Komu śnią się Kaczyński, Ziobro i Duda?

0
172

Pod koniec listopada ubiegłego roku pochodząca z Rabki prawniczka, Renata Sutor zaapelowała do Konferencji Episkopatu Polski i Prymasa Polski o zatwierdzenie jej petycji dotyczącej pełnej intronizacji Jezusa Chrystusa na króla Polski. I nie byłoby w tym pewnie nic dziwnego, sama – jak twierdzi – jest osobą bardzo religijną i sprawy wiary nie pozostają jej obojętne, gdyby nie fakt, że o poparcie swojego wniosku poprosiła… kilkaset samorządów w całym kraju.

Radni mieli ubaw
Pismo w tej sprawie szumnie nazwane zostało petycją, więc radni chcąc, nie chcąc, musieli się nim zająć. Bocheńscy rajcy uznali je za bezzasadne i tłumaczyli, że nie są władni do podejmowania w tym względzie jakichkolwiek decyzji.
– Pismo wpłynęło do rady miejskiej, więc zobowiązani byliśmy się nim zająć bez względu na to, jaka była jego treść – mówi przewodniczący komisji skarg, wniosków i petycji bocheńskiej rady miejskiej, Kazimierz Wróbel. – W żaden sposób nie jesteśmy władni, by zwracać się do Episkopatu Polski o intronizację Jezusa, więc uznaliśmy petycję za bezzasadną. Jeśli zaś chodzi o treść dokumentu, to muszę przyznać, że do dzisiaj jestem pod jej wrażeniem. Ktoś może być jasnowidzem i akceptuję to, ale gdy widzi ludzi rozmawiających z ptaszkami, jest to dla mnie kompletnie niedorzeczne. Fakt, pracy nam ta pani trochę przysporzyła, musieliśmy przeczytać wielostronicowy dokument i jeszcze długo medytować, co chciała wyrazić.
Radni z Brzeska część petycji wysłali do marszałków Sejmu i Senatu.
– Prawniczka z Rabki-Zdroju przysłała pismo, które w części uznane zostało za petycję, więc musieliśmy je rozpatrzyć i zaprzęgnąć całą urzędniczą machinę. Wnioskodawczyni poruszyła w nim mnóstwo problemów, do rozwiązania których rada miejska nie ma kompetencji. Pisała, by parkingi przed kościołami, cmentarzami i szpitalami były bezpłatne, musieliśmy więc sprawdzić, w czyim są władaniu, co wiązało się z koniecznością redakcji kilku pism, między innymi do starostwa. Zaniepokojona była, że w szpitalnych sklepikach obowiązują zbyt wysokie ceny, ale i o tym rada nie mogła decydować. Po pierwsze dlatego, że lecznicą zajmuje się starostwo, po drugie zaś nie możemy narzucać prywatnym przedsiębiorcom, za ile mają sprzedawać kanapki. Jeszcze inne poruszane przez panią tematy zasługują na rozpatrzenie przez Sejm czy Senat, więc do ich marszałków wysłaliśmy pisma. Zdaniem większości radnych zasiadających w komisji, petycja nie zasługiwała, by wnioskować o jej poparcie do Episkopatu – wyjaśnia przewodnicząca komisji skarg, wniosków i petycji brzeskiej rady, Anna Lubowiecka.
Zarówno bocheńscy, jak i brzescy radni przyznają, że ubawili się, czytając artykuł autorstwa Renaty Sutor stanowiący załącznik do petycji, w którym prawniczka pisze o wizjach trzech kobiet, mających jakoby przepowiadać przyszłość Polski. – Tak wesoło na komisji jeszcze nie było, przewodnicząca petycję czytała, a my zrywaliśmy boki – wyznaje jeden z brzeskich radnych.

Przy poparciu władz świeckich
Oprócz wniosku o darmowe parkingi, Renata Sutor zwróciła się do samorządów o rozwiązanie kilku palących – jej zdaniem – problemów. Mowa o tym, aby przy reklamach nie pracowali dziecięcy psychologowie, o zakazie reklam artykułów dziecięcych w okresie świąt i w Dniu Dziecka, konieczności zmian przepisów dotyczących podatku VAT i wielu innych.
Głównym jednak przesłaniem był wniosek o poparcie pełnej intronizacji Jezusa Chrystusa na króla Polski i zjednoczenie kościoła. Dotychczasowa intronizacja, zdaniem wnioskodawczyni, była niepełna i powinno się jej dokonać jeszcze raz, przy udziale władz kościelnych i świeckich. Renata Sutor przytacza też wizje trzech kobiet: Marii, Magdaleny i Michaliny, którym proroctwa objawiały się w snach. Najbardziej interesować mogą te dotyczące polskiej polityki i osób z nią związanych.
Poniżej przytaczamy kilka z nich w poprawionej nieco pisowni.
Październik 2018 roku – Michalinie śniło się, że obecny prezydent Polski, Andrzej Duda wykładał na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie przedmiot z prawa karnego. W tym śnie Michalina widziała, jak prezydent patrzył na nią i był w złym humorze, tak jakby nie pełnił już swej funkcji.
Listopad i grudzień 2018 roku – kobiecie śnił się premier Mateusz Morawiecki. Michalina jechała na spotkanie z jakimś mężczyzną, a gdy siadła przy okrągłym stole, pojawił się premier, który nie mógł się jej doczekać, gdyż spóźniła się 20 minut, tak jakby grunt palił mu się pod nogami.
Kwiecień 2019 roku – w śnie prezes PIS Jarosław Kaczyński rozmawiał z ptakami i drzewami. Michalina wnioskowała, że w porze jesienno-zimowej, gdy szybko się ściemnia, Kaczyński zachoruje, a jego partia podzieli się na kilka części, a tym samym w Polsce będą wcześniejsze wybory i wygra takie ugrupowanie polityczne, które będzie krzewić tradycję chrześcijańską.
Wrzesień 2019 roku – Michalinie śnił się minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, który był bardzo zdenerwowany. Straci stanowisko i nie będzie już ministrem?
Czy wybierani przez mieszkańców radni, opłacani z samorządowych budżetów, rzeczywiście muszą zajmować się takimi „historiami”?

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o