Dwa mosty w Ostrowie

0
98
REKLAMA

Nie pomyślano o przygotowaniu połączenia zachodniej części Tarnowa z wierzchosławickim węzłem przed otwarciem autostrady. Największym problemem jest będący w bardzo złym stanie technicznym most w Ostrowie. Dopiero teraz w tarnowskim starostwie widzą ten problem i próbują wypracować jakieś rozwiązania, by po zwiększeniu ruchu samochodowego przeprawa się nie rozleciała. Kolejne pomysły, jak wprowadzenie ruchu wahadłowego czy zakazanie wjazdu ciężarówkom, okazują się jednak nieporozumieniem, więc wszyscy zdają już sobie sprawę, że bez łącznika i nowego mostu się nie obejdzie.
W ubiegłym tygodniu zatrudniona przez starostwo firma przedstawiła trzy możliwe warianty połączenia autostradowego węzła w Wierzchosławicach z Mościcami. Przedstawiciele powiatu, miasta Tarnowa, województwa małopolskiego i gminy Wierzchosławice jednogłośnie zaakceptowali ten najprostszy w realizacji, a zarazem – jak przekonują – najmniej uciążliwy dla mieszkańców.
Droga poprowadzona zostanie od istniejącego już ronda w Wierzchosławicach i kończyć się będzie przed rondem na skrzyżowaniu ulic Kwiatkowskiego i Chemicznej, którego budowę tarnowski samorząd właśnie rozpoczyna. Nowy most powstanie obok obecnej przeprawy przez Dunajec.
Ustalono również, że pozostanie stary most w Ostrowie – po wybudowaniu nowego zostanie on na jakiś czas zamknięty i gruntownie wyremontowany, a potem będzie służył kierowcom jadącym np. w kierunku Radłowa czy też do Tarnowa.
Cała dokumentacja niezbędna do zrealizowania inwestycji przygotowana zostanie jeszcze w tym roku, by jak najszybciej można było wystąpić o wydanie decyzji środowiskowej i złożyć wniosek o pieniądze z UE. Także w tym roku sporządzony będzie wstępny kosztorys budowy łącznika i mostu. Już jednak wiadomo, że będzie to największe przedsięwzięcie w historii powiatu tarnowskiego, na które starostwo zgromadzić będzie musiało w granicach 100 mln zł.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o