Jak się siedzi na gazie

0
161
magazyn-gazu
REKLAMA

Mają one duże znaczenie strategiczne dla bezpieczeństwa energetycznego i w potencjalnie skrajnie trudnej sytuacji mogą mieć jeszcze większe.
Dla ludzi ze Swarzowa i okolic jest to po prostu „gazownia”. Starsi pamiętają, że kiedyś była tu kopalnia gazu ziemnego. Mało kto wie, że teraz pod ziemią magazynuje się tutaj 90 mln metrów sześc. gazu! Czy Swarzów i okolice żyją na bombie gazowej, nawet o tym nie wiedząc? Spokojnie, PGNIG SA zapewnia, że wszyscy mogą czuć się bezpiecznie. Sytuacja nie może wymknąć się spod kontroli.
Aby dziennikarz mógł odwiedzić Podziemny Magazyn Gazu (PMG), rozciągający się między gminami Dąbrowa Tarnowska i Olesno, musi starać się o zezwolenie w dyrekcji sanockiego Oddziału PGNiG SA, któremu obiekt podlega. W gestii Sanoka znajdują się jeszcze cztery takie obiekty, najbliższy – niemal o połowę mniejszy – w Brzeźnicy pod Dębicą.
Po co na całym świecie buduje się podziemne magazyny „błękitnego paliwa”? Po pierwsze, umożliwiają one pokrywanie sezonowych nierównomierności poborów gazu w systemach krajowych, po drugie, zapewniają wyrównanie zdolności wydobywczych ze złóż, po trzecie, dzięki rezerwom strategicznym pozwalają przeżyć odbiorcom indywidualnym i przemysłowym jakiś okres po utracie przez państwo możliwości importu tego paliwa.
O podziemnych magazynach gazowych rzadko się mówi, ponieważ nie ma potrzeby. Temat pojawia się w takich sytuacjach jak obecnie, gdy dostarczająca do środkowej i zachodniej Europy gaz Rosja po inwazji na Krym naraziła się znacznej części świata. I teraz świat się zastanawia, czy wskutek tej zawieruchy rosyjski gaz nadal bez problemu będzie płynął na Zachód. Niejeden kraj na wszelki wypadek uzupełnia zapasy i magazynuje nadwyżki w takich właśnie obiektach. W razie braku dostaw z zewnątrz będą uruchamiane rezerwy znajdujące się w podziemnych zbiornikach. Nie przypadkiem premier Donald Tusk pojechał ostatnio do Husowa pod Łańcutem, gdzie znajduje się jeden z największych w kraju PMG-ów…

REKLAMA

Zatłaczamy, opróżniamy…
– Magazynowanie gazu rozpoczęło się u nas w 1979 roku – informuje Paweł Morawiec, kierownik PMG w Swarzowie. – Wcześniej, od końca lat pięćdziesiątych, znajdowała się tu kopalnia, która potem zakończyła działalność. Magazyn został utworzony w wyeksploatowanym złożu, a skałami zbiornikowymi są utwory mezozoiku.
Na świecie PMG (pierwszy powstał w 1916 r. w USA) buduje się – tak jak w Swarzowie – w wyeksploatowanych złożach, w warstwach wodonośnych, opuszczonych kopalniach węgla kamiennego, a także w kawernach solnych. Co ciekawe, pierwszy w Europie PMG, o wiele bardziej prymitywny od obecnie używanych, powstał w okolicach Jasła.
– Swarzów zaś był pierwszym w kraju magazynem sprężarkowym, w którym wtłaczanie gazu odbywa się poprzez jego sprężanie – dopowiada Tomasz Motyka, zastępca kierownika swarzowskiego PMG.
W celach bezpieczeństwa skrupulatnie bada się, czy eksploatacja magazynu nie spowoduje zagrożenia rozszczelnieniem masywu skalnego występującego w obszarze złoża. Dokładnie analizuje się szczelność geologiczną oraz techniczną w przypadku podwyższonego ciśnienia gazu.
– Obecnie nasz PMG jest pusty – oznajmia Jan Szybist, kierownik Ośrodka Kopalń w Tarnowie, fachowiec z dużym doświadczeniem. – Za kilka dni rozpoczniemy jego napełnianie, czyli zatłaczanie gazu. U nas to jest stały rytuał: zatłaczanie, które rozpoczyna się w kwietniu i trwa zwykle do połowy lipca, oraz cykl odbioru, który z przerwami trwa od października do marca. Zimą zapotrzebowanie na gaz wzrasta i nie wystarczyłyby tylko te ilości, które znajdują się w systemach przesyłowych. Latem gromadzimy nadwyżki, ponieważ system ten ma określoną pojemność.

Rosyjski czy polski?
Okolice Tarnowa są dość bogate w złoża „błękitnego” bogactwa dobrej jakości, w okolicy znajduje się kilka kopalń, wciąż poszukuje się nowych złóż. Kto wie, może teraz, gdy Polska chce się uniezależnić od dostaw rosyjskich, państwo więcej funduszy przeznaczy na poszukiwania? Niedawno wiertnia pojawiła się w Trzydniakach koło Wierzchosławic; choć były nadzieje na większe złoże, po sprawdzeniu się nie potwierdziły. Ze źródeł lokalnych w dużym stopniu korzystają Zakłady Azotowe.
Czy do PMG w Swarzowie trafia gaz z Rosji?
– Nie wiemy, który gaz jest rosyjski, a który polski – uśmiecha się kierownik Morawiec. – Całość pochodzi z centralnej magistrali przesyłowej. Mieszają się w niej różne dostawy z różnych źródeł.
Jak długo Polska jest w stanie przetrwać bez dostaw gazu z Rosji? Po raz pierwszy pytanie to padło w 2009 roku, w sytuacji o wiele mniej skomplikowanej niż obecnie. Wówczas chodziło o nieporozumienia natury tylko ekonomicznej między Rosją i Ukrainą – na krótko gaz ze Wschodu przestał płynąć na Zachód, także do Polski. W Polsce trzeba było przykręcić kurek dla przemysłu (m.in. dla tarnowskich Azotów), ale w Bułgarii na przykład zaczęło brakować energii do ogrzewania budynków.
Wg różnych źródeł Polska dziś jest w stanie wytrzymać bez rosyjskiego gazu od kilku tygodni do kilku miesięcy, w zależności od pory roku i od zapotrzebowania na ten surowiec przez przemysł. Aby wydłużyć ten okres, PGNiG SA buduje kolejne dwa podziemne zbiorniki gazu ziemnego – wymagane są zapasy wystarczające na pokrycie 90-dniowego zużycia gazu. Zaraz po tegorocznej, wyjątkowo łagodnej zimie krajowe PMG były wypełnione w ponad 70 proc.

Broń „gazowa”
Kłębowisko rur i zbiorników w Swarzowie jest instalacją złożoną z ciągów redukcyjno-pomiarowych do wypełniania i odbioru gazu, urządzeń do osuszania paliwa i hali tłoczni. Z drogi widać również rozsiane w sąsiedztwie odwierty służące do czerpania i odbioru gazu. Wydajność napełniania zbiornika gazem wynosi ok. 1 mln metrów sześc. w ciągu doby.
W Swarzowie pracuje około 20 osób. To odpowiedzialni ludzie, którzy dobrze wiedzą, jakie zagrożenie może stanowić gaz. Analizę ryzyka wystąpienia w Swarzowie awarii przemysłowej przeprowadzono w oparciu o kilka metod. Wyniki badań wskazują, że ilość i rodzaj substancji zgromadzonych na powierzchni na terenie dawnej kopalni stanowią znikome ryzyko znaczącej awarii. Gazownicy zapewniają, że funkcjonujący tu system kontroli instalacji procesowych wyklucza możliwość wypływu istotnych ilości gazu ziemnego. Mimo to PMG w Swarzowie znajduje się na krajowej liście obiektów o zwiększonym ryzyku wystąpienia poważnej awarii przemysłowej.
PGNiG SA ma zamiar zbudować kolejne PMG, a także rozbudować istniejące. Żartów nie ma; dzisiaj w konflikcie między Rosją i zachodnią Europą może decydować przede wszystkim broń „gazowa”.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments