Gmina Radłów. Wiatraki staną w Przybysławicach

0
111
REKLAMA

Pierwszy kontakt z niemiecką firmą specjalizującą się m.in. w budowie elektrowni wiatrowych burmistrz Radłowa Zbigniew Mączka nawiązał podczas szkolenia dla samorządowców, poświęconego właśnie wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii. – Wkrótce zjawili się z konkretną propozycją. Przekonywali mnie, że zrobili badania, z których wyszło, że idealne warunki do ustawienia wiatraków są w Przybysławicach – wyjawia burmistrz.
W Przybysławicach gmina ma hektary pól, na których kiedyś wypasano krowy, a teraz stoją w dużej mierze niewykorzystane. W pobliżu nie ma domów, a obszar ten, choć blisko atrakcyjnych przyrodniczo terenów, nie jest objęty programem „Natura 2000”, więc nie ma ograniczeń w budowie obiektów przemysłowych. – W Przybysławicach są udokumentowane złoża żwiru i wielu przedsiębiorców zainteresowanych jest zakupem terenów i koncesją na wydobycie – opowiada Z. Mączka. – Zapytaliśmy mieszkańców, czy chcą mieć w przyszłości kolejny w gminie akwen, a wcześniej rozjeżdżone przez ciężarówki drogi, czy wiatraki. Większość opowiedziała się za elektrownią wiatrową.
W Przybysławicach – wedle planów – stanąć ma dziesięć turbin wiatrowych. Radłowscy radni szybko przegłosować mają przystąpienie do uchwalania planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu, będą też musieli wyrazić zgodę na wydzierżawienie gminnych gruntów, bo z właścicielami prywatnych działek przewidzianych pod wiatraki firma ma podpisane wstępne umowy. – Zagwarantowaliśmy mieszkańcom Przybysławic, że dwadzieścia procent wpływów, jakie gmina będzie uzyskiwać z działania elektrowni, szło będzie na wskazane przez nich przedsięwzięcia w tej miejscowości – informuje burmistrz. Inwestor już wystąpił o warunki zabudowy dla postawienia masztu, który ma mieć 98 metrów wysokości i przez rok dokonywane mają być z niego pomiary wiatrów. Zapowiedział też, że coś zrobi dla Przybysławic – m.in. boisko ze sztuczną nawierzchnią, a być może także dorzuci trochę grosza do budowy hali sportowej przy tamtejszym zespole szkół.
Na tym nie koniec – pojawił się również pomysł, aby wykorzystać wolne przestrzenie między wiatrakami i ustawić tam panele fotowoltaiczne, które pozyskiwałyby energię ze słońca i przetwarzały ją na prąd elektryczny. Firma zainteresowana jest ponadto uruchomieniem dużej farmy słonecznej w Woli Radłowskiej, gdzie gmina ma odpowiednie do tego tereny.
Przypomnijmy, że prąd z energii słonecznej sprzedają od blisko roku w sąsiadujących z radłowską gminą Wierzchosławicach. Tam farmę fotowoltaiczną prowadzi samorządowa spółka.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o