Mocno poranił żonę, później się powiesił

0
107
REKLAMA

Syn niepokoił się o rodziców. Pojechali na działkę do Radlnej, by zbierać owoce, ale nie odbierali telefonów. Było już po godzinie 19, kiedy postanowił sprawdzić, co się z nimi dzieje. Znalazł matkę leżącą na ziemi, 54-letnia kobieta miała ranę kłutą klatki piersiowej i ciętą szyi. Kilkadziesiąt metrów dalej na drzewie wisiało ciało jej dwa lata młodszego męża. Wszystko wskazuje na to, że mąż zabił żonę, a potem się powiesił, jednak tej wersji policja jeszcze oficjalnie nie potwierdza.
– Jest na to za wcześnie – podkreśla Olga Żabińska, rzeczniczka KMP w Tarnowie. Zwłoki małżonków zostaną poddane sekcji, która wskaże bezpośrednią przyczynę śmierci.
– Była to spokojna rodzina, gdzie nie dochodziło do jakichkolwiek problemów i nie było potrzeby wzywania policji- dodaje rzeczniczka mundurowych.
Policjanci szukają świadków, którzy widzieli małżeństwo przed tragedią.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments