Gmina Dębno. Samorząd oddaje szkoły

0
61
REKLAMA

Nauczyciele boją się pogorszenia warunków pracy i obniżenia płac, dyrektorzy mówią o powolnej likwidacji placówek oraz o degradacji miejscowości, w których szkoły się znajdują. Gmina zapewnia, że nic nie zmieni się w kwestii nauczania dzieci, szkoły pracować będą tak jak obecnie.
Do podstawówki w Łoniowej chodzi 61 dzieci, pracuje w niej 12 nauczycieli, jak mówi dyrektor Marta Migdał-Guź, praktycznie nie ma możliwości, aby dało się cokolwiek jeszcze zaoszczędzić.
-Po prostu nie wyobrażam sobie sytuacji, że szkołę prowadzić będzie stowarzyszenie – mówi dyrektor. – Będziemy przekonywać wójta, aby zmienił decyzję. Uważam, że gmina powinna szukać oszczędności wszędzie, a nie tylko w szkołach.
– Boimy się, że proponowane przez wójta rozwiązanie doprowadzi do likwidacji placówki – mówi Beata Baka, dyrektor szkoły w Niedźwiedzy. -Wątpię w to, że przy takiej liczbie uczniów stowarzyszenie, które prowadzić będzie podstawówkę, da sobie radę. Po pewnym czasie okaże się, że nie ma pieniędzy, szkoła zostanie zamknięta, a dzieci będą musiały dojeżdżać do innych miejscowości. Likwidacja szkoły we wsi doprowadzi do jej degradacji. W podstawówce w Niedźwiedzy w klasach 0 – 6 jest 43 uczniów, pracuje siedmioro nauczycieli.
– Dwa najważniejsze miejsca na mapie wsi to szkoła i kościół, po likwidacji szkoły wieś powoli będzie umierać – niepokoi się dyrektor szkoły w Jaworsku, Ewa Niemiec. – Ani stowarzyszenie, ani żadna osoba nie da sobie rady z prowadzeniem szkoły – po 2‒3 latach okaże się, że nie ma pieniędzy i podstawówkę trzeba będzie rozwiązać. Na pewno znacznie pogorszą się warunki pracy i płacy nauczycieli, będziemy więcej pracować, a pensje na pewno nam obniżą, przestaną obowiązywać zapisy Karty Nauczyciela.
Wójt Grzegorz Brach próbuje uspokajać nauczycieli.
– Szkoły, których prowadzenie przekażemy, w dalszym ciągu dotowane będą przez gminę, przekazywać im będziemy nie tylko subwencję oświatową, ale także, jeżeli zajdzie taka konieczność, dodatkowe pieniądze – mówi.
Gdzie zatem szukać spodziewanych przez gminę oszczędności? Włodarz gminy wyjaśnia, że w szkołach przestanie obowiązywać Karta Nauczyciela, a pedagodzy zatrudnieni będą w oparciu o kodeks pracy. -Zamiast 18 godzin pracować będą 25, a urlop wynosić będzie 26 dni, co przyniesie podwójne korzyści, bo szkoły przez połowę wakacji będą czynne i dzieci będą mogły korzystać z zajęć rekreacyjnych i sportowych. Ograniczenie etatów i zwiększenie pensum spowodują, że szkoły zmniejszą wydatki, a to pozwoli im  się utrzymać. Już w pierwszym roku po przekazaniu zadania prowadzenia szkół gmina zaoszczędzi około 400 tysięcy złotych. Prowadzący szkołę nie ma prawa jej zlikwidować – daje to zatem gwarancje istnienia szkoły i miejsc pracy. Teraz do jedenastomilionowej subwencji dokładamy co roku sześć-siedem milionów.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o