Dla kogo dworek?

0
117
zbylitowska-gora-sosw
REKLAMA

We wrześniu do starostwa powiatowego w Tarnowie wpłynęła decyzja Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o zmianie właściciela blisko 3,5-hektarowego zespołu dworsko-parkowego w Zbylitowskiej Górze. Swoją siedzibę ma tutaj Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy – szkoła przeznaczona dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych umysłowo w stopniu lekkim, umiarkowanym i znacznym. Z zajęć w ramach szkoły od podstawowej po szkołę zawodową przysposabiającą do pracy korzysta rokrocznie około 70‒80 osób, wychowanków SOS-W w Zbylitowskiej Górze.
O swoje pociechy martwią się rodzice – dzięki zajęciom w tej placówce ich niepełnosprawne dzieci mogą skorzystać z różnych form terapii, uczyć się samodzielności. A z zajęć w Zbylitowskiej Górze korzystają nie tylko niepełnosprawni z powiatu tarnowskiego, ale także ościennych – dąbrowskiego i dębickiego.
Likwidacja SOS-W z dnia na dzień to katastroficzna wręcz wizja, której realizacji obawiają się pracownicy ośrodka. Na razie ośrodek pracuje normalnie, czekając na spotkanie władz powiatu i nowych właścicieli. Nieprawdą okazały się krążące pogłoski o wręczanych już wypowiedzeniach, rozwiązywaniu umów z pracownikami ośrodka. Takim informacjom zaprzeczył Michał Stach, dyrektor SOS-W w Zbylitowskiej Górze.
Decyzja zwrotu dworku i działki zapadła po ponad dwudziestu latach spraw toczonych w sądach. Obecni właściciele zespołu pałacowego w Zbylitowskiej Górze wystąpili o wydanie nieruchomości najpóźniej do dnia 30 listopada 2013 roku. Co teraz?
– Data zwrotu działki została nam wskazana, bo wymaga tego prawo, ale nie wydaje mi się, by była to data, od której coś się gwałtownie zmieni, ktoś wejdzie na ten teren. Nie mamy żadnych informacji ani o samych właścicielach, ani o ich zamiarach wobec tego terenu. Jesteśmy na etapie umawiania spotkania z osobami wskazanymi w decyzji lub ich pełnomocnikami czy adwokatami. Chcemy na takim spotkaniu usłyszeć, jakie są ich plany, jakie oczekiwania i czy jest szansa na porozumienie – mówi Mirosław Banach, wicestarosta tarnowski.
Władze powiatu tarnowskiego będą starały się przekonać spadkobierców pierwotnych właścicieli dworku w Zbylitowskiej Górze do sprzedaży majątku na rzecz powiatu lub przynajmniej zgody na co najmniej kilkuletnią dzierżawę.
Możliwości przeniesienia ośrodka w inne miejsce są znikome. Wprawdzie są na terenie powiatu tarnowskiego obiekty niewykorzystywane w pełni, ale odtworzenie bazy terapeutycznej, a zwłaszcza ośrodka hipoterapii, byłoby wyjątkowo trudne.
– Decyzja została już podjęta przez ministerstwo i teraz za późno na interwencję.
Tymczasem konieczność zwrotu działki w Zbylitowskiej Górze to nie jedyna tego typu sytuacja, z którą zmaga się obecnie powiat tarnowski. Przypomnijmy, że powiat musi odkupić budynek dworu w Stróżach koło Zakliczyna, gdzie w dworku urządzono dom pomocy społecznej – miejsce pobytu dla ponad setki starszych osób. Trwa jeszcze proces o zwrot działki w Karwodrzy. Tu także w byłym dworze umieszczono dom pomocy społecznej. Obawy dotyczą jeszcze kilku innych obiektów na terenie powiatu – to dworek w Rzuchowej, gdzie mieści się placówka opiekuńczo-wychowawcza, a także pałace w Ryglicach i Radłowie, gdzie funkcjonują szkoły ponadgimnazjalne, prowadzone przez powiat.
Kolejne decyzje o zwrocie nieruchomości, które są we władaniu powiatu tarnowskiego, mogą oznaczać dla powiatu katastrofę finansową. W powiatowym budżecie nie ma dziesiątków milionów na odkupywanie działek i obiektów, w które powiat przecież sporo już zainwestował.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments