Gmina Szczucin. Nowe dachy bez azbestu

0
77
szczucin-azbest
REKLAMA

Już kilka miesięcy temu władze Szczucina podpisały umowę z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego, na mocy której w ciągu czterech najbliższych lat mieszkańcy gminy będą mogli za darmo oddawać materiały odzyskane z rozbiórki dachów z azbestowym pokryciem.
– W programie finansowanym przez Szwajcarsko-Polski Program Współpracy weźmie udział 40 gmin, przy czym nasza jest liderem tego przedsięwzięcia. Zaplanowano, że w tym czasie zebranych i zabezpieczonych zostanie około 30 tysięcy ton materiałów budowlanych zawierających azbest. Pokrycia dachowe zmienione zostaną na sześciu tysiącach budynków – zarówno domów prywatnych, jak i obiektów będących własnością lub administrowanych przez gminy. Partnerem projektu została Małopolska Agencja Energii i Środowiska. Bardzo cieszę się, że udało nam się wejść do programu, dzięki temu po wielu latach rozprawimy się ostatecznie z niebezpiecznym azbestem – mówi burmistrz Szczucina, Jan Sipior.
Jeszcze kilka lat temu Szczucin uważany był za teren klęski ekologicznej. Wszystko za sprawą fabryki azbestu, której wyroby używane były nie tylko do budowy dachów, ale także utwardzania dróg, parkingów, podjazdów i podwórek. Niepokój mieszkańców i władz gminy wywołały wyniki badań, z których jednoznacznie wynikało, że w Szczucinie i w najbliższej okolicy aż o 100 procent częściej występują choroby związane z azbestem – azbestoza, rak płuc czy śmiertelny międzybłoniak opłucnej. Ten ostatni zebrał w gminie okrutne żniwo, zmarło na niego ponad 100 osób.
Samorządowcy ze Szczucina przez wiele lat prowadzili walkę ze śmiercionośnym azbestem, udawało się to dzięki funduszom unijnym oraz krajowym instytucjom zajmującym się ochroną środowiska.
– Przez lata azbest wykorzystywany był do budowy dróg. Z czasem zaczynały one pylić, a niebezpieczne drobinki przedostawały się do płuc. Podjęliśmy decyzję, że musimy usunąć go z dróg. Specjaliści, z którymi współpracujemy, na przykład z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, doradzili nam, że nie musimy ich zrywać, wystarczy jedynie przykryć je grubą warstwą asfaltu. Na ten cel wydaliśmy ponad 50 milionów złotych, udało nam się poprawić w ten sposób ponad 140 kilometrów dróg. Najnowsze badania wskazują, że liczba włókien azbestowych w powietrzu nad naszym miastem jest w dopuszczalnej normie – dodaje burmistrz Sipior. –Azbest sukcesywnie usuwany był z budynków i dróg, podwórek i placów. Rozbiórka dachów, które zostały wykonane z tego niebezpiecznego materiału, będzie ostatnim etapem wieloletniej batalii.
Setki dachów w całej gminie będą miały nowe pokrycia, a mieszkańcy będą mogli nareszcie spać spokojnie bez obawy o swoje zdrowie. Projekt kosztował będzie 50 milionów złotych. Szwajcarsko-Polski Program Współpracy finansował go będzie w 85 procentach, resztę dołoży samorząd. Łatwo więc obliczyć, że każdego roku do Szczucina trafi ponad 12 milionów złotych, które w całości przeznaczane będą na walkę z rakotwórczym azbestem. Burmistrza Sipiora bardzo cieszy fakt, że osoby najbiedniejsze będą mogły za niewielką kwotę ułożyć nowe dachy na swoich domach. Umowa przewiduje, że materiały dostaną za darmo, zapłacą tylko za robociznę.
– Nasze miasto od lat kojarzone jest tylko z niebezpiecznym azbestem, najwyższy czas, aby opinię tę zmienić. Od lat jesteśmy także gminą, która krocie wydaje na walkę z nim, czego efekty już są widoczne. Braliśmy udział w wielu programach, dzięki czemu udawało się pozyskiwać pieniądze na ten cel. Wymiana pokryć dachowych na budynkach potrwa do końca 2016 roku – dopowiada burmistrz Szczucina. 

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o