Wielkie prędkości czy wielkie mrzonki?

0
159
REKLAMA

Aż w głowie się kręci od obietnic, które towarzyszą projektowi budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK). Rząd chwali się planami wielkiej inwestycji, a ja ze zrozumiałych względów śledzę, co Tarnów i region będą z tego miały. I też kręci się w głowie. Czytam, że koleją do Warszawy dojedziemy w przyszłości w ponad 2 godziny, do Kielc już w niespełna godzinę, do Buska Zdroju w 25 minut. Jak się tu nie cieszyć?

REKLAMA

Tylko – jak zwykle – diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli TVP podaje, że podróż koleją z Tarnowa do Buska będzie 11-krotnie krótsza niż dotychczas, prawdopodobnie nie wie, że takie porównanie jest całkiem pozbawione sensu.
Niedawno TVP Info podała, jak dzięki budowie portu i towarzyszącej jej infrastrukturze kolejowej skróci się czas podróży na wielu odcinkach w kraju. Wiadomo już na przykład, że „aż 11 razy szybciej będzie można dojechać po realizacji komponentu kolejowego CPK z Tarnowa do odległego o 60 km Buska Zdroju”. Telewizja publiczna nadmienia z dumą, że okrężną drogą podróż z Tarnowa do Buska trwa pięć godzin, a w przyszłości potrwa ledwie 25 minut. Największy problem w tym, że dziś – uwaga – żadnym pociągiem nie dojedziemy do Buska – ani z Tarnowa, ani skądkolwiek – więc wszelkie porównania tracą sens. Dziennikarze TVP Info próbują porównywać coś, co dopiero ma być, z czymś, czego obecnie nie ma. Otóż nie ma stacji Busko Zdrój, nie znajdziemy jej w żadnym rozkładzie jazdy PKP! Ściślej mówiąc, stacja jako budynek jest, ale pozbawiona jest regularnych połączeń, od dobrych kilku lat pozostaje nieczynna. Swego czasu mieściła się tam dyskoteka. Owszem, od ub. roku dwa składy turystyczne obsługują trasę Busko Zdrój – Kielce, ale tylko w weekendy i tylko w wakacje…

250 na godzinę
Wielkie nadzieje zostały rozniecone po tym, jak rząd obwieścił budowę w środku Polski Centralnego Portu Komunikacyjnego z ogromnym lotniskiem międzynarodowym. Plany są takie, żeby mieszkańcy wszystkich regionów kraju mieli ułatwiony dojazd – drogą bądź koleją – do CPK. Dlatego mowa jest o nowej linii kolejowej: Tarnów – Żabno – Busko Zdrój – Kielce – Warszawa, o niespełnionej do tej pory koncepcji, która liczy już sobie kilkadziesiąt lat!
Zakładając, że tym razem uda się zbudować tę linię, czas podróży do Buska, który miałby wynieść 25 minut, budzi i podziw, i… wątpliwości. To jest odległość 60 km, a więc, żeby uporać się z taką drogą w takim czasie, należy przyjąć, że pociąg musiałby jechać z prędkością niewiele niższą niż 160 km na godz. Oczywiście, wszystko jest możliwe, zwłaszcza to, co dopiero ma się wydarzyć. Na razie jednak najszybszy pociąg w Polsce, pendolino, znacznie krótszy, 40-kilometrowy, odcinek z Tarnowa do Bochni pokonuje w ok. 20 minut.
Mikołaj Wild, sekretarz stanu, pełnomocnik rządu ds. CPK, przekonywał też, że trasą przez Busko Zdrój i Kielce dojedziemy pociągiem do Warszawy w 2,5 godz. (dziś – przez Kraków – jest to minimum 3 godz. 18 min.). Znawcy tematu powątpiewają w ten wynik, biorąc pod uwagę trudną dla kolei konfigurację terenu Wyżyny Małopolskiej, przez który pobiegnie szlak.

