Kto i w jaki sposób zamordował Grażynę Kuliszewską?

0
132
REKLAMA

A mieszkańcy Borzęcina, którzy śmiercią kobiety żyją od kilku miesięcy mnożą spekulacje na temat okoliczności tragicznych wydarzeń. Od sposobu, w jaki zadano śmiertelne ciosy bardziej interesuje ich to, kto trzymał narzędzie zbrodni.
Biuro detektywistyczne Bartosza Waremczuka ogłosiło sensacyjną wiadomość, niepotwierdzoną na razie przez Prokuraturę Okręgową w Tarnowie, że wstępne wyniki sekcji zwłok mogą wskazywać na uderzenie tępym narzędziem lub uderzenie głową o tępą krawędź jakiegoś przedmiotu. Tego typu obrażenia mogą świadczyć o nieszczęśliwym wypadku bądź celowym działaniu. Najbardziej istotną kwestią – napisał na swoim facebookowym profilu Waremczuk – jest wyjaśnienie, czy w następstwie uderzenia w głowę Grażyna Kuliszewska zmarła, a jeśli nie, to czy została podjęta próba ratowania jej bądź działanie mające na celu pozbawienia jej życia, na przykład duszenie. Wszystko okaże się, gdy poznamy oficjalne wyniki sekcji.
I podaje Bartosz Waremczuk kolejną zaskakującą informację. Niedaleko domu, z którego kobieta wyszła w nocy z 3 na 4 stycznia, odbywała się impreza, jego zdaniem uczestniczyli w niej znajomi Kuliszewskiej i jeden członek jej rodziny. Co najmniej jeden uczestnik imprezy pozostawał w wielomiesięcznym konflikcie ze zmarłą. Zdaniem detektywa za śmierć kobiety mogą odpowiadać co najmniej trzy osoby.
Przypomnijmy, Grażyna Kuliszewska – mieszkająca z mężem i pięcioletnim synem w Londynie przyjechała na kilka dni do Polski. Jak w czasie zeznań podawał jej mąż, ostatniego dnia pobytu, po załatwieniu formalności w biurze notarialnym cała rodzina była w domu, małżonkowie razem ułożyli dziecko do snu. Dopiero rankiem następnego dnia okazało się, że kobieta zniknęła, ani rodzina, ani znajomi nie wiedzieli, co się z nią stało. Mąż Kuliszewskiej dopiero kilka dni po wyjeździe do Londynu zgłosił zaginięcie żony. Poszukiwania prowadzili policjanci, strażacy, włączyli się w nie także mieszkańcy Borzęcina i okolic. Ruszyło śledztwo, którego przełom nastąpił dopiero pod koniec lutego, kiedy z Uszwicy wyłowiono ciało denatki, a rodzina zidentyfikowała je jako należące do 34-latki. Prokuratura zleciła sekcję zwłok i szeroki zakres badań, także toksykologicznych, minęło już trzy i pół miesiąca i do tej pory nie ma jej wyników.
Mieszkańcy rodzinnej miejscowości Kuliszewskiej nie szczędzą słów krytyki pod adresem śledczych. – To jest jakaś kpina, żeby wykonanie badań laboratoryjnych trwało tak długo. A tymczasem sprawca, lub sprawcy zbrodni w dalszym ciągu nie usłyszeli zarzutów i cieszą się wolnością. Skoro, jak czytam w prasie, prywatny detektyw ma dostęp do wyników, to dlaczego oficjalnych informacji na ten temat nie udzielają organa ścigania? – zastanawia się jeden z sąsiadów Grażyny Kuliszewskiej.
Nieujawnianie wyników sekcji zwłok 34-latki sprawia, że mnożą się spekulacje na temat okoliczności jej zaginięcia i śmierci. – Ludzie opowiadają takie sensacyjne historie, że włos zaczyna jeżyć się na głowie. Mówią, że ktoś ją wywabił z domu, zamordował, zakopał, wykopał, wrzucił do rzeki… Nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, że te słowa sprawiają nam ból i w nieskończoność przypominają tragiczne wydarzenia z początku roku. Czekamy na informacje z prokuratury, nie chcemy już wysłuchiwać tych bredni, które, co nie jest wykluczone, mogą docierać także do małego syna Grażyny. Bardziej od tego, w jaki sposób zginęła, interesuje mnie, kto zadał jej śmiertelne ciosy – mówi spokrewniona z zamordowaną kobietą.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie nie chce komentować rewelacji prywatnego detektywa. – Prowadzimy drobiazgowe śledztwo i sprawdzamy, co najmniej kilka hipotez z nim związanych. Przesłuchaliśmy już kilkadziesiąt osób, zleciliśmy także wykonanie szeregu czynności policjantom z Londynu. Ze względu na dobro śledztwa o niczym na razie nie możemy informować. Nie będę także komentował doniesień detektywa, chociaż nie ukrywam, że i te wątki będziemy badać – mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, Mieczysław Sienicki.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o