REKLAMA

Wiele wskazuje na to, że sportowe Igrzyska Europejskie w 2023 roku, których gospodarzem będzie Kraków, trafią także do naszego regionu, chociaż może nie w tak szerokim zakresie, w jakim widzieli to lokalni urzędnicy. Do listy miast‑organizatorów, obok Tarnowa, ma spore szanse dołączyć także Bochnia.

REKLAMA

Bajkowe marzenia urzędników
Informacja o przydzieleniu Krakowowi funkcji miasta‑gospodarza Igrzysk Europejskich 2023 przyjęta została z dużym zainteresowaniem także w Tarnowie. I trudno się temu dziwić. Igrzyska Europejskie to wprawdzie nie Igrzyska Olimpijskie, ale impreza o tak wysokiej randzie jeszcze u nas nie gościła. Korzyści z jej organizacji mogą być spore. Pomijając walory promocyjne (przyjazd wielu gości z zagranicy, zawodników, trenerów, dziennikarzy, kibiców, transmisje telewizyjne), można sporo zyskać. Zarabia branża hotelarsko – gastronomiczna oraz transportowa, można liczyć na dofinansowanie budowy lub modernizacji obiektów sportowych.
Kiedy w czerwcu ubiegłego roku podano informację, że gospodarzem trzecich w historii Igrzysk Europejskich będzie Kraków (po Baku w 2015 i białoruskim Mińsku w roku ubiegłym), prezydent Roman Ciepiela złożył marszałkowi Małopolski deklarację, iż Tarnów byłby zainteresowany współorganizacją igrzysk. Propozycja została rozpatrzona, zaakceptowana i miasto znalazło się na liście miejscowości, w których mogą się odbyć olimpijskie zmagania. Jednocześnie dyrektor Wydziału Sportu Urzędu Miasta w Tarnowie przesłał do marszałka województwa małopolskiego listę tarnowskich obiektów sportowych i hotelowych. I… zaległa kilkumiesięczna cisza.
Początkowy termin podania do wiadomości propozycji dyscyplin sportowych i ich lokalizacji nie został dotrzymany. Pojawiły się natomiast pomysły, jakie atrakcyjne konkurencje przyciągnąć do Tarnowa. Ambicje urzędników były spore. – W Tarnów Jaskółka Arenie na pewno gościć mogą: piłka ręczna, siatkówka, koszykówka, badminton, zapasy, szermierka, gimnastyka, judo, karate, taekwondo, tenis stołowy. Do tego zestawu dochodzą dyscypliny lekkoatletyczne – skok w dal i wzwyż, rzut oszczepem, biegi – możliwe do rozegrania na stadionie przy ul. Piłsudskiego. Miasto dysponuje też kilkoma ściankami do zawodów wspinaczkowych, które już sprawdziły się przy organizacji zawodów rangi międzynarodowej. W mieście nad Białą mogłyby zostać rozegrane również zawody żużlowe, gdyby ta dyscyplina znalazła się w programie igrzysk – czytamy w oficjalnej informacji magistratu.
Niektóre propozycje brzmiały niedorzecznie. Zawodów lekkoatletycznych nie ma w mieście gdzie przeprowadzić, bo jedyny obiekt – stadion przy ul. Piłsudskiego jest typowo treningowy i nie nadaje się do organizacji tak poważnych zawodów. Nie ma mowy o znalezieniu się w programie zawodów turnieju żużlowego, co w intencji autorów tego pomysłu pozwoliłoby zyskać rządowe dofinansowanie do modernizacji Stadionu Miejskiego w Mościcach. Trudno było też liczyć, że Kraków pozbędzie się najbardziej atrakcyjnych dyscyplin, jak np. gier zespołowych. Część wizji tarnowskich urzędników z góry skazana była na niepowodzenie.

Obejrzymy sobie badminton
Kilka dni temu po wspólnej naradzie przedstawicieli Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Ministerstwa Sportu, władz samorządowych Krakowa i województwa małopolskiego podjęto wstępne decyzje dotyczące dyscyplin, które zostaną zgłoszone Europejskiemu Komitetowi Olimpijskiemu w Rzymie. Lista obejmuje 29 dyscyplin, między innymi gry zespołowe w odmianie plażowej: piłka nożna, piłka ręczna, siatkówka, koszykówka 3×3, pływanie, lekkoatletyka, szermierka, wspinaczka sportowa, strzelectwo, gimnastyka, podnoszenie ciężarów, jeździectwo, kolarstwo szosowe, tenis stołowy czy rugby siedmioosobowe.
Dokonano także wstępnej lokalizacji poszczególnych rozgrywek. Na liście miast organizatorów, obok Krakowa, Zakopanego, Krynicy, Myślenic i być może Nowego Sącza i Olkusza, znalazły się również Tarnów i Bochnia. – Za Tarnowem przemawia nowa hala oraz bardzo dobra lokalizacja. Leży przy autostradzie, w środku pomiędzy dwoma lotniskami w Rzeszowie i w Krakowie, skąd jest dobry dojazd, w dodatku do czasu rozpoczęcia igrzysk ma być zmodernizowana do końca linia kolejowa z Krakowa. To duży atut. A Bochnia leży na tej samej linii komunikacyjnej – dodaje Janusz Kozioł, pełnomocnik prezydenta Krakowa do spraw sportu.
Według pierwotnej koncepcji, w Tarnowie przewidziane są zawody we wspinaczce sportowej, badmintonie oraz gimnastyce sportowej lub artystycznej, a więc – z wyjątkiem wspinaczki – w dyscyplinach u nas nieznanych i niemających dużych tradycji (sekcje gimnastyczne Unii i Metalu to już odległa historia). Zmagania w tych dyscyplinach odbywałyby się zapewne w Arenie Jaskółka, chociaż trzeba by w niej zbudować ściankę wspinaczkową. Być może lepszym i praktyczniejszym rozwiązaniem byłoby rozegranie tych zawodów w hali PWSZ, w której, jak zauważa prezes Klubu Uczelnianego AZS PWSZ Wojciech Nowak, funkcjonuje jedyna w mieście ścianka, gdzie można przeprowadzić zarówno konkurencję na czas, jak i na trudność.
Bochnia ma być natomiast gospodarzem turnieju w tenisie stołowym oraz – na razie pod znakiem zapytania – zawodów w podnoszeniu ciężarów. Teraz piłeczka jest po stronie Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który z listy proponowanych 29 dyscyplin wybierze 20 i taka propozycja zostanie skierowana w połowie marca do Europejskiego Komitetu Olimpijskiego. Jego działacze mają w kwietniu zjawić się w Małopolsce, aby dokonać wizytacji obiektów sportowych. Odwiedzą także Tarnów. I to do nich będzie należała ostateczna decyzja zatwierdzająca program zawodów. Igrzyska Europejskie, których gospodarzem będzie Małopolska odbędą się najprawdopodobniej na przełomie czerwca i lipca 2023 roku i potrwają dziesięć dni.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o