Autostrada obudzi się wiosną

0
68
REKLAMA

Opóźnienia były już wcześniej, a teraz rosną z każdym dniem. Od węzła Krzyż w kierunku wschodnim nadal nic się nie dzieje. Wszelkie roboty ustały tam latem, gdy GDDKiA rozwiązała umowę z dotychczasowym wykonawcą – konsorcjum różnych firm. Wykonawca domagał się podwyższenia kwoty kontraktu o 200 mln zł.
Do dzisiaj zakończono jedynie inwentaryzację prac na tym odcinku. – Jeśli chodzi o zabezpieczenie inwestycji, nie wszystkie elementy tego wymagają – mówi Joanna Rarus, rzeczniczka prasowa Oddziału GDDKiA w Rzeszowie. – Na pewno zabezpieczona zostanie przed rozmyciem część nasypów.
Obecnie prowadzone są prace związane z przygotowaniem dokumentów, konieczne do ogłoszenia przetargu na dokończenie budowy wschodniego fragmentu A4 z Tarnowa do Dębicy. Ogłoszenie przetargu ma nastąpić w najbliższych dniach.
– Termin rozpoczęcia na nowo robót jest uzależniony od czasu trwania procedury przetargowej, lecz tego czasu nie jesteśmy w stanie określić – informuje rzeczniczka rzeszowskiej GDDKiA. – Zależy to nie tylko od liczby pytań ze strony oferentów, liczby złożonych ofert czy od tego, jakie oferty zostaną złożone… Dlatego trudno dziś mówić o jakiejś konkretnej dacie wznowienia prac.
Nie można zatem wykluczyć, że tylko sprawy „papierkowe” mogą przyczynić się do kolejnych opóźnień; wystarczy, że w ofertach wykonawców dostrzeżone będą omyłki rachunkowe, co zdarza się nie tak rzadko, albo zajdzie konieczność uzupełnień.
GDDKiA w Rzeszowie liczy na to, że przetarg ostatecznie zakończy się zimą i z wiosną przyszłego roku roboty znowu ruszą. Jeśli nawet, to ruszą one najpierw przy węźle Dębica Pustynia. Wstępnie ustalono, że odcinek A4 od Tarnowa-Krzyża w stronę Dębicy zostanie ukończony w 2014 roku. To oznaczałoby, że ten fragment autostrady ma dwa lata „poślizgu”; miał być on ukończony przed EURO 2012. Mimo to nie brakuje sceptycznych ocen co do dotrzymania najnowszego terminu – można spotkać się z opinią, że fragment A4 Tarnów –Dębica będzie gotowy… w 2015 roku.
Dla Tarnowa termin ów ma duże znaczenie. Póki wschodni odcinek nie będzie gotowy, wiele tirów kierujących się w stronę Rzeszowa będzie chciało przedostać się z autostrady (od strony Krakowa) do krajowej „czwórki” al. Jana Pawła II. Istnieje obawa, że wtedy tej części miasta groziłby paraliż komunikacyjny.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o