Kąpieliska z prawnymi ograniczeniami

0
kapieliska ustawa
W Łapanowie na chętnych do plażowania czeka strzeżone kąpielisko z trzema brodzikami o różnej głębokości, zjeżdżalnia, kajaki i rowerki wodne, leżaki, parasole, piaszczysta sztuczna plaża, boisko do plażowej piłki siatkowej…
REKLAMA

Zapis ten odnosi się między innymi do Podlesia Dębowego, gdzie istnieje popularne „Kakałko”, oraz zalewu w Narożnikach-Radgoszczy.
Zmienione przepisy miały zachęcić samorządy i firmy do tworzenia stałych kąpielisk, bo zapewniają one plażowiczom bezpieczeństwo nad wodą. Większość gmin nie chce jednak brać odpowiedzialności ani ponosić kosztów związanych z prowadzeniem kąpielisk.
Przez ostatnie lata prawo dopuszczało tworzenie „miejsc wykorzystywanych do kąpieli”. Nowe prawo wodne dodało do tego pojęcia jedno słowo „okazjonalnie” i zupełnie odmieniło oblicze wypoczynku nad wodą. Ustawodawca wyjaśnił, że chodzi o okres nie dłuższy niż 30 dni w roku. Gminy nie mogą już organizować tymczasowych miejsc funkcjonujących przez całe wakacje.
Szybko jednak zrodziły się pomysły, jak obejść ograniczenia, niektórzy podzielili 30 dni na kolejne weekendy, inni tworzą przy tym samym akwenie po dwa miejsca okazjonalnie przeznaczone do kąpieli, oddalone od siebie o kilkanaście metrów, jedno czynne w lipcu, drugie w sierpniu.
W Łapanowie w powiecie bocheńskim nikt się nie zastanawiał, jak przechytrzyć ustawodawcę, dopełniono wszystkich formalności i 17 czerwca zorganizowano piknik inaugurujący otwarcie sezonu nad zalewem. Na urlopowiczów czeka tu strzeżone kąpielisko z trzema brodzikami o różnej głębokości, zjeżdżalnia, kajaki i rowerki wodne, leżaki, parasole, piaszczysta sztuczna plaża, boisko do plażowej piłki siatkowej oraz wiele urządzeń rekreacyjno-zabawowych. Za wstęp pobierana jest opłata w wysokości 6 zł, dzieci i młodzież płacą połowę z tego, maluchy do lat pięciu wchodzą za darmo. Skorzystanie ze zjeżdżalni kosztuje złotówkę, wypożyczenie leżaka 7 zł, rowerka dwuosobowego – 12 zł za godzinę, łodzi sześcioosobowej – tyle samo.
Zażywać kąpieli słonecznych i wodnych pod okiem ratowników można też na terenie kąpieliska „Chorwacja” w Jurkowie koło Czchowa, ceny są tu jednak wyższe, w weekendy sięgają 10 zł za osobę dorosłą i 7 zł za dziecko w wieku od 5 do 13 lat, w tygodniu spadają do odpowiednio 7 i 5 zł.
W podtarnowskich Dwudniakach bez zmian: molo i ławeczki istnieją tylko na papierze, nadal obowiązuje w tym miejscu zakaz kąpieli. Natomiast dzierżawca stworzył wodny park rozrywki i chętnym proponuje widowiskowy wakeboarding.
Ośrodek wypoczynkowo-wędkarski w Radłowie też nie posiada statusu kąpieliska, kąpiel odbywa się na własne ryzyko, można za to wędkować, wypłynąć na wodę kajakiem, rowerkiem, katamaranem, skuterem lub łodzią.
W Radgoszczy-Narożnikach w powiecie dąbrowskim jest zalew i jest molo, a w upalne dni sporo chętnych, żeby zanurzyć się w wodzie. – Gmina zamierza utworzyć tu miejsce okazjonalnie wykorzystywane do kąpieli w dniach od 1 do 30 sierpnia. Wstęp na plażę będzie bezpłatny, plażowicze będą mogli korzystać z zaplecza gastronomicznego – mówi Anna Błach z Urzędu Gminy w Radgoszczy.
Z kolei radni z Żabna podjęli stosowną uchwałę, wyrażając zgodę na to, by w Podlesiu Dębowym mogło powstać miejsce okazjonalnie wykorzystywane do kąpieli. Wyznaczyli też okres od 30 czerwca do 15 września. Brzmi zachęcająco, ale faktycznie dotyczy jedynie 30 ustawowych dni. Żeby nie przekroczyć limitu, dzierżawca terenu zamierza prowadzić kąpielisko głównie w weekendy przy pięknej pogodzie i wysokiej frekwencji. – Biorąc pod uwagę tylko lipcowe i sierpniowe soboty i niedziele, uzbiera się tego 16 dni i jeszcze zostanie 14, które mogę wykorzystać w czasie sprzyjającej pogody – mówi Krzysztof Kochanek, najemca popularnego „Kakałka”. – Pogoda bywa kapryśna, choć w tym roku mieliśmy już fajne temperatury, ale nie były to miesiące urlopowe. Oczywiście zalew, plaża, gastronomia – to wszystko jest cały czas czynne, można się poopalać, pomoczyć nogi, wypożyczyć rowerek, pobawić na muzycznych imprezach. Ceny nie uległy zmianie, wejście na teren „Kakałka” kosztuje od 3 do 5 zł.
Najemca nie ukrywa, że nowe prawo bardziej mu życie skomplikowało, niż ułatwiło. – W tym sezonie zrezygnowałem z prowadzenia kąpieliska w Radgoszczy. Mam tam tylko gastronomię i wypożyczalnię sprzętu, zalew zostawiłem gminie, ale generalnie gminy nie palą się do tworzenia kąpielisk z prawdziwego zdarzenia.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze