Ślub to nie show

0
276

Podczas prac V Synodu Diecezji Tarnowskiej każdy rok ma swój temat wiodący – rodzina, parafia, ewangelizacja. Systematycznie od wiosny spotykają się różne komisje synodalne, publikowane są także komunikaty o pracach komisji. Zwykle tego typu materiały nie budzą szerszego zainteresowania, tymczasem treść czerwcowego komunikatu obiegła większość mediów w Polsce, a narzeczeni planujący ślub w najbliższym czasie i zakochani nie tylko w sobie nawzajem, ale np. w twórczości Leonarda Cohena, dowiedzieli się, że nie będą mogli wykorzystać popularnego utworu „Hallelujah” w trakcie ceremonii ślubnej… Czy zatem w diecezji tarnowskiej funkcjonować będzie lista utworów zakazanych, których nie wolno wykonywać w kościele podczas ślubu? I czy chodzi tylko o Cohena?
Warto przypomnieć, że obowiązywały i obowiązują różnego rodzaju dokumenty określające m.in. obecność muzyki w liturgii, a temat podejmują często w swoich listach biskupi diecezjalni. Diecezja tarnowska nie jest pierwszą, która chce uregulować kwestię utworów wykonywanych w kościele podczas ślubu; wcześniej zajęła się tym m.in. archidiecezja katowicka.
Co dokładnie jest przedmiotem prac? Chodzi o wypracowanie obligatoryjnych wskazówek dotyczących celebracji liturgii sakramentu małżeństwa – instrukcja dotyczyć ma szczególnie oprawy muzycznej ślubów, ale także dekoracji kościoła, obecności fotografów itd. Podobne wskazówki dotyczyłyby liturgii pogrzebowej, liturgii pierwszej komunii św. Póki co, to właśnie w związku ze ślubami księża obserwują „radosną twórczość” narzeczonych. Sporo osób, zwykle nie ze złej woli, a z braku wiedzy, chce realizować rozmaite pomysły w czasie ceremonii ślubnej, nie zawsze przystające do powagi wydarzenia i miejsca.
– Pomysłowość narzeczonych nakręca chociażby YouTube i zamieszczane tam filmy z zaślubin. Każda kolejna para chce być lepsza, bardziej oryginalna. I tu łatwo przekroczyć granice, gubiąc sens sakramentu, sens obecności w kościele i składania przysięgi przed Bogiem. We wprowadzeniu do obrzędu ślubu wyraźnie podkreśla się, że celebracja ta ma różnić się od zwyczajnej, i państwo młodzi na to zasługują, stąd np. inny wystrój świątyni, bardziej uroczysta oprawa muzyczna, ale to zawsze mieścić się musi w granicach obowiązujących przepisów i adekwatnie do miejsca. W przypadku muzyki chodzi o to, by muzyka świecka, bez związków z liturgią, nie gościła w kościołach. Podczas liturgii sakramentu małżeństwa zdarza się słyszeć nie tylko popularny utwór Cohena, ale także utwory np. Piotra Rubika. Można w nich doszukiwać się fragmentów z Biblii i tematycznych nawiązań, ale utwory te nie powstały dla liturgii, a dla rozrywki. To zasadnicza różnica. Dla nas źródłem pieśni do wykonywania w kościele będzie np. śpiewnik autorstwa księdza Jana Siedleckiego, a dla narzeczonych Internet. Opracowanie wytycznych obowiązujących w całej diecezji jest zatem konieczne – mówi ks. dr Andrzej Dudek, liturgista, przewodniczący synodalnej Komisji ds. Kultu Bożego i Życia Sakramentalnego.
Wypracowanie obligatoryjnych wskazówek dotyczących celebracji liturgii sakramentu małżeństwa, miałoby ułatwić księżom rozmowy z narzeczonymi. Niewykluczone, że taka instrukcja zawierać będzie swoistą listę „piosenek zakazanych”, czyli zbiór utworów, których pod żadnym pozorem nie wolno wykonywać w kościele podczas uroczystości zaślubin.
– W wielu przypadkach nikt nie pyta narzeczonych o repertuar w trakcie ślubu, ustalają to sami z organistą czy innymi osobami, które zagrają i zaśpiewają w kościele. No i zdarzają się później niespodzianki, nie zawsze pozytywne zaskoczenia. Chcemy pokazać zarówno przykłady utworów wokalno-instrumentalnych, których wykonywać w kościele nie wolno, wyjaśniając jednocześnie dlaczego, jak i zaproponować te, które świetnie pasują np. właśnie do liturgii sakramentu małżeństwa. Wszytko po to, by chronić liturgię i sacrum, i by zatrzymać pewien niewłaściwy trend. Lista utworów zakazanych zapewne będzie się zmieniać, bo pojawiać się będą kolejne piosenki i tym samym próby wprowadzenia ich do liturgii – dodaje ks. Dudek.
Wstępny zarys dokumentu powinien być gotowy na wiosnę 2019 roku.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o