Maszynistów dwóch
Nie dziwi jednak, że ministerstwo zarzuca opinię publiczną takimi danymi: tu w godzinę, tam w pół godziny, a gdzie indziej tylko w dwadzieścia minut. To na ludziach robi wrażenie, przemawia do ich wyobraźni, przekonuje o sukcesie rządzących. W dodatku wszyscy chcą podróżować szybciej i wygodniej. Przecież podobnie było przed 2011 r., gdy przystępowano do generalnej przebudowy i modernizacji odcinka kolejowego E30 Kraków – Tarnów – Rzeszów. Wtedy także mówiono, że podróż z Tarnowa do Krakowa potrwa 40 minut. Po kilku latach okazało się, że na wymienionym odcinku żaden z pociągów nie uzyskuje takiego wyniku, choć najbliższy niego jest wspomniany pendolino. Żaden nie jeździ z prędkością 160 km na godz., choć z punktu widzenia technicznego byłoby to już możliwe.
Bo to nie takie proste. Nie wystarczy przystosowana do dużych prędkości droga szynowa, nie wystarczy odpowiedni tabor. Aby skład mógł jechać z szybkością powyżej 130 km na godz., konieczne jest wprowadzenie podwójnej obsady maszynistów, a to dla przewoźników są już dodatkowe koszty. Dopiero, gdy linia jest objęta specjalnym cyfrowym systemem sterowania pociągami (ETCS), ten wymóg przestaje być konieczny. Na szlaku Kraków – Tarnów – Rzeszów taki system dopiero jest planowany.

Dobrze policzmy
Oczywiście, jeśli wydaje się miliardy złotych na modernizację linii kolejowych, chodzi nie tylko o zwiększenie bezpieczeństwa i przepustowości pociągów. Inwestuje się również w czas, bo czas to pieniądz. Pod tym względem polska kolej, która każe nam, pasażerom, epatować się szybkością 160 km na godz., jest w Europie na szarym końcu. Obecnie podróż pociągiem z Tarnowa do Krakowa w przeważającej liczbie przypadków trwa niewiele krócej niż przed wielką modernizacją. Wielu pasażerów pyta: po co było wydawać tyle pieniędzy? Możliwe, że sytuacja poprawi się po zakończeniu modernizacji węzła krakowskiego.
Budowa CPK również rodzi wiele pytań. Rząd twierdzi, że wielkie lotnisko, być może dofinansowane ze środków unijnych, ma być gotowe w 2028 roku, a zmierzające do niego szlaki drogowe i kolejowe rok wcześniej. Ogłoszono także, że na remont starych i budowę nowych odcinków kolejowych, na szlaki o łącznej długości 1300 km, przyjdzie przeznaczyć 40 mld zł. Przypomnijmy, że modernizacja 160-kilometrowego fragmentu E30 Kraków – Tarnów – Rzeszów pochłonęła 3,5 mld, ale wtedy było jeszcze dużo taniej, przy czym mowa jest o szlaku już istniejącym, a nie budowanym od podstaw. Tymczasem rząd ma w planie budowę kilkuset kilometrów nowych linii na „surowym korzeniu”, do nich będzie należał również odcinek z Żabna w kierunku północnym. Zwróćmy też uwagę, że znaczna część planowanych linii, łącznie z tarnowsko – busko – kielecko – warszawską, to linie dużych prędkości, a więc odpowiednio droższe. A nowy tabor dostosowany do większych szybkości, ciągle bardzo drogi? Przykład: w 2011 roku pendolino w liczbie 20 sztuk wraz z centrum serwisowym kosztowało polską kolej, bagatela, 2,5 mld zł…
Czy ktoś, planując centralny port wraz komunikacyjnym zapleczem w kraju, wszystko to przewidział, rzetelnie zsumował i dobrze policzył? Kiedyś na pewno się o tym przekonamy, nawet, jeśli z jakichś powodów CPK miałby nie powstać…

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o