Marzenia o bezpiecznym domu

0
40
powodzianie
REKLAMA

Na szczęście kłopoty rodziny Rembowskich już się kończą, jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, już w przyszłym roku przeprowadzą się do nowego domu. Rada miejska w Dąbrowie Tarnowskiej podjęła uchwałę, na mocy której mogli zakupić działkę budowlaną znajdującą się przy ulicy Chmielowskiego z 99 procentową bonifikatą. Już powstają plany nowego, wygodnego domku.
– Ale serce mnie boli, bo ludzie plotkują, jak to wzbogaciliśmy się przez powodzie i jeszcze dostaliśmy działkę za darmo. Ale w tym gadaniu nie ma ziarnka prawdy, a sama tylko złośliwość i brak zrozumienia – dodaje pani Ewa.
Przy ulicy Oleśnickiej stoi stary, drewniany dom, w nim pani Ewa urodziła się i wychowała, a powódź jaka dotknęła jej posiadłość, zdarzyła się 30 lat temu. Od 2009 roku zaczęła się tragiczna seria, bywało, że dom i działkę zalewało nawet kilka razy w roku, w tym roku aż osiem. W 2010 roku budynek był całkowicie zalany, woda sięgała niemal dachu, kiedy zeszła, okazało się, że budynek nadaje się do kapitalnego remontu. Już wtedy Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nakazał rozbiórkę domu, bo przeprowadzone ekspertyzy wykazały, że jego użytkowanie zagraża bezpieczeństwu użytkowników.
– Najgorsze jest to, że stale żyjemy w wielkim strachu, gdy zaczyna mocniej padać, nie śpimy po nocach, gdy poziom wody w rzece podnosi się, wynosimy na strych swoje rzeczy. Cały nasz dom jest w fatalnym stanie, wszystko się sypie, panuje tu wilgoć, a na ścianach rozrasta się grzyb, odpadają tynki. Przez panującą wilgoć bardzo trudno dom ogrzać. Od kilku lat stale coś remontujemy i poprawiamy, ale to nic nie daje, bo po jakimś czasie woda znowu wchodzi do domu i wszystko niszczy – opowiada Ewa Rembowska.
Już w 2010 roku Rembowscy zwrócili się o pomoc do burmistrza i rady miejskiej, ale okazało się, że nie jest to takie proste.
– Rodzina mogła wtedy dostać od wojewody pieniądze na odbudowę domu, ale nie miała w chwili powodzi dokumentu, który wskazywałby, że posesja jest ich własnością – tłumaczy sekretarz gminy, Stanisław Ryczek. – Działka i dom zakupione zostały przez matkę Ewy Rembowskiej w połowie ubiegłego wieku, ale własność ta nie jest potwierdzona w księgach wieczystych.
Wtedy Rembowscy podjęli próby o uzyskanie zasiłku celowego dla poszkodowanych przez powódź. – Starania te udały się, dostaniemy z urzędu wojewódzkiego kilkadziesiąt tysięcy, a urzędnicy zgodzili się na to, że zamiast remontować stary dom wybudujemy nowy na terenie niezalewowym – cieszy się pani Ewa.
– Na wniosek burmistrza rada miejska podjęła uchwałę, że ta rodzina będzie mogła nabyć działkę przy ulicy Chmielnickiego z 99 procentową bonifikatą. Uchwała ta została podjęta, bo Rembowscy nie mogą już dłużej żyć w takich warunkach. Radni sprawę potraktowali jako bardzo pilną i wszyscy cieszymy się z tego, że problem tej rodziny zostanie rozwiązany – dodaje sekretarz Ryczek.
A Rembowscy z wielką radością planują, jak wyglądał będzie ich nowy domek.
– Najbardziej cieszy mnie to, że będziemy bezpieczni – mówi ze wzruszeniem pani Ewa. – Kiedy tylko dostaniemy pieniądze, od razu ruszymy z budową. Pieniądze od wojewody pokryją tylko koszty budowy w stanie surowym – czeka nas mnóstwo pracy, zabiegów i zapewne kłopotów, głównie finansowych. Chcemy jak najszybciej przeprowadzić się do nowego domu i żyć jak inni ludzie, bez nerwów i strachu.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments