Melsztyn chce oczarować turystów

0
161
Nocą ruiny zamku są oświetlane i jego widok z głównej drogi robi naprawdę dobre wrażenie
REKLAMA

Świetlica, która ma powstać kilkanaście metrów poniżej ruin zamku, miałaby być obiektem wielofunkcyjnym, użytkowanym zarówno przez turystów, jak i mieszkańców wsi. Melsztyn od wielu lat zmaga się z problemem wynikającym z braku miejsca, gdzie można byłoby organizować lokalne imprezy bądź zarabiać na turystach zwiedzających pozostałości historycznego zamku. – O powstaniu takiego obiektu marzyłem od 1984 roku, kiedy to zostałem wybrany na sołtysa wsi. Po ponad 30 latach jestem w końcu bliski osiągnięcia celu – cieszy się sołtys Melsztyna, Józef Franczyk. – Wstyd przyznać, ale żeby zorganizować wiejskie spotkanie, musiałem prosić o użyczenie sali właściciela pobliskiej restauracji. Zawsze jednak wyrażał zgodę i nigdy nie chciał żadnych pieniędzy.
Podczas jednego z takich spotkań ustalono, że wieś potrzebuje własnej świetlicy. Zdecydowano, że na opracowanie dokumentacji przeznaczone zostanie 11 tys. zł z funduszu sołeckiego. – Udało nam się zakupić teren. Minionej jesieni odpowiednio go wyrównaliśmy. Projekt po części jest już gotowy. Budynek będzie posiadał poddasze, dwie duże sale i kompletne zaplecze. W świetlicy znalazłoby się pomieszczenie, gdzie odbywałyby się spotkania lokalnej społeczności i gdzie mogliby odpocząć turyści. Nie zabraknie toalet, sklepu z pamiątkami oraz małej gastronomii. W planach jest również budowa parkingu. Teraz we wsi nie ma miejsca, gdzie przybywający do nas goście mogliby zakupić jakąkolwiek pamiątkę. Oprócz pobliskiej restauracji nie ma również lokalu, w którym można byłoby odpocząć i napić się herbaty. Świetlica bez wątpienia rozwiązałaby ten problem.
Włodarze gminy również uważają, że świetlica Melsztynowi jest potrzebna. Co więcej, planują również remont pozostałości zamku.. – Koszt całej inwestycji powinien wynieść około 300 tys. zł, z czego jako gmina pokrylibyśmy blisko 25 proc. kwoty. Budowa nie powinna trwać dłużej niż rok. Nie ukrywam, że jesteśmy również zainteresowani częściowym odbudowaniem melsztyńskiego zamku. W tym wypadku w grę wchodzą pieniądze z ministerstwa kultury – mówi burmistrz gminy Zakliczyn, Dawid Chrobak – Przed wiekami zamek w Melsztynie stanowił największą twierdzę tzw. południowej kurtyny obronnej Rzeczypospolitej. To symbol doliny Dunajca i bardzo ważny punkt na historycznej mapie zamków w Polsce. Inwestycja wiąże się z wydatkiem kilku milionów złotych, jednak wyremontowany zamek pomógłby ożywić turystykę w całej gminie.
Mieszkańcy Melsztyna już teraz zastanawiają się nad cyklicznymi imprezami w okolicach zamku, które ożywiłyby kulturalne życie wsi. Zeszłoroczna pierwsza majówka w ruinach zabytkowego obiektu cieszyła się na tyle dużym zainteresowaniem lokalnej społeczności, że postanowiono wpisać ją do kalendarza imprez na kolejne lata. – Potencjał jest duży i szkoda byłoby tego nie wykorzystać. Nocą ruiny zamku są oświetlane i jego widok z głównej drogi robi naprawdę dobre wrażenie. Niejednokrotnie udaje mi się porozmawiać z ludźmi, którzy pojawiają się w okolicach zamku. Bardzo często mówią, że przejeżdżając niedaleko, zaciekawili się z tym obiektem, więc postanowili się zatrzymać i go obejrzeć. Mam nadzieję, że już niedługo ich postój będzie trwał u nas znacznie dłużej – dodaje z wiarą sołtys Melsztyna.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments