Jaki los radłowskiego liceum?

0
114
radlowska szkola
REKLAMA

W ostatnich dniach w obronie obiektu stanęli burmistrz Radłowa oraz prezydent Tarnowa, którzy swoim apelem o zmianę decyzji przedstawicieli Zarządu Powiatu Tarnowskiego wywołali spore zamieszanie.
Wydawało się, że ZSP w Radłowie już w 2017 roku zostanie zlikwidowany, ponieważ wówczas do pierwszej klasy zapisało się poniżej 20 uczniów. Mała liczba młodzieży chcącej się uczyć w ZSP sprawia, że jest to placówka zupełnie nierentowna. Powiat tarnowski, który jest właścicielem szkoły, otrzymuje na nią ok. 700 tys. zł subwencji, a z własnego budżetu dokłada dodatkowe 600 tys. zł. Co ciekawe, w trakcie ubiegłorocznego naboru chęć nauki wyraziło zaledwie… dwóch uczniów, co ostatecznie wpłynęło na to, że placówka nie otworzyła od września żadnej pierwszej klasy! Obecnie w ZSP w Radłowie uczy się nieco ponad 30 uczniów, co sprawia, że jest to jedna z najmniej licznych szkół w kraju. Zarząd Powiatu Tarnowskiego podjął więc decyzję, aby od września ZSP w Radłowie został zlikwidowany. Sprawa już wkrótce zostanie przekazana radnym, którzy podejmą ostateczną decyzję.
Nieoczekiwanie w ostatnich dniach swoje wątpliwości co do takiej decyzji zgłosił prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela, który w piśmie do starosty tarnowskiego mówi o tym, że wszystkie samorządy powinny dbać o budowanie oferty edukacyjnej, która da możliwość uczniom dalszej edukacji. Prezydent Tarnowa twierdzi, że Wydział Edukacji Urzędu Miasta Tarnowa w grudniu ubiegłego roku dokonał w konsultacji z dyrektorami poszczególnych szkół analizy możliwości naboru na rok szkolny 2019/2020, a wyniki pokazały, że w nowym roku szkolnym być może będzie musiało powstać 159 klas pierwszych z liczbą 5100 uczniów. W tej liczbie uczniowie z Tarnowa to około 2150 osób, reszta mieszka w podtarnowskich gminach. Z liczbą 5100 uczniów w tarnowskich szkołach konieczne będzie wprowadzenie zmianowości, więc prezydent zaapelował do starosty tarnowskiego, aby ten zmienił zdanie co do przyszłości radłowskiej placówki, która mogłaby przyjąć uczniów z ościennych gmin i odciążyć w ten sposób miejskie szkoły.
Starosta Roman Łucarz mówi jednak, że podjęta decyzja jest nieodwołalna. – Jesteśmy pewni, że nasza decyzja jest słuszna, ponieważ sytuacja ze słabym naborem ciągnie się od kilku lat. Najwidoczniej ktoś zawinił, że uczniowie przez lata nie chcieli korzystać z tej szkoły. Szczególnie mam na myśli uczniów z Radłowa, ponieważ młodzież z innych miejscowości ma zupełnie inne opcje związane z kontynuacją edukacji. Co do listu prezydenta Ciepieli, to proponuję mu, aby nie wchodził w moje kompetencje. Nie przypuszczam, że to pismo wpłynie na decyzję radnych. Najbardziej o uratowanie szkoły zabiega burmistrz Radłowa, Zbigniew Mączka, który w moim odczuciu stara się pokazać jako wielki obrońca szkoły. Ale kiedy proponowałem mu, aby przejął placówkę i zajął się jej prowadzeniem, a my wydzierżawimy mu ten obiekt za złotówkę, nie był tym zainteresowany. Decyzję o zamknięciu szkoły przesuwaliśmy w czasie przez kilka lat. Chciałbym, aby wszyscy zrozumieli, że to nie my likwidujemy tę placówkę, ale to ona likwiduje się sama przez brak uczniów…
Starostwo dla uczniów, którzy obecnie uczęszczają na zajęcia do ZSP w Radłowie, zaproponowało rozwiązanie, którym jest możliwość bezpłatnego dojazdu do szkoły średniej w Żabnie i możliwość zakończenia tam edukacji. Co do samego pałacu, w którym znajduje się szkoła, także pojawiły się plany, w jaki sposób go zagospodarować. Jedną z opcji jest sprzedaż obiektu prywatnemu inwestorowi, który mógłby stworzyć tam muzeum lub dom kultury.
Burmistrz Zbigniew Mączka zapowiada, że nie zamknie szkoły bez walki. Wkrótce ma podjąć kolejne rozmowy z przedstawicielami różnych instytucji w celu ratowania placówki, a jednym z pomysłów jest utworzenie filii III LO w Tarnowie. – Jestem po rozmowie z dyrektorem tamtejszej szkoły i taka opcja jest brana przez nas pod uwagę. Otworzylibyśmy wówczas dwa nowe oddziały: biologiczno-chemiczny i informatyczno-matematyczny. Wierzę, że uda nam się dojść w tej kwestii do porozumienia. Niestety, ale działania samorządu powiatowego polegające na tym, że potencjalni uczniowie ZSP co jakiś czas byli zasypywani informacjami o planach likwidacji szkoły, na pewno nie wpływały pozytywnie na nabór nowych uczniów. Podjęcie uchwały o zamiarze likwidacji bez wcześniejszych konsultacji z rodzicami oraz nauczycielami świadczy o arogancji władz powiatu i kompletnym braku liczenia się z opinią społeczną. Jest nam przykro, że zostaliśmy w tak perfidny sposób oszukani, jednak nie składamy broni i nadal zamierzamy walczyć o przyszłość tej szkoły.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o