Mniej zboża i gorsze

0
98
zniwa
REKLAMA

Ceny zboża na światowych giełdach poszły ostro w górę jeszcze przed żniwami – przyczyną była m.in. susza, która zniszczyła zboża w kilku amerykańskich stanach, a także osłabienie złotówki w stosunku do euro, wskutek czego skupujący zboże przetwórcy ograniczyli zakupy importowanego ziarna. Popyt na zboże z tegorocznych zbiorów może być więc większy. Tym bardziej, że zbiory mają być mniejsze niż w roku ubiegłym – w wielu regionach kraju jesienne susze, zimowe mrozy i sucha wiosna zniszczyły lub osłabiły uprawy.
W ocenie Pawła Augustyna z Małopolskiej Izby Rolniczej zbiory zbóż w Polsce południowo- wschodniej mogą być o ok. jedną piątą niższe, niż zakładano. – Część upraw zniszczyła jesienna susza, zboża wyschły na wiosnę, a gorący i suchy początek lata sprawił, że ziarno jest gorszej jakości – podkreśla.
– Ziarno jest faktycznie drobne, niedorodne, pszenica i większość żyta nada się chyba tylko na paszę – mówi Kazimierz Malec, rolnik z okolic Tarnowa. – A niby u nas nie było jeszcze tak źle – gorzej mieli ludzie na północy, gdzie po mrozach i suszy przyszły jeszcze nawałnice i niektórym całkiem zniszczyło uprawy. U nas też pogoda zrobiła się kapryśna – lepiej nie prognozować, bo jeśli na czas zbiorów przyjdą ciągłe deszcze, ziarno będzie jeszcze gorsze. Kto takie kupi?
Adam Tański, prezes Izby Zbożowo-Paszowej, przewiduje, że po zbiorach łatwiej będzie kupić ziarno na południu i południowym wschodzie, trudniej – na zachodzie i północy kraju. W jego ocenie, zbiory zbóż w Polsce mogą być w tym roku o ok. milion ton niższe niż w ub. roku. – Ceny zboża przed żniwami ustabilizowały się na wysokim poziomie – mówi. – Po zbiorach przewidujemy pewne obniżenie cen, ale niewiadomą jest jesienny kurs złotego wobec innych walut. Przemarznięcia upraw zbóż oraz brak opadów w maju nie będą miały większego wpływu na poziom cen – dziś liczą się zbiory w całej Unii.
Na początku lata pszenica paszowa kosztowała – w zależności od regionu –  920-980 zł za tonę, a konsumpcyjna 920-990 zł. Niektórzy analitycy oceniają, że przed końcem żniw cena może przekroczyć tysiąc zł za tonę. Do jesiennych cen chleba trzeba, jak zwykle, doliczyć także koszty energii i skutki giełdowych spekulacji cenami zboża wobec słabego urodzaju.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o