Całą A4 pod koniec przyszłego roku…

0
45
autostrada-debica
REKLAMA

Odcinek A4 między Tarnowem a Dębicą pierwotnie miał być gotowy w sierpniu br., potem termin przesunięto na grudzień. Jeśli jednak „Hydrobudowie”, stojącej na czele polsko – irlandzkiego konsorcjum, nie uda się dogadać z bankami, termin znów może się wydłużyć. Jak przyznaje Jakub Miller z „Hydrobudowy”, banki zablokowały firmie linie kredytowe i stąd brak środków zarówno na rozliczenia z podwykonawcami, jak i na kontynuację prac. „Hydrobudowa” usilnie stara się jednak o takie porozumienie, tym bardziej że inwestor wolałby, aby roboty dokończył dotychczasowy wykonawca.
– Zerwanie umowy z „Hydrobudową” i rozpisywanie kolejnego przetargu to strata kolejnych tygodni, na co w sezonie budowlanym trudno sobie pozwolić – potwierdza Artur Mrugasiewicz z GDDKiA w Warszawie. GDDKiA stan zaawansowania robót na tym odcinku ocenia na 50 procent. Stoi m.in. budowa 1,3 km estakady koło Dębicy, którą przerwano tuż przed połączeniem dwóch przęseł. Istnieje niebezpieczeństwo, że jeśli prace szybko nie ruszą, to jej elementy mogą ulec odkształceniu.
Stoją także prace przy budowie odcinka łączącego dwa z trzech rzeszowskich węzłów. Jak informowaliśmy, GDDKiA zerwała umowę na ich wykonanie z firmą „Radko” z Oświęcimia. Przetarg na nowego wykonawcę ma zostać ogłoszony jeszcze w tym miesiącu. W ciągu ośmiu miesięcy będzie on musiał dokończyć nasypy oraz wykonać konstrukcję i nawierzchnię jezdni. Prace zakończyć się mają w marcu przyszłego roku, podobnie jak na odcinku od Radymna do granicy z Ukrainą w Korczowej.
Najpóźniej gotowy będzie odcinek A4 między Rzeszowem i Jarosławiem. Pierwotnie miał być on gotowy już w tym miesiącu, termin jednak przesunięto na koniec br. Niestety, ostatnio wykonawca poinformował inwestora, że szybciej niż do jesieni 2013 r. się nie wyrobi.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o