Najlepszy chleb z kiełbasą…

0
131
Projekt „Wieś dla smakoszy” promuje najciekawsze miejsca w Małopolsce, gdzie zjeść i kupić można lokalne specjały kulinarne
REKLAMA

Festiwal służy promocji produktów regionalnych i wspieraniu lokalnych producentów żywności. Tym razem Grand Prix przyznano kozinie w sosie miętowym, wytwarzanej w gospodarstwie agroturystycznym Magdaleny Zygmunt w Juraszowej. Tajemnica smaku kryje się w marynacie robionej z odpowiednich ziół, a delikatność mięsa to efekt dwunastogodzinnego, powolnego pieczenia w piecu chlebowym. Miejsce drugie zajął sernik jurajski rodem z Kwaśniowa Górnego, a trzecie – kiełbasa wiejska tuchowska z Burzyna. Tam bowiem działa Zakład Masarski „Amigos”, produkujący ten specjał. – Receptura prawdopodobnie wywodzi się z połowy XIX wieku, kiedy nie było możliwe chłodzenie kiełbasy w lodówce – mówi Michał Pitala, współwłaściciel zakładu prowadzonego wspólnie z wujkiem Piotrem Zgórskim. Przy produkcji zatrudniają pięciu pracowników. – Kiełbasa jest wytwarzana w sposób tradycyjny i tak zakonserwowana dymem, by mogła przetrzymać bardzo długi czas w temperaturze pokojowej, jednak powietrze w pomieszczeniu musi być suche. Wyprodukowanie 100 kilogramów kiełbasy ze 140 kilogramów surowca trwa 14 dni. Mięso pochodzi z małych gospodarstw rolniczych, przyprawy są mielone w trakcie produkcji, aby nadały kiełbasie wyrazisty aromat. Czosnek pochodzi z własnej plantacji, dzięki czemu gwarantuje pewny, ostry smak. Kiełbasa jest wędzona w prawdziwych komorach wędzarniczych opalanych drewnem bukowym z dodatkiem drewna pochodzącego z drzew owocowych. Zakład produkuje około 500 kg kiełbasy miesięcznie i sprzedaje ją w swoich sklepach firmowych.
Z kolei w plebiscycie publiczności, w kategorii „Ekologiczne przysmaki”, zwyciężył w Krakowie razowiec lipnicki z masłem ziołowym, pochodzący z gospodarstwa ekologicznego Andrzeja Wnęka z Lipnicy Górnej. Wyróżnienie nie jest ani pierwsze, ani na pewno nieostatnie. Andrzej Wnęk prowadzi z żoną kilkuhektarowe gospodarstwo ekologiczne, w którym hoduje krowy, kozy, świnie, uprawia zboże, ziemniaki i warzywa. Dodatkowo gospodarz wypieka tradycyjny chleb. Nabyć go można również w Tarnowie. Ekologiczny chleb z pełnego przemiału pieczony jest w tradycyjnym piecu opalanym drewnem. Ze względu na liczne obowiązki gospodarzy piec wyłożony naturalną cegłą rozpalany jest tylko raz w tygodniu, w soboty. Zajęcie jest pracochłonne, zwłaszcza że drewno pali się w tej samej komorze, w której potem rośnie chleb, trzeba więc najpierw wygarnąć gorący popiół i żar. Tajemnica własnej receptury – tworzonej metodą prób i błędów, kryje się w odpowiednich proporcjach rozczynu, mąki, wody i soli. Z przydomowej piekarni wychodzą dwa rodzaje chleba: pszenno-żytni i żytni, ale gospodarz przymierza się jeszcze do orkiszowego. Jak zapewnia Andrzej Wnęk, chleb utrzymuje świeżość przez minimum tydzień, najlepiej przechowywać go w miejscu chłodnym, ciemnym i wilgotnym, owijając w lnianą ściereczkę.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o