Nie będzie ograniczeń na moście w Ostrowie

0
43
REKLAMA

Po otwarciu autostrady starostwo zdecydowało się wprowadzić na moście ruch wahadłowy. Szybko jednak zdemontowało światła, gdyż tworzyły się olbrzymie korki. W zamian pojawił się pomysł zamknięcia będącej w złym stanie technicznym przeprawy dla samochodów ciężarowych, by nie rozleciała się do czasu wybudowania nowej, co przewidywane jest najwcześniej za kilka lat.
Jest już zgoda właściwych urzędów na ustawienie znaków, ale wszystko na to wskazuje, że ograniczenia tonażu nie będzie.
– Konstrukcja mostu została naruszona i osłabiona jego nośność, gdyż samochody poruszały się po nim ze zbyt dużą prędkością, a na dodatek była nierówna nawierzchnia, przez co most drgał i falował. Dlatego też położymy nowy asfalt, a na dojazdach do mostu będzie zwężona droga, co wymusi na kierowcach zdjęcie nogi z gazu – mówi starosta tarnowski, Roman Łucarz.
Pospawane mają być pęknięcia oraz uszkodzone elementy, na co pieniądze wyłożyć mają właściciele żwirowni, z których ciężarówki przewożą przez ten most kruszywo. Te działania mają sprawić, że most będzie bezpieczny jeszcze przez jakiś czas.
Przypomnijmy, że wstępnie ustalone jest, iż budowa nowej przeprawy przez Dunajec, która połączy Tarnów z wierzchosławickim węzłem autostrady, ruszy za trzy lub cztery lata. Porozumienie o wspólnej realizacji tej inwestycji starosta podpisał z prezydentem Tarnowa, marszałkiem Małopolski i wójtem Wierzchosławic.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o