Gminne fotoradary zarobiły milion

0
40
REKLAMA

Właścicielem stacjonarnego fotoradaru w Tarnowcu na ruchliwej drodze wojewódzkiej nr 977 jest Straż Gminna w Tarnowie (gmina wiejska). Rzecznik prasowy Urzędu Gminy Tarnów poinformował nas, że wpływy samorządu z fotoradaru w ciągu 11 miesięcy tego roku wyniosły 700 tys. zł. Dla porównania wszystkie dochody gminy Tarnów w tym roku wynoszą 62,9 mln zł.
W Tarnowcu najwięcej wykroczeń związanych z nieprzestrzeganiem dopuszczalnej tu prędkości (40 km na godz.) zdarza się w porze nocnej. Niechlubny rekord należy do motocyklisty, który przemknął tędy z szybkością 173 km na godz.
– Pieniądze, które pochodzą z mandatów nakładanych na kierowców zarejestrowanych przez fotoradar, wydatkowane są zgodnie z ustawą, czyli na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Tylko w tym roku sieć chodników i ścieżek rowerowych w gminie Tarnów wydłużyła się prawie o 5 kilometrów – zapewnia rzecznik Piotr Pawlina.
Straż Miejska w Bochni ma dwa fotoradary. Na ul. Proszowskiej jeden umieszczony jest na maszcie, drugi – mobilny – został zakupiony niedawno za 60 tys. zł.
– To najnowocześniejszy przenośny fotoradar wśród podobnych urządzeń używanych przez straże miejskie czy gminne w Małopolsce – mówi Krzysztof Tomasik, komendant bocheńskich strażników. – Umieszczony na trójnogu dokonuje laserowego pomiaru prędkości.
Obydwa bocheńskie fotoradary „zarobiły” w tym roku już 192 tys. zł. Rekordziści zostali przyłapani na szybkości ok. 200 km na godz. w przeszłości i 170 km na godz. w tym roku.
– Od początku roku w oparciu o dokumentację fotoradarową, nałożyliśmy na kierowców 1 294 mandaty – informuje komendant. – Oczywiście mandatów byłoby znacznie więcej, gdybyśmy się zajmowali przede wszystkim karaniem za przekroczenie prędkości. Tak jednak nie jest, ponieważ więcej czasu poświęcamy innym obowiązkom.
Krzysztof Tomasik zaprzecza, by mobilny fotoradar był zmyślnie ukrywany w terenie i tylko czyhał na kierowców.
– Nie ukrywamy urządzenia w krzakach, nie kamuflujemy go, jesteśmy przeciwni takim praktykom. Nasze urządzenie czuwa na odcinku drogi pomiędzy znakami informującymi o pomiarze prędkości. W ciągu tygodnia fotoradar pełni służbę góra dzień lub dwa.
Niedawno Najwyższa Izba Kontroli postulowała w swoim raporcie, by ograniczyć strażom samorządowym kompetencje w zakresie kontroli prędkości. Zwrócono uwagę przede wszystkim na fotoradary przenośne.
– Są w Polsce gminy, w których te urządzenia zarabiają miliony. My nie chcemy tego robić. Po kwocie pochodzącej z mandatów łatwo wysnuć wniosek, że nie wykorzystujemy fotoradarów w celach zarobkowych – tłumaczy komendant Tomasik.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments