Cuda zrobione ze wstążki

0
267
Monika Pawlik z wykonanymi przez siebie pamiątkowymi „przebojami” na komunię i chrzciny
REKLAMA

Pani Monika tego rodzaju rękodziełem zajęła się przez przypadek. Kilka lat temu zobaczyła w Internecie ozdoby wykonane japońską techniką kanzashi. – To japońskie ozdoby do włosów w kształcie kwiatów, wykonane z materiału. W Polsce określa się taką nazwą również technikę, za pomocą której tworzy się przedmioty przy użyciu wstążki. Pamiętam, że długo zastanawiałam się, jaki prezent kupić szwagrowi z okazji imienin. Nic nie przychodziło mi do głowy, więc postanowiłam kupić butelkę dobrego alkoholu i przyozdobić ją specjalnym „ubrankiem” wykonanym ze wstążek, które przybrały kształt kobiety z obfitym biustem. Prezent zrobił tak wielką furorę, że nie miałam wyboru i z techniką kanzashi musiałam związać się na dłużej – śmieje się pani Monika.
Aby rozpocząć swoją przygodę z tego rodzaju twórczością, wcale nie musimy nastawiać się na duże wydatki. Wystarczą nożyczki, klej, kilka metrów wstążki satynowej, świeczki, szpilki, pincety, kształtka ze styropianu, koraliki oraz inne drobne ozdoby. Oczywiście najważniejsza jest dobrej jakości wstążka.
– To czasochłonne hobby – podkreśla Monika Pawlik – Dobrych kilka godzin zajmuje stworzenie czegoś od podstaw. Jest to jednak ciekawe zajęcie, bo przy pomocy wstążki jesteśmy w stanie stworzyć praktycznie każdy przedmiot i ozdobę na każdą okazję – pamiątkę z okazji chrztu w kształcie dziecięcego wózeczka, bukiety kwiatów i miniaturowe drzewa, tasiemkowe wianki, a nawet kuferki. Oczywiście w maju największą popularnością cieszą się kielichy komunijne.
Stworzenie takiego kielicha zajmuje około 3-4 godziny. Podstawą jest zakup odpowiedniej styropianowej kuli oraz rolki aluminiowej, które po odpowiednim połączeniu będą stanowiły podstawę do dalszej pracy. – Najtrudniejszym elementem jest przyozdobienie naszego kielicha we wstążkowe kwiaty. Wycinamy kwadraty z satynowej wstążki i układamy je po przekątnej. Używamy do tego pincety, ponieważ kwadraciki mają przeważnie wymiary 2,5 cm na 2,5 cm i wykonywanie wszystkiego tylko za pomocą palców jest niemożliwe. Niezbędny jest płomień świecy, dzięki któremu możemy scalić poszczególne płatki kwiatów.
Pani Monika nie kryje, że to zajęcie dla cierpliwych i spokojnych. – Ktoś, kto jest nerwowy, zrezygnuje bardzo szybko. Trzeba być dokładnym, mieć sprawne ręce i po prostu to lubić. Czasami zdarzy się, że wstążka się zaciągnie i całą pracę trzeba zaczynać od początku. Poza tym wielkich dochodów z takiej pracy nie ma. Najdroższe są mierzące 30 cm kielichy i wstążkowe kosze z kwiatami, sięgające nawet pół metra – koszt jednej sztuki to 40 do 100 zł.
Wstążkowe wyroby pani Moniki cieszą się powodzeniem również u zagranicznych klientów – sporo jej kielichów i kwiatów trafiło do Wielkiej Brytanii i Niemiec.

REKLAMA

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments