Dakota znowu „wylądowała”

0
36
Kadłub Dakoty przed kościołem w Zabawie | Fot. archiwum Omega Pilzno

Wrak Dakoty będzie upamiętniał wojenną akcję pod kryptonimem Trzeci Most, z udziałem amerykańskiego samolotu dokładnie tego samego typu.
Akcja Trzeci Most to spektakularna operacja Armii Krajowej, która w lipcu 1944 przekazała Anglikom części niemieckiej rakiety V2 wraz z ekspertyzami polskich naukowców. Brytyjczycy, poznając tajemnicę tej niemieckiej broni, mogli skuteczniej bronić się przed jej rażeniem. O żołnierzach AK, którzy przechwycili rakietę V2 i przekazali ją aliantom, pisano, że to „oni ocalili Londyn”. Dla upamiętnienia tej akcji organizowane są od lat rocznicowe uroczystości na lądowisku Motyl, położonym między Zabawą a Wał-Rudą. To właśnie tam wylądował 26 lipca 1944 roku samolot Dakota, który wystartował z włoskiego lotniska w Brindisi. Zabrał na pokład worki z częściami rakiety V2 i kilku emisariuszy polskiego rządu na emigracji. Pierwszym pilotem Dakoty był Nowozelandczyk Stanley George Culliford, drugim Polak – Kazimierz Szrajer. Z bezcennym ładunkiem wrócili szczęśliwie do bazy.
Na pamiątkę tej akcji odsłonięto przed kilkunastu laty niewielki pomnik-obelisk wraz z okolicznościową tablicą w Wał-Rudzie. Teraz o wojennych wydarzeniach przypominać będzie dodatkowo – działający mocno na wyobraźnię – wrak historycznej Dakoty. Ks. Zbigniew Szostak, kustosz Sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie, zamierza wybudować dla niej hangar, w którym gromadzone będą także inne pamiątki po akcji Trzeci Most.
Transportowa Dakota, której wrak dotarł do Zabawy, została wyprodukowana w 1944 w USA. Początkowo służyła w amerykańskich siłach powietrznych, później w 147. dywizjonie RAF-u, a następnie na Bliskim Wschodzie. Używana była jeszcze do celów wojskowych przez kilkanaście powojennych lat, a w latach 90. ubiegłego wieku stała się atrakcją Euro Disneylandu pod Paryżem. W 2002 trafiła do holenderskiego muzeum w Best, a trzy lata później na plan niemieckiego filmu. Tam wysłużoną Dakotę podpalono i wykorzystano w scenie katastrofy lotniczej. Zniszczoną w znacznym stopniu maszynę odkupił od filmowców Przemysław Pawłowicz i niedawno postanowił ofiarować ją Zabawie. Tu pozostanie już najpewniej „na zawsze”.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o