Miasto w ciemnościach

0
102
Władze Dąbrowy Tarnowskiej tłumaczą, że wyłączanie oświetlenia pozwoli zaoszczędzić około 30 tysięcy złotych miesięcznie
REKLAMA

– O tym, że oświetlenie będzie wyłączane codziennie o północy mieszkańcy zostali poinformowani w czasie sesji Rady Miejskiej. Doszliśmy do wniosku, iż taki komunikat dotrze do większości ludzi, bo obrady są transmitowane i wiele osób je ogląda. Okazało się jednak, że przekaz nie dotarł do wszystkich. Gdy lampy zgasły po raz pierwszy, ludzie dzwonili do zakładu energetycznego i zgłaszali miejsca, w których oświetlenie nie działało. Gdy dowiedzieli się, że to nie awaria, ale celowe wyłączenie, zaczęli przychodzić do urzędu i żądali wyjaśnień. Nie są to tłumy, ale po interwencjach i zasięgnięciu opinii policji zastanowimy się, jak problem rozwiązać. Na razie podjęliśmy decyzję, że oświetlenie wyłączane będzie co noc do końca lipca – mówi sekretarz gminy, Stanisław Ryczek.
Mieszkańcy, którzy interweniowali w sprawie oświetlenia twierdzą, że boją się chodzić nocami, a ciemność może zachęcać złodziei i wandali. – Są wakacje, wieczorami i nocami młodzież włóczy się po mieście, czasami są pijani, niewiele potrzeba, żeby doszło do nieszczęścia. Nie przekonuje mnie argument, że gmina musi oszczędzać właśnie w taki sposób, na pewno można to robić inaczej – mówi jeden z zaniepokojonych mieszkańców.
W ubiegłym roku na opłatę rachunków za prąd gmina wydała 800 tysięcy złotych. – Już pod koniec roku ogłosiliśmy przetarg na zakup energii, wiedzieliśmy, że ma ona zdrożeć, ale nie spodziewaliśmy się, iż podwyżka wyniesie 100 procent. Prądu zużywamy dużo, mamy wiele gminnych budynków – szkoły, basen, bibliotekę i wiele innych, do tego dochodzi oświetlenie uliczne. Przed podjęciem trudnej decyzji o wyłączaniu nocnego oświetlenia zastanawialiśmy się, czy nie wygasić co drugiej lampy, okazało się jednak, że jest to technicznie niemożliwe. Na ten rok w budżecie gminy na opłaty za energię przeznaczyliśmy 1,3 miliona złotych, przy czym ponad 50 procent tej kwoty pochłoną wydatki na uliczne oświetlenie. Już wiadomo, że to nie wystarczy, bo już wydaliśmy około 60 procent zaplanowanej sumy. A najwięcej prądu zużywane jest w okresie jesienno-zimowym, kiedy wcześnie zapada zmrok, a dni są krótkie i pochmurne – wyjaśnia sekretarz Ryczek.
Od kiedy uliczne oświetlenie nie będzie wyłączane o północy, na razie nie wiadomo. – W ciągu kilku najbliższych dni spotkam się z komendantem policji, który ma przygotować informację o tym, czy wyłączanie lamp ma wpływ na wzrost liczby chuligańskich lub złodziejskich wybryków. Ten raport będzie decydujący, jeśli chodzi o przywrócenie nocnego oświetlenia – dodaje Ryczek.
Ile miasto zaoszczędzi? Obliczono, że będzie to nawet 30 tysięcy złotych miesięcznie. Ale urzędnicy dementują pogłoski o tym, jakoby gmina była w fatalnym stanie finansowym. – Sytuacja jest stabilna, a budżet realizowany zgodnie z planem, konieczność oszczędzania wynika z ogromnych wydatków, jakie ponosimy na oświatę. Mimo, iż ubywa uczniów koszty utrzymania szkół są coraz wyższe i rosną z roku na rok. Na oświatę wydajemy 27 milionów złotych, przy czym rządowa subwencja to tylko 15 milionów, resztę musimy dołożyć z dochodów własnych gminy. Nie wiadomo jeszcze, czy w tym roku zmieścimy się w zaplanowanej kwocie, właśnie znowelizowana została Karta nauczyciela, która przewiduje wprowadzenie dodatków płacowych dla sporej grupy pedagogów. Do dzisiaj nie wiemy, czy w związku z tym zwiększona będzie subwencja. Jeśli tak się nie stanie, brakujących pieniędzy będziemy zmuszeni znowu szukać w budżecie gminy – tłumaczy Stanisław Ryczek.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o