Tajemnicza skrzynia z Tarnowa

0
96
W skrzyni znajdują się liczne zapiski dokonywane na firmowym papierze hotelu Bristol w Tarnowie. W latach 1920 ‑22 w hotelu kwaterował sztab polityczno – administracyjny Symona Petlury, o czym informuje tablica wmurowana w ścianę hotelowego budynku

Istnieje przypuszczenie, że część odnalezionych rzeczy mogło należeć do członków emigracyjnych władz ukraińskich, które przez pewien czas miały siedzibę w Tarnowie.
W skrzyni znajdują się różnego rodzaju dokumenty, pieczęcie, banknoty, pocztówki, fotografie, prywatne zapiski. Wiadomo już, że obejmują one lata 1917 – 22, gdy ówczesna Ukraińska Republika Ludowa przeżywała szczególny czas. Po abdykacji cara Mikołaja II na Ukrainie powstał autonomiczny rząd, który dążył do zorganizowania niezależnego państwa. Od początku dążenia te były torpedowane przez bolszewicką Rosję.
– Historia skrzyni, w której znajdują się różne przedmioty, jest dość bogata – mówi Iwona Fischer, kierowniczka Oddziału IV Archiwum Narodowego w Krakowie. – Do Krakowa została przywieziona już za czasów okupacji hitlerowskiej. Wraz z nią dotarł również zbiór akt rządu atamana Symona Petlury.
Zbiór ten najprawdopodobniej pochodził z przedwojennego archiwum w Tarnowie. Symon Petlura to polityk, antybolszewicki ataman ukraiński, który w 1920 roku zawarł układ wojskowo – polityczny z Józefem Piłsudskim. Po wycofaniu międzynarodowego uznania Ukraińskiej Republiki Ludowej przebywał w Polsce, tworząc emigracyjny rząd.

REKLAMA

Papier firmowy z Bristolu
Po wkroczeniu do Krakowa Armii Czerwonej w 1945 roku część dokumentów została wywieziona na wschód. Ale inne rzeczy, zgromadzone w tajemniczej skrzyni, pozostały. Najwięcej jest w niej… ukraińskich banknotów. Są to tzw. karbowańce oraz hrywny emitowane przez kolejne rządy ukraińskie w latach 1917 – 22. Banknotów są tysiące, niektóre wciąż oryginalnie zapakowane według standardów bankowych. W skrzyni natrafiono na prawie 30 ołowianych matryc, które mogły posłużyć do wyrobu waluty o różnych nominałach. Jest też pokaźna kolekcja urzędowych pieczęci.
Uwagę zwracają też liczne zapiski dokonywane na firmowym papierze hotelu Bristol w Tarnowie. To bardzo wyraźny tarnowski ślad, łatwy do wyjaśnienia. W latach 1920 ‑22 w tym hotelu kwaterował sztab polityczno – administracyjny Symona Petlury. Wiadomo też, że sztab korzystał także z gościnności hotelu należącego do Hermana Soldingera (ul. Goldhammera 3, obecnie są tam biura magistratu), tworząc tam tymczasowe Ministerstwo Spraw Zagranicznych URL. Petlura działał w Tarnowie przez dwa miesiące, najdłużej pozostali tu wysocy urzędnicy ministerialni i instytucji państwowych – w sumie ok. 200 osób. Na ścianie restauracji‑hotelu Bristol przy ul. Krakowskiej znajduje się tablica upamiętniająca zdarzenia z lat dwudziestych.

Fotografie i pocztówki
Być może do którejś z osób z dawnego rządu Petlury należał znajdujący się w skrzyni album ze zdjęciami oraz pocztówkami z Tarnowa.
– Na pewno ten fragment zbiorów ściśle dotyczy Tarnowa, co do reszty już takiej pewności nie ma, ale faktem jest, że z Tarnowa do Krakowa przyjechała cała skrzynia, którą obecnie się zajmujemy – zaznacza Monika Fischer.
Nie ma wątpliwości, że bezpośrednie związki z Tarnowem mają dokumenty odnoszące się do działających w tym mieście stowarzyszeń, m.in. Towarzystwa Oświaty Ukraińskiej.
– Ustalanie pochodzenia wielu dokumentów nie jest proste, ponieważ barierą jest język, zachodzi też konieczność zatrudnienia historyków, którzy dobrze znają dzieje Ukrainy. Już korzystamy z pomocy badaczy ukraińskich – podkreśla kierowniczka IV Oddziału Archiwum Narodowego. – Ze strony Ukraińców zainteresowanie zawartością skrzyni jest bardzo duże, a wzrosło ono w tym roku, gdy trwają u nich obchody 100. rocznicy powstania Ukraińskiej Centralnej Rady, która pełniła rolę parlamentu URL.

Będzie wystawa?
Janusz Kozioł, zastępca dyrektora ds. naukowych w tarnowskim Muzeum Okręgowym mówi, że w placówce nie zachowały się historyczne pamiątki związane z pobytem Symona Petruli i jego sztabu w Tarnowie.
– Nieżyjący już dr Andrzej Warżel, nauczyciel historii, przygotowując przed śmiercią rozprawę habilitacyjną, zbierał materiały na temat funkcjonowania emigracyjnego rządu ukraińskiego w całej ówczesnej Polsce – mówi Janusz Kozioł. – W tym celu dokładnie przeczesał nasze zbiory, ale na nic nie natrafił. To było w 2004 roku. Z pomocą przyszedł mu wrocławski Instytut Ossolineum, który przechowuje pamiątki związane z działalnością sztabu Petlury w Polsce, ale niezwiązane z Tarnowem. Zawartość skrzyni, która znajduje się w Krakowie, wydaje się bardzo interesująca i nie wykluczam, że w przyszłości nasze muzeum wypożyczy niektóre eksponaty na wystawę.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o