Dziki problem

0
92
Dziki-problem

Mieszkańcy gminy Ryglice tak wielu dzików w okolicach i samej wsi nie widywali od lat.
– Najgorzej jest wieczorami. Było już kilkanaście takich sytuacji, kiedy ludzie widzieli zwierzęta pod swoimi domami. Co więcej, ciężko je przegonić, ponieważ się nie boją. Przebiegają też przez jezdnię tuż przed samochodami i o wypadek nietrudno. Ludzie boją się wychodzić po zmroku na zewnątrz, by nie wpaść na odyńca.
Z powagi sytuacji zdaje sobie sprawę burmistrz Ryglic, Bernard Karasiewicz, który już złożył wniosek o zmniejszenie populacji dzików. – Na terenie naszej gminy działają cztery koła łowieckie, co roku odstrzeliwują kilkadziesiąt dzików, ale odstrzał powinien być większy, bo problem związany z liczebnością dzików w gminie jest duży. Wydaje mi się, że może wynikać on m.in. z wybudowania autostrady. Dawniej zwierzęta, które przychodziły na świat w ryglickich lasach, emigrowały na północ. Teraz ich ścieżki zostały przecięte autostradą, więc zawracają i osiedlają się na naszych terenach. Przyczyną jest również zmiana rodzaju upraw – kiedyś wszyscy sadzili buraki cukrowe, a dziś kukurydzę, która jest przysmakiem dzików.
Urząd Gminy w Ryglicach otrzymuje sporo zgłoszeń od rolników o stratach powodowanych przez dziki, ale nie tyko. Niedawno dziki pojawiły się na boisku szkolnym w Bistuszowej, gdzie murawa została zniszczona, jakby przejechał po niej pług. Szacuje się, że na terenie gminy może przebywać nawet 215 dzików. Z informacji przekazanych przez Zarząd Okręgowy PZŁ w Tarnowie wynika, że liczba dzików planowanych do odstrzału to 158 sztuk.
Kwota wypłaconych odszkodowań za działania dzików wyniosła w sezonie 2016/17 blisko 26 tys. zł.
Krzysztof Łazowski, przewodniczący Zarządu Okręgowego PZŁ w Tarnowie, twierdzi, że pojawianie się dzików w miejscach dla nich nienaturalnych jest już częstym zjawiskiem w całej Polsce i sugeruje, aby do momentu zredukowania ich populacji mieszkańcy gminy próbowali spróbować rozwiązać problem we własnym zakresie.
– Można wykorzystać środki chemiczne, które odstraszają dziki, jak np. Porocol, Wildgranix czy Florabacter. Dodatkowo można zakupić pastucha elektrycznego, który pomoże pozbyć się niechcianej zwierzyny z pól uprawnych.
A co w sytuacji bliskiego spotkania dzika?
– Po pierwsze nie uciekajmy. Zwierzęta leśne są zwierzętami płochliwymi i to one odczuwają większy strach. Spróbujmy powoli się wycofać i ominąć zwierzę. W takich sytuacjach dziki nie są zainteresowane ludźmi, znalazły się na naszej drodze, ponieważ poszukiwały żerowiska lub miejsca na odpoczynek. Jeżeli dzika nie wystraszymy lub nie rozzłościmy, pójdzie dalej i zejdzie nam z drogi – sugeruje K. Łazowski.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o