Farma słoneczna na sprzedaż

0
76
Sprzedaż-ratunkiem-dla-farmy

Wójt Zbigniew Drąg mówi otwarcie, że farma jest niczym „kamień u szyi”, ale… Farma fotowoltaiczna w Wierzchosławicach, wybudowana za ponad 10 milionów złotych, była pierwszym tego typu obiektem w kraju. Ówczesny wójt gminy Wierzchosławice szacował, że przy rocznym nasłonecznieniu wynoszącym 1300 godzin zyski wyniosą ok. 750 tys. zł na rok. Zastanawiano się nawet nad rozbudową elektrowni do mocy 10 MW, co miało powiększyć przychody nawet do 7,5 mln zł rocznie. Dziś już wiadomo, że wielkie plany okazały się mitem i gmina nie dość, że nie czerpie z farmy zysków, to musi dopłacać do niej około pół miliona złotych rocznie. Oprócz tego do spłacenia pozostało jeszcze ponad 3 mln zł wziętego na budowę kredytu.
Gmina może już sprzedać farmę, bo skończył się okres karencji związany ze sposobem finansowania budowy. Pojawiły się głosy, że farma mogłaby zostać przekazana za darmo spółce Bruk-Bet Solar. Przedstawiciele spółki mówią, że słyszą o tym po raz pierwszy. Wójt Wierzchosławic, Zbigniew Drąg mówi, że jednym z głównych powodów, dla których farma okazała się nietrafionym pomysłem, jest drastyczny spadek ceny energii uzyskiwanej z ogniw fotowoltaicznych – w 2012 spółka zarabiała ponad 400 zł na 1 MWh, a dziś jest to niecałe 200 zł.
– Dodatkowo urządzenia się psują i nie są w stanie pracować na 100 proc. swoich możliwości.
Jakiś czas temu gmina rozważała ogłoszenie upadłości farmy, jednak szybko zrezygnowano z tego pomysłu. Dlaczego? W zastaw pod jeden z kredytów zaciągniętych na budowę obiektu oddano Centrum Kultury Wsi Polskiej, więc nikt nie chciał ryzykować, że budynek trafi pod młotek.
Wójt mówi, że w tej chwili brane są pod uwagę dwie opcje, które mogłyby pozwolić gminie na uwolnienie się od długów farmy.
– W pierwszej kolejności będziemy rozmawiać z przedstawicielami firmy Tauron, aby podnieśli stawki za wytworzoną przez nas energię. Drugi wariant, który mocno bierzemy pod uwagę, wiąże się ze sprzedażą farmy. Ciężko jednak stwierdzić, czy znajdą się chętni wyłożyć 5‒6 mln zł za obiekt. Jeżeli jednak pojawiłby się odpowiedni kontrahent, być może bylibyśmy skłonni sprzedać farmę wyłącznie za kwotę równą kwocie obecnego zadłużenia, zwłaszcza że dzisiaj podobne instalacje buduje się już za około 3 mln zł. Kwestia przyszłości elektrowni jest w dalszym ciągu otwarta.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o