Sobieskiego uważał, że dla ożywienia gospodarczego takich ośrodków jak Tarnów, dla przywrócenia ich niektórych dawnych funkcji pożądane już byłoby nadanie im takiego statusu planistycznego, jaki dotyczy miast wojewódzkich.
Pomysł z województwem tarnowsko – sądeckim przestał być aktualny i nie wydaje się, aby w najbliższej przyszłości mógł zostać ponownie odgrzany. Po pierwsze, nikt nie planuje zmian w podziale administracyjnym kraju, z jednym wyjątkiem. Obóz rządzący związany z PiS ogłosił niedawno, iż zamierza podzielić obecne woj. mazowieckie na dwa (mazowieckie ze stolicą w Płocku bądź Radomiu oraz warszawskie), przy czym powód tej zmiany – jak stara się wykazać opozycja – jest wyłącznie polityczny. To przy tej okazji bielszczanie chcą powołać do życia swoje województwo, ale chyba są to zabiegi dosyć naiwne. Podobne aspiracje miały Częstochowa i Koszalin; jeśli chodzi o drugi przypadek, kilka lat temu Jarosław Kaczyński już obiecał Koszalinowi status miasta wojewódzkiego…

Prowizorka na mapie
Szanse na poważne zmiany mogą otworzyć się tylko wtedy, gdy ktoś w Polsce dojdzie do wniosku, że obecny podział administracyjny trzeba zmienić. Czy wówczas Tarnów mógłby coś na tym skorzystać? To zależy od obranej przez nowych reformatorów drogi. Warto powtórzyć, że od początku dzisiejszy podział na 16 województw często jest krytykowany, a wielu specjalistów przedstawia swoje koncepcje. Mowa jest o 12 dużych regionach (były w planie przed 1998 rokiem), likwidacji wszystkich lub niektórych powiatów ziemskich, czy o utworzeniu jeszcze większej liczby województw, na przykład trzydziestu.
Tarnów jednak nie powinien liczyć na rychłe zmiany na mapie, które odmienią jego dotychczasową sytuację. Bardzo prawdopodobne, że nie nastąpią one nawet w ciągu najbliższych kilku dziesięcioleci. Wprawdzie ktoś nazwał obecny podział prowizorycznym, lecz większość prowizorek ma silny instynkt przetrwania.

REKLAMA

4
Dodaj komentarz

4 Liczba komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
3 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
Ciotka Tekla

Kolejna chimera o tym, że będzie lepiej.

Aio

Dopóki w Tarnowie bedzie rzdziło Po Tarnow bedzie sie zwijał.

Dawid

jak kiepski elektorat wybierze kiepskich włodarzy to i województwo nie pomoże.

Dawid

po co komu 30 województw? 12 wystarczy