Droga za cztery miliardy

0
38
REKLAMA

Według wstępnych szacunków, trakt ma powstać do 2020 roku. Na drogę od wielu lat czekają mieszkańcy Sądecczyzny, ale korzyści w tym upatrują także samorządowcy z kilku gmin z terenu powiatu brzeskiego. Nieoficjalnie mówi się o tym, że wkrótce Sądecczyznę ma odwiedzić minister infrastruktury, Elżbieta Bieńkowska, podobno ma wtedy poinformować o budowie drogi.
Droga to na razie tylko kilka linii wyrysowanych w małopolskim planie zagospodarowania przestrzennego, jej budowa nie jest jeszcze zapisana w planach Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ani w kontrakcie terytorialnym.
– Koncepcja trasy już jednak istnieje, będzie to czteropasmowa droga szybkiego ruchu, równoległa do istniejącej drogi numer 75, przebiegająca przez tereny niezabudowane. Zaczynać będziemy od opracowania planów, wytyczenia dokładnego przebiegu drogi i uzyskania decyzji środowiskowych, które wydawać będzie wiele gmin – mówi wicemarszałek Ciepiela.
O budowie drogi mówi się już od dziesięcioleci, jednak była ona przekładana głównie ze względu na ogromne koszty. Szacunki wskazują, że koszt przedsięwzięcia wynosić będzie od 2,5 do 4 miliardów złotych. Samorządowcy wojewódzcy liczą, że pieniądze na ten cel uda się uzyskać z funduszy unijnych.
Ruch z Brzeska do Nowego Sącza odbywa się drogą wojewódzką numer 75, jest ogromny, każdego dnia dochodzi tam do wypadków.
– Cieszę się z planów budowy nowej drogi głównie ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców – mówi burmistrz Czchowa, Marek Chudoba. – Droga 75 przebiega przez kilka miejscowości w naszej gminie, duży ruch, w tym ciężarowy, utrudnia ludziom życie. Mimo wielu naszych próśb droga od lat nie była modernizowana i remontowana, co ma fatalny wpływ na bezpieczeństwo. Nowa droga przejdzie przez tereny niezabudowane, co ważne, może mieć to także wpływ na rozwój lokalnej przedsiębiorczości.
W gminie Brzesko planowana droga połączona zostanie ze zjazdem z autostrady w Jasieniu i prowadzić będzie w kierunku Sącza, Krynicy i dalej w kierunku Słowacji.
– Sądeczanie szybciej dojadą do Krakowa, ale i my możemy mieć z tego spore korzyści – mówi burmistrz Brzeska, Grzegorz Wawryka. – Nasze miasto znajdować się będzie na styku kilku ważnych w regionie tras, więc zwiększają się nasze szanse na pozyskanie inwestorów. Liczymy na to, że uda nam się sprzedać tereny przeznaczone pod przemysł i usługi, powstanie na naszym terenie zakładu produkcyjnego poprawiłoby trudną sytuację bezrobotnych.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments