Burmistrz nie daruje e-pomówień

0
127
REKLAMA

– Jako osoba sprawująca funkcję publiczną jestem przygotowany na krytykę. Nie mogę jednak tolerować oszczerstw i obraźliwych słów, które mogą narazić mnie na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia obowiązków burmistrza. Nie mogę godzić się na zmanipulowane, wypaczone relacje z zebrań wiejskich, na insynuacje o rzekomej protekcji przy zatrudnianiu w urzędzie miasta itd. Nie pozwolę, aby ktoś mnie bezkarnie obrażał i narażał na przykre doświadczenia także moją rodzinę – oświadcza kategorycznie Jerzy Soska, burmistrz Zakliczyna, który czuje się ofiarą ataku ze strony kilku internautów ukrywających się za pseudonimami.
Wie, kto za nimi stoi, i nie zawaha się złożyć zawiadomienia do prokuratury o popełnieniu przestępstwa. Twierdzi, że po ujawnieniu całej grupki oszczerców może dojść w zakliczyńskim środowisku do „małego wstrząsu”. Jeden z nich został już namierzony i zdemaskowany. To były uczeń Liceum Ogólnokształcącego w Zakliczynie, w wirtualnej przestrzeni występujący pod pseudonimem „kaka”. Wyraził już publicznie skruchę i samokrytykę, jego prośbę o wybaczenie zamieścił portal zakliczyninfo.pl. Przeprasza w nim burmistrza Zakliczyna, a także wicedyrektora Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych i dyrektorkę Gminnego Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli, która złożyła już doniesienie na policję.
„Swoje przeprosiny motywuję tym, iż informacje, które wypisywałem, są nieprawdziwe, są oszczerstwami. Informacje, które napisałem, są nieprawdą i mam świadomość, że zostały przekroczone przeze mnie wszelkie granice. Słowa te napisałem w wyniku niewytłumaczalnej dla mnie złości. Mam ogromne wyrzuty sumienia i liczę na przyjęcie przeprosin…” – kaja się „kaka” na zakliczyninfo.pl.
Kazimierz Dudzik, dyrektor Zakliczyńskiego Centrum Kultury i redagujący portal zakliczyninfo.pl przypomina, że na stronie ZCK zablokował już w ubiegłym roku możliwość komentowania publikowanych tam tekstów. Była to reakcja na częste nadużycia i obrazoburcze wypowiedzi internautów. – Nie stać nas na ciągłe monitorowanie dyskusji i wpisów, stąd decyzja o zamknięciu komentarzy. Po tej decyzji powstało w Zakliczynie niezależne od ZCK forum internetowe zakliczyninfo.fora.pl Jego nazwa wielu internautom sugeruje związek z ZCK, co nie jest prawdą. Teraz wyjątkowo zgodziłem się na zamieszczenie tych przeprosin na naszym portalu, bo oprócz prośby pomawiającego przystali na to pokrzywdzeni – tłumaczy K. Dudzik.
Tymczasem burmistrz Soska zapowiada, że nie daruje e-pomówień pozostałym oszczercom – jeden z nich ukrywa się za internetowym pseudonimem „bezlitosny”. – Przestał być anonimowym były sfrustrowany licealista, który miał pretensje do całego świata. Rozpoznałem go, domyślam się też, kim są pozostali, i nie pozostaną bezkarni. Nie zrezygnuję z ukarania autorów pomówień, by nikomu w przyszłości nie przyszła do głowy podobna nikczemność…
Poczucie internetowej anonimowości, choć złudne, prowokuje do chamskich, pogardliwych ataków, łamania norm i reguł krytyki. Tymczasem kodeks karny wyraźnie przestrzega, że autor pomówień czy znieważenia za pośrednictwem środków masowego przekazu (do których należy Internet) ponosi surową odpowiedzialność – do kary pozbawienia wolności włącznie. Szkopuł jedynie w tym, że zarówno znieważenie, jak i pomówienie są ścigane z oskarżenia prywatnego. Pokrzywdzony musi wnieść akt oskarżenia, jednak aby to uczynić, powinien ustalić dane autora internetowego wpisu.
Internetowymi pomówieniami, oszczerstwami i nękaniem (cyberstalkingiem) zajmują się już prokuratorzy tarnowskiego okręgu. Ten rodzaj przestępstw nie stanowi jeszcze problemu, ale  ostra wymiana poglądów, krytyka i dyskusje przenoszą się do wirtualnej przestrzeni, co stwarza nowe wyzwania dla wymiaru sprawiedliwości. – W tym roku mieliśmy dotąd kilka spraw z kategorii internetowych pomówień – informuje prokurator Elżbieta Potoczek-Bara, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
– Prokuratura w Brzesku zajmuje się dwiema sprawami, w których ofiarami oczerniania na forum internetowym są pracownicy oświaty. Z kolei w Dąbrowie Tarnowskiej i Tarnowie prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania łącznie w czterech sprawach, nie znajdując związku z interesem społecznym. W Tarnowie rozpatrywaliśmy w prokuraturze trzy przypadki internetowego znieważenia: członka pewnej firmy, pracownika MZB i burmistrza podtarnowskiego miasteczka. Pomówienia to zaledwie element poważnej przestępczości internetowej, na którą składają się m.in. oszustwa, ataki hakerskie, piractwo, kradzież danych, pornografia – zwraca uwagę prokurator Potoczek-Bara.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o