Czym się wożą samorządowcy?

0
49
sluzbowe-samochody
REKLAMA

Jedynie w wiejskich gminach nie wydają pieniędzy na służbowe, reprezentacyjne samochody. – Nie stać nas na taki wydatek, który nie jest zresztą konieczny – to najczęstsze komentarze. Własnością np. Zakliczyna jest jedynie mikrobus ford transit, którym dowożone są dzieci do szkół. – Poza tym mamy ryczałty za wyjazdy w teren prywatnymi samochodami i to w zupełności wystarcza – zapewnia sekretarz miasta i gminy Janusz Krzyżak.

REKLAMA

Najwięcej samochodów posiadają w naszym regionie urzędy miast Brzeska i Tarnowa – w tej kolejności. Najskromniej wypadają w tym zestawieniu Bochnia i Dąbrowa Tarnowska.

Jej burmistrz Stanisław Początek stale podkreśla, że władza powinna unikać kosztownych „demonstracji”. – Jesteśmy wierni tej zasadzie, wśród polskich miast liczących do 40 tysięcy mieszkańców Dąbrowa utrzymuje się od lat w pierwszej dwudziestce najbardziej oszczędnych – informuje z satysfakcją.
Urząd Miasta Dąbrowa Tarnowska dysponuje dwoma najbardziej wysłużonymi, w porównaniu do innych samorządów w regionie, pojazdami. Wciąż eksploatowany jest ford transit z 1996 roku, a na liczniku ma już ponad 400 tysięcy kilometrów (!) – Jeździ po różnych drogach i zbliża się jego śmierć techniczna. Konieczny zatem staje się zakup nowego, ale nie w tym roku, są ważniejsze potrzeby. Może w 2013 wygospodarujemy na ten cel pieniądze – zakłada burmistrz Początek. Drugi leciwy dąbrowski samochód – skoda octavia z 1998, pojeździ jeszcze kilka lat, o co zadba z pewnością etatowy kierowca urzędu. Niezależnie od służbowych pojazdów, kierownicy gminnych jednostek korzystają z ryczałtów za używanie prywatnych czterech kółek.
Z kolei niewielki Tuchów zadowala się obecnie kilkuletnim volkswagenem busem, za którego odpowiedzialny jest zatrudniony na etacie kierowca. Podróżują nim, w razie potrzeby, przedstawiciele władz miejskich, a na co dzień kilku pracowników urzędu korzysta z ryczałtów samochodowych.
Zawartość tuchowskiego garażu jest skromniutka w porównaniu do np. brzeskiego. Urząd Miasta Brzeska posiada bowiem sześć samochodów: skodę superb (rocznik 2003), skodę fabię (2010), peugeota partnera (2006), opla astrę (1997) oraz mikrobusa forda transita (2008) i peugeota boxera – rocznik 2005. – Ford transit służy nam przy organizacji grupowych wyjazdów, a peugeot głównie do transportu osób niepełnosprawnych. Nasze stosunkowo młode samochody długo jeszcze pojeżdżą. Tych kilka pojazdów wykorzystujemy efektywnie w samorządowej działalności i nie musimy praktycznie płacić delegacji służbowych – przekonuje sekretarz miasta Stanisław Sułek.

Z Brzeskiem nie może równać się także sąsiednia Bochnia. Do dyspozycji ma „tylko” dwa citroeny: berlingo, rocznik 2004 z przebiegiem 115 tysięcy kilometrów, i dostawczo‑osobowy citroen C15 z 2005 roku.

A co kryją garaże Urzędu Miasta Tarnowa? Miasto jest obecnie właścicielem pięciu samochodów służbowych: skody superb (rok produkcji 2011, przebieg 7 000 km), forda mondeo z 2008, z przebiegiem 105 000 km, forda transita z 2005, który ma już na liczniku 153 000 km, oraz dwóch fiatów panda (rocznik 2004 i 2007) przejętych po zlikwidowanym Tarnowskim Zarządzie Dróg Miejskich. Utrzymanie tej „samochodowej floty” niemało kosztuje budżet miasta – na zakup paliwa UMT wydaje miesięcznie 5‑6 tysięcy złotych, a naprawy, przeglądy itp. pochłaniają rocznie ok. 10 tysięcy zł.
– Skoda superb i ford mondeo służą do wyjazdów służbowych członków kierownictwa urzędu, dyrektorów i pracowników. Ford transit wykorzystywany jest do bieżącej obsługi urzędu oraz imprez, spotkań, wyborów itp. Fiaty panda pozostają do dyspozycji jednostek organizacyjnych, które przejęły zadania utrzymania dróg i realizacji inwestycji miejskich. Obecnie nie zatrudniamy kierowcy, a wszelkie zezwolenia na delegacje samochodowe poprzedzone są wnikliwą analizą i wykorzystywane przez pracowników urzędu tylko w uzasadnionych przypadkach – wyjaśnia Dorota Kunc‑Pławecka, rzecznik tarnowskiego magistratu.
Po krótkiej lustracji samorządowych garaży widać wyraźnie dysproporcje w stanie posiadania. Brzesko i Tarnów dysponują najmocniejszymi „flotami”, na czele ze skodami superb, którymi włodarze obu miast podróżują ponoć najchętniej. Na drugim biegunie są Bochnia i Dąbrowa, które zadowalają się w sumie czterema pojazdami kilku‑ i kilkunastoletnimi. Najstarszy samochód jeździ w Dąbrowie już…siedemnaście lat.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o