Groźny wypadek w Woli Rzędzińskiej, dwa auta uwięzione na torach

0
115
wypadek-wola
REKLAMA

Była sobota, kilka minut przed godziną 10. Ddóżnik w Woli Rzędzińskiej opuścił rogatki na czas przejazdu pociągu technicznego. Potem zaraz je podniósł, a na tory wjechały dwa samochody – fiat stilo i renault laguna. Ponieważ do przejazdu szybko zbliżał się pociąg pospieszny relacji Szczecin‑Przemyśl, więc dróżnik ponownie zamknął rogatki, jednak stojące na przejeździe auta nie zdążyły całkiem opuścić torów i zostały tam uwięzione. Rozpędzony skład zahaczył o fiata stilo i przez kilkanaście metrów ciągnął samochód za wagonami. Potem auto zostało zepchnięte do pobliskiego rowu.
Świadkowie twierdzą, że wypadek wyglądał makabrycznie, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Kierowca fiata, 26‑letni mieszkaniec Woli Rzędzińskiej, wyczołgał się z auta o własnych siłach.
– Doznał lekkich obrażeń, skręcenia stawów kolanowych i stłuczenia głowy. Został przewieziony do szpitala. Nic nie stało się kierowcy renault siedzącemu w swoim aucie na drugim torze ani pasażerom podróżującym pociągiem – wyjaśnia Olga Żabińska, rzeczniczka KMP w Tarnowie.
Do godziny 13 ruch na torach w Woli Rzędzińskiej był zablokowany, a pasażerowie kolei przesiedli się do podstawionych autobusów.
Okoliczności wypadku bada tarnowska policja.
– Szczegółowe oględziny oraz zabezpieczone ślady i dowody pomogą wyjaśnić jego przyczyny. Śledczy ustalą, dlaczego doszło do niebezpieczeństwa i kto za nie odpowiada – tłumaczy rzeczniczka policjantów.
Bierze się pod uwagę dwie wersje zdarzeń: błąd dróżnika lub niesprawne urządzenie. Mężczyzna opuszczający rogatki był trzeźwy, podobnie jak kierowca fiata.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments