Ludziom przynosi szczęście, drzewom zagraża

0
187
jemioła

Całowanie się pod jemiołą stanowić ma obietnicę ślubu i zapowiedź przyszłej pomyślności zakochanych, od lat ten zwyczaj jest częścią tradycji bożonarodzeniowych. Ta półpasożytnicza roślina dobrze zatem kojarzy się ludziom, ale nie sprzyja niestety drzewom, na których i dzięki którym rozwija się. Coraz bardziej zagraża polskim lasom, również tym iglastym, co potwierdza ubiegłoroczna inwentaryzacja drzewostanów. Eugeniusz Piech, szef Nadleśnictwa Gromnik nie wyklucza nawet cięć sanitarnych w drzewostanach opanowanych przez jemiołę.

W Polsce spotykane są trzy podgatunki jemioły: jemioła pospolita typowa czerpiąca życiodajne soki z drzew liściastych, pospolita jodłowa oraz jemioła pospolita rozpierzchła atakująca sosny i sporadycznie także świerki i modrzewie.
Jemioła staje się coraz bardziej ekspansywną rośliną… Do niedawna atakowała głównie drzewa liściaste (brzozy, lipy, osiki czy topole), rzadko pojawiała się na drzewach iglastych. Teraz pasożytuje nawet na sosnach, szczególnie na południu i w centrum kraju, gdzie w ostatnich latach występują największe susze. Wykorzystuje drzewo jako źródło wody i soli mineralnych, które w efekcie ulega osłabieniu i jest bardziej podatne na inne szkodniki chorobotwórcze. Także szyszki i nasiona są znacznie mniejsze i gorsze jakościowo od tych rosnących na drzewach nie zajętych przez jemiołę. A wyrosłe z nich siewki częściej usychają już w fazie uprawy.
Drzewa osłabione kilkuletnią suszą i opanowane przez jemiołę powoli obumierają i samo oderwanie od nich tego półpasożyta nic nie daje. Konieczne staje się usunięcie drzew zaatakowanych przez jemiołę, by zapobiec jej rozprzestrzenianiu się. Takie zabiegi będą najprawdopodobniej konieczne między innymi w Nadleśnictwie Gromnik.
– Dokonaliśmy inwentaryzacji naszych drzewostanów i nie unikniemy usunięcia tych najbardziej zagrożonych drzew. Niewykluczone są też cięcia sanitarne, by zapobiec dalszym szkodom. Poinformowaliśmy regionalną dyrekcję o takiej potrzebie wynikającej z dokładnych oględzin… – mówi nadleśniczy Eugeniusz Piech. – Najbardziej narażona na szkody ze strony jemioły jest w naszych lasach jodła. Już wcześniej, w latach 80. ubiegłego wieku, ta pasożytnicza roślina dokonała sporych zniszczeń w jodłowych lasach, osłabionych dodatkowo przemysłowymi zanieczyszczeniami. W latach 90. jodły odżyły na nowo i wzmocniły się, a teraz ich kondycja jest znowu zagrożona.
Ewentualne cięcia sanitarne objąć mają część ponadstuletnich, najbardziej osłabionych jodeł z terenów nadleśnictwa. Drzewom trudno oprzeć się agresywnej jemiole, a leśnicy prowadzą z nią od lat nierówną walkę. W tym przypadku jej obecność w lasach nie zwiastuje… szczęścia.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o