Miejskie autobusy dla mieszkańców gminy

0
26
REKLAMA

Na początku maja wprowadzone zostały nowe rozkłady jazdy niebiesko-żółtych autobusów Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w gminie Tarnów. Zmiany dotyczyły linii numer 3, 208, 210, 222, 224, 225, 227, 229 i 239 – sporo kursów zostało zlikwidowanych. Kierownictwo MPK oświadczyło, że było gotowe utrzymać stare rozkłady jazdy, ale zmiany zostały wprowadzone z inicjatywy samorządu gminy, który postanowił zaoszczędzić.
Wójt Grzegorz Kozioł tłumaczył, że pracownicy urzędu przez blisko dwa tygodnie jeździli autobusami i liczyli pasażerów, a zlikwidowane zostały tylko te kursy, które miały małe obłożenie. Był zmuszony tak postąpić – przekonywał – bo liczbę kursów na swoim terenie zmniejszyło miasto i w konsekwencji wzrosły koszty świadczonych usług przez MPK. Od gminy za ten rok zażądano prawie 1,4 mln zł dotacji, czyli dużo więcej niż w roku ubiegłym.
Decyzja o obcięciu kursów została jednak bardzo źle przyjęta przez mieszkańców. Wielu ma problemy z dojechaniem na czas do pracy czy szkoły. Swoją dezaprobatę ludzie wyrażają m.in. w komentarzach zamieszczanych na stronie tarnowskiego Zarządu Komunikacji Miejskiej.
– Przypomina się sytuacja z lat dziewięćdziesiątych, gdy było dużo więcej niż dziś linii podmiejskich – napisał jeden z pasażerów. – Najpierw zmniejszano liczbę kursów, później autobusy jeździły tylko w szczycie, aż zlikwidowali linie zupełnie, bo gminy ich już nie chciały… Czyżby ta zmiana to początek końca komunikacji publicznej również do miejscowości gminy Tarnów?
– To już przesada – oburza się ktoś inny. – Na linii „210” są takie kursy, gdzie ludzie się nie mieszczą, jadą ściśnięci jak sardynki. Ci, którzy zaproponowali takie zmiany, powinni zobaczyć, w jakich warunkach się nieraz jeździ…
– W takiej Woli Rzędzińskiej znajduje się wiele zakładów. Przecież do pracy w nich dojeżdżają też ludzie z Tarnowa, a więc ograniczenia gminy uderzają również w mieszkańców miasta – zauważa następny pasażer. – Do kogo mają się zwrócić w kwestii dojazdu komunikacją publiczną do pracy? Do Urzędu Miasta? Gmina chętnie podatki od tych firm weźmie, więc to chyba w jej interesie jest, aby zapewnić tarnowianom dojazd do pracy…
Grupa mieszkańców zainicjowała zbieranie podpisów pod petycją do władz gminy o przywrócenie dawnych rozkładów jazdy. Prawdopodobnie jednak dalsze protesty nie będą potrzebne, bo wójt zapowiada, że… zlikwidowane kursy zostaną przywrócone. – Życie pokazało, że szukanie oszczędności na komunikacji publicznej to nie jest właściwy kierunek – oznajmia G. Kozioł. – Trzeba będzie więc znaleźć dodatkowe 250 tys. na dotację do MPK. Projekt uchwały w tej sprawie przygotuję na najbliższą sesję rady gminy.
Według wójta kolejne zmiany w rozkładach, tym razem korzystne dla pasażerów, nastąpią od czerwca. – Przepraszam mieszkańców za utrudnienia związane z decyzją o zmniejszeniu liczby kursów, która była błędem. Ale nie myli się tylko ten, kto nic nie robi – usprawiedliwia się. – Cały czas będziemy monitorować sytuację odnośnie liczby pasażerów na poszczególnych kursach i oczekiwać od przewoźnika, aby też szukał rozwiązań, które sprawią, że tańsze będą jego usługi.
W tarnowskim ZKM poinformowano nas, że do tej pory nie dostali informacji z gminy, iż jej władze chcą skorygować swoje stanowisko, ale jeśli otrzymają dotację w zaproponowanej wcześniej kwocie, to nie będzie żadnego problemu z częstszym jeżdżeniem do podtarnowskich miejscowości. Już od czerwca…

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o