Przygoda z Erasmusem

0
123
Erasmus-Natalia-Lipinska
REKLAMA

Koniec języka za przewodnika
Unijny program obejmujący współpracę europejskich uczelni i wymianę studentów cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Raport na temat efektów Erasmusa opracowała Komisja Europejska. Co z niego wynika? W przypadku absolwentów z doświadczeniem międzynarodowym ryzyko długotrwałego bezrobocia jest o połowę mniejsze. Udział w programie zwiększa możliwości zatrudnienia i mobilność zawodową. Studia, praktyki lub staż za granicą pomagają kształtować doceniane przez pracodawców cechy charakteru, takie jak: tolerancja, umiejętność rozwiązywania problemów, znajomość własnych mocnych i słabych stron. Program ma również dobry wpływ na… demografię. Pary, które poznały się, uczestnicząc w Erasmusie, doczekały się sporej gromadki dzieci liczonej już w tysiącach.
Szacuje się, że w latach 2014‑20 cztery miliony osób będą mogły uzyskać stypendia z nowego programu wymiany Erasmus+, którego budżet wynosi 15 mld euro. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Tarnowie uczestniczy w międzynarodowej wymianie od 2000 roku. Początkowo z wyjazdów korzystało w ciągu roku 3 – 4 studentów. Obecnie około 20. PWSZ ma podpisane umowy o współpracy z kilkoma uniwersytetami we Włoszech oraz uczelniami w Niemczech, Austrii, Czechach, Rumunii, Francji, Holandii, Belgii, Finlandii, Hiszpanii i Grecji.
Największym zainteresowaniem, głównie wśród studentów romanistyki, cieszą się wyjazdy na uczelnie belgijskie i francuskie. Studenci filologii germańskiej wybierają przeważnie Austrię. Natomiast studenci pielęgniarstwa chętnie odbywają praktyki w Finlandii, w Czechach i we Włoszech.
– Atrakcyjne dla naszych studentów są nowe technologie i nowe metody pracy, dochodzi do tego wymiana doświadczeń w międzynarodowych grupach studenckich – mówi Wojciech Nowak z Biura Rektora PWSZ. – Korzyści są niewymierne. Studenci podnoszą swoje kompetencje językowe, poznają kulturę innych krajów i zagraniczne rynki pracy. A przy tym muszą sobie dać radę w nowych i czasem trudnych sytuacjach. Dofinansowanie wszystkich kosztów ma charakter ryczałtowy. Student otrzymuje od 400 do 600 euro miesięcznie, w przypadku praktyk kwota jest wyższa. Najdłuższy pobyt trwał 9 miesięcy, najkrótszy 2 miesiące.
Marcin Włudyka, studiując inżynierię materiałową w tarnowskiej PWSZ, wyjechał na erasmusowe praktyki związane bezpośrednio z tematem swojej pracy inżynierskiej.
– W niemieckim Wismarze posługiwałem się głównie językiem angielskim. Lwią część mojego pobytu przeznaczyłem na badania laboratoryjne dotyczące wyciskania aluminium. Bardzo miło wspominam współpracę z kompetentną i pomocną kadrą. Tamtejsi profesorowie, po wcześniejszym przeszkoleniu studenta, nie obawiają się powierzyć mu nawet bardzo drogich urządzeń. Nawiązanie nowych kontaktów z ludźmi z całego świata oraz nabranie większej pewności siebie w posługiwaniu się obcymi językami to według mnie największe atuty erasmusowych wyjazdów. Każdemu polecam.
Marcin otrzymał na trzymiesięczny pobyt w sumie 1 300 euro. Pokój w akademiku kosztował go miesięcznie 230 euro, musiał też wpłacić zwrotną kaucję w tej samej wysokości. – Doliczając do tego wydatki na transport i jedzenie, prawie udało mi się zmieścić w budżecie, nie musiałem wiele dokładać.
Natalia Lipińska w PWSZ studiowała filologię germańską, jednak ostatni semestr postanowiła spędzić nie w Tarnowie, a w Wiedniu.
– W pierwszym tygodniu poznawaliśmy uczelnię, mogliśmy także liczyć na pomoc przy wyborze przedmiotów, a nawet założeniu konta bankowego czy kupna biletu semestralnego. Czułam się jak na wakacjach, ponieważ miałam tylko 3 dni zajęć. Dzięki temu wyjazdowi nie mam już problemów ze swobodnym komunikowaniem się po niemiecku. Natalia twierdzi, że stypendium w wysokości 450 euro na miesiąc na pewno nie wystarczy. – Jest drożej niż w Polsce. Trzeba więc dołożyć od 500 do 1000 złotych miesięcznie, zależnie od miejsca zamieszkania i wybieranych atrakcji. Chociaż Erasmus jest programem mającym wyrównywać szanse studentów z różnych krajów, to wysokość stypendiów jest różna. Osoby z bogatszych państw, na przykład Szwajcarii, miały do dyspozycji po 700 euro miesięcznie.

REKLAMA

Studiowanie pod palmami
Małopolska Wyższa Szkoła Ekonomiczna została zarejestrowana w Narodowej Agencji Programu Erasmus jako pierwsza uczelnia tarnowska. Było to prawie 15 lat temu. W tym okresie na zagraniczne studia wyjechało 53 studentów, a 193 podjęło praktyki. Z każdym rokiem wzrasta zainteresowanie wyjazdami.
– Mobilność i umiędzynarodowienie stało się nowym, zasadniczym kryterium oceny uczelni i jakości kształcenia – podkreśla Renata Mielak, wicekanclerz MWSE. – Lista partnerskich uczelni, w których mogą studiować nasi studenci, jest długa. Współpracujemy z ponad 25 ośrodkami naukowymi zlokalizowanymi w różnych częściach Europy. Są to zarówno państwowe uniwersytety, jak i prywatne uczelnie działające w takich krajach jak: Portugalia, Hiszpania, Grecja, Czechy, Łotwa, Słowacja, Chorwacja, Bułgaria, Turcja, Rumunia oraz Cypr, Dania i Estonia
Wśród studentów MWSE największe powodzenie ma Portugalia.
– Polytechnic Institute of Beja to pierwsza uczelnia zagraniczna, z którą Małopolska Wyższa Szkoła Ekonomiczna nawiązała współpracę w ramach programu Erasmus. Bliskie kontakty, długoletnia współpraca oraz jakość oferowanych usług decydują o tym, że nasi studenci chętnie tę uczelnię wybierają. Podobnie jak Polytechnic Institute of Portalegre. Z pewnością dodatkowym atutem są walory turystyczne. Natomiast studenci chcący odbyć zagraniczne praktyki wskazują przeważnie na Hiszpanię (archipelag Wysp Kanaryjskich) i Grecję (wyspy: Kreta, Kos, Samos, Zakynthos, Rodos). Niektórzy decydowali się na wyjazd na Maltę, do Wielkiej Brytanii, Niemiec czy też Austrii. – Coraz częściej obserwujemy, że raz rozpoczęta przygoda z Erasmusem powoduje, że studenci szukają kolejnych możliwości, by wyjechać za granicę. Nowy program Erasmus+ stwarza w tym względzie dużo szersze możliwości
Zawsze jednak brane pod uwagę są wyniki w nauce i znajomość języka obcego obowiązującego na danej uczelni. MWSE przyjęła również dodatkowe kryteria, na przykład aktywny udział w życiu uczelni, osiągnięcia i działalność w kołach naukowych. Każdy student otrzymuje stypendium wypłacane w euro, a osoby będące w trudnej sytuacji materialnej mogą liczyć na dodatkową kwotę – 200 euro na każdy miesiąc.
Małgorzata Piotrowicz, studentka pedagogiki MWSE, przez jeden semestr uczyła się w Portugalii.
– Zajęcia dostosowane były do nas, czyli erasmusów, prowadzono je w języku angielskim oraz portugalskim. Miałam do wyboru wiele przedmiotów związanych z moim kierunkiem studiów, uczestniczyłam również w kursie języka portugalskiego. Otrzymałam stypendium w granicach 1500 euro. Starałam się rozsądnie pieniędzmi gospodarować i wystarczyło mi na wszystko. Opłacałam akademik, robiłam codzienne zakupy, zwiedziłam znaczną część Portugalii, Hiszpanię, a nawet Gibraltar. Spędziłam cudowne chwile i przywiozłam mnóstwo wspomnień.

REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments