Lampy stoją, światła brak

0
87
plesna-latarnie

Kiedy w 2014 roku ówcześni włodarze gminy Pleśna decydowali się na instalację lamp solarnych, które miały za grosze oświetlać gminne drogi, większość mieszkańców była zachwycona pomysłem. Dzięki uzyskanemu wówczas dofinansowaniu za kwotę blisko 700 tys. zł udało się wybudować oświetlenie uliczne wzdłuż drogi powiatowej Lubinka-Tuchów, drogi gminnej Pleśna-Gądówka i Pleśna-Szczepanowice oraz na osiedlu domów jednorodzinnych w Pleśnej i w Rzuchowej. Koszty utrzymania 76 lamp miały być minimalne, ponieważ nie wymagają one zasilania z sieci energetycznej i wykorzystują energię wytworzoną przez panele fotowoltaiczne. Z czasem okazało się, że inwestycja, która miała być strzałem w przysłowiową dziesiątkę, była strzałem w kolano.
– Od początku coś nam nie grało. W lecie, kiedy słońce mocno świeciło, lampy uaktywniały się na noc, jednak jesienią, zimą i w dni, w których słońce chowało się za chmurami, w ogóle się nie paliły – mówią mieszkańcy gminy. – Teraz okazuje się, że pieniądze przeznaczone na inwestycje zostały wyrzucone w błoto. Wystarczyło sięgnąć nieco głębiej do kieszeni i zakupić lepsze lampy, a nie szukać oszczędności.
Wójt gminy Pleśna, Józef Knapik nie ukrywa, że już od wielu miesięcy stara się rozwiązać problem. Do tej pory jego starania były bezskuteczne. W ostatnim czasie pojawiła się jednak szansa na zamknięcie sprawy psujących się lamp.
– Co chwilę zgłaszamy awarię lamp do przedstawicieli firmy, która je zainstalowała, lampy są w dalszym ciągu objęte gwarancją, więc staramy się szybko zgłaszać każdą usterkę. Nie mogę odpowiadać za błędy swojego poprzednika, jednak uważam, że już w momencie powstawania projektu popełniono błąd. Lampy zasilane są jedynie energią słoneczną i nie posiadają alternatywnego źródła zasilania. Oprócz tego akumulatory znajdują się pod ziemią, przez to są bardziej narażone na zawilgocenie i mniej wydajne. Nie mogą w pełni się naładować i szybko tracą moc, w efekcie czego lampy nie świecą.
Firma Wichary Technic, która zainstalowała lampy w gminie, od stycznia tego roku pracuje nad rozwiązaniem problemu, a jej przedstawiciele zapowiadają, że awarii już nie będzie.
– To według nas wina naświetlaczy barwy ciepłej. Gmina w momencie zakupu lamp zażyczyła sobie właśnie taką barwę. Okazało się, że w przypadku tych lamp odpowiedni będzie montaż naświetlaczy barwy zimnej. Wiąże się to z wymianą naświetlaczy we wszystkich lampach. Oczywiście wykonamy to w ramach gwarancji. Różnica będzie polegać na tym, że zamiast światła żółtego ulice będzie oświetlało światło białe. Myślimy, że już w przeciągu miesiąca uda nam się rozwiązać problem.
Józef Knapik ma nadzieję, że sprawa psujących się lamp zostanie w końcu zamknięta. Planuje też instalację nowego oświetlenia w gminie, jednak tym razem o zupełnie innych parametrach.
– To dla nas nauczka na przyszłość. Prawdą jest, że kiedyś sam byłem zwolennikiem oświetlania ulic przy wykorzystaniu energii słonecznej, ponieważ jest to spora oszczędność w rachunkach za prąd, ale jak pokazał przypadek naszej gminy, nie zawsze jest to idealne rozwiązanie. W niedalekiej przyszłości planujemy montaż kolejnych lamp, zażyczyłem sobie, aby akumulatory lamp umieszczone były na powierzchni, a nie chowane pod ziemią. Dodatkowo lampy muszą posiadać alternatywne źródło zasilania w postaci energii elektrycznej.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o