Dla kogo mieszkanie?

0
146
REKLAMA

Gmina zarządza dwoma setkami mieszkań komunalnych i zaledwie jedenastoma lokalami socjalnymi. W tych ostatnich mieszkają lokatorzy, którzy zostali eksmitowani przez spółdzielnię mieszkaniową głównie za niepłacenie czynszu.
– Dwa lata temu na liście sporządzonej przez społeczną komisję mieszkaniową znajdowało się czternaście rodzin oczekujących na lokale socjalne, od tamtego czasu pozytywnie rozpatrzono osiem wniosków, ale wpłynęło już blisko dwadzieścia kolejnych – wylicza burmistrz Dąbrowy, Stanisław Początek. Czekających na przydział jest coraz więcej, a mieszkań nie przybywa. Lokale socjalne znajdują się w Brniu i Szarwarku w budynkach po byłych szkołach, mają one dość niski standard, na przykład z jednej łazienki musi korzystać kilka rodzin.
– To nie jest tak, że zrobiliśmy enklawy dla ubogich poza miastem – wyjaśnia burmistrz Początek. – W samej Dąbrowie nie było możliwości wygospodarowania lokali nawet na kilka mieszkań socjalnych. Staramy się, oczywiście, aby ludziom mieszkało się tam jak najlepiej – w budynkach na bieżąco wykonywane są niezbędne remonty i w miarę możliwości finansowych dodajemy pewne udogodnienia. Zdaję sobie sprawę, że zapotrzebowanie na tego typu mieszkania jest co najmniej kilkakrotnie większe, ale na razie nic pod tym względem się nie zmieni.
W mieście od dawna mówi się o konieczności budowy bloku, w którym znajdowałyby się mieszkania komunalne, a także socjalne. Władze planują, że do 2020 roku inwestycja zostanie zrealizowana, pod warunkiem jednak że gmina dostanie bezzwrotną dotację z Banku Gospodarstwa Krajowego.
– Budowa kilkudziesięciu mieszkań, jak wstępnie zaplanowano na osiedlu Westerplatte, gdzie mamy swoje tereny, kosztować będzie kilka milionów złotych. Z obliczeń wynika, że budowa jednego metra kwadratowego lokalu mieszkalnego to koszt około trzech tysięcy złotych – mówi burmistrz. Rachunki wskazują, że wybudowanie około czterdziestu mieszkań, tyle pilnie potrzeba na dzisiaj, pochłonie pięć milionów złotych. Nawet jeśli BGK przyzna dotację w wysokości 35 procent wartości inwestycji, to gmina i tak będzie musiała zabezpieczyć w budżecie około trzech milionów.
O mieszkania komunalne stara się teraz kilkadziesiąt rodzin, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę z  tego, że takie lokale gmina przyznaje jedynie rodzinom lub osobom o niskich dochodach, niepełnosprawnym lub w nagłych przypadkach losowych. Główni lokatorzy mogą starać się o wykup mieszkań na własność, w ubiegłym roku gmina oferowała 60 – procentowe zniżki, z okazji skorzystało kilkanaście rodzin. Mieszkańcy z bardziej zasobnymi portfelami kupują mieszkania spółdzielcze bądź działki i budują domy.
Za metr kwadratowy mieszkania na wtórnym rynku w Dąbrowie trzeba zapłacić 3 – 3,5 tysiąca złotych. Ar działki budowlanej kosztuje w mieście około 5 tysięcy, znacznie taniej jest w okolicznych wsiach, tam cena za ar wynosi około dwóch tysięcy złotych. Od kilku lat zauważalnie rośnie liczba domów jednorodzinnych budowanych poza Dąbrową.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments