Nie oddadzą pałacu Dąmbskich

0
133
Pałac Dąmbskich w Wojniczu
REKLAMA

Burmistrz Wojnicza zapewnia jednak, że sam decyzji o sprzedaży obiektu nie podejmie i będzie konsultował ją z mieszkańcami.
Zaniedbany i popadający w ruinę Pałac Dąmbskich od 2011 roku jest własnością gminy Wojnicz. Gmina kupiła zabytek z XIX wieku i przyległe do niego tereny o powierzchni 7 ha od powiatu tarnowskiego, wydając 1,2 mln zł. Pałac wraz z parkiem, kordegardą z 1874 roku oraz znajdującą się tam willą z lat 1922‒24 i ogrodowym zegarem słonecznym wpisany jest do rejestru zabytków województwa małopolskiego. Budowla nawiązuje do angielskich form neogotyku historyzującego. Obiekt ten był jedną z ważniejszych siedzib miejscowej szlachty.
Od kilku lat zapowiadano, że w pałacu swoje miejsce znajdzie urząd gminy. Po reformie oświaty ten pomysł upadł, a urząd prawdopodobnie zostanie przeniesiony do budynku szkoły podstawowej w Wojniczu. Wojniccy samorządowcy już od dłuższego czasu starają się uzyskać dofinansowanie na remont zabytkowego obiektu, ale nic się w tej kwestii nie zmienia, dlatego niedawno pojawił się pomysł, aby pałac… wystawić na sprzedaż lub wydzierżawić. Burmistrz Wojnicza, Tadeusz Bąk już kilkakrotnie mówił, że obiekt trafiając w ręce prywatnego inwestora, nie tylko udałoby się uratować, ale także stworzyć w nim np. punkt hotelowo-restauracyjny z dostępem do parku.
Przeciwni takiemu rozwiązaniu są członkowie Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Wojnickiej w Wojniczu, którzy podczas ostatniego Walnego Zebrania Sprawozdawczego zaprezentowali stanowisko w sprawie przyszłości Pałacu Dąmbskich. – Jednogłośnie wyraziliśmy sprzeciw w sprawie jakiejkolwiek formy pozbywania się pałacu przez gminę. Zarówno pałac, jak i zrujnowany park powinny odzyskać swój dawny blask i służyć mieszkańcom, a nie być obiektem transakcji handlowych. Niepokoi nas, że gmina jako właściciel kompleksu pałacowo-parkowego od wielu lat nie ma koncepcji odnośnie zagospodarowania tego miejsca – zauważa Teresa Duman, przewodnicząca Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Wojnickiej. – Pałac oraz park są integralną częścią Wojnicza i nie powinniśmy oddawać ich w ręce prywatnego inwestora. Włodarze gminy starają się nas przekonać, że takie posunięcie spowoduje, iż pałac stanie się otwarty dla mieszkańców. To nieprawda, bo jaki przedsiębiorca przeznaczyłby na obiekt duże pieniądze, aby później nie zarabiać? Gmina powinna ubiegać się o zewnętrzne dotacje, aby sama mogła przeprowadzić remont budynku. Nie posiadamy centrum kultury z prawdziwego zdarzenia, a w pałacu można byłoby utworzyć wystawę, organizować imprezy kulturalne i występy, a także warsztaty dla kół gospodyń wiejskich czy stowarzyszeń. Cały czas słyszymy, że w gminnym budżecie nie ma pieniędzy na remont pałacu, ale jeżeli przez kolejne lata żadne prace nie będą wykonane, to koszty modernizacji obiektu z czasem będą jeszcze wyższe. Zamiast zaczynać od remontu budowli, gmina mogłaby przeprowadzić prace w samym parku. Alejki są w fatalnym stanie i już od dawna wymagają uporządkowania.
Według wstępnych wyliczeń rewitalizacja pałacu i parku miałaby kosztować blisko 20 mln zł! To gigantyczne pieniądze, których gmina nie jest w stanie wygospodarować z własnego budżetu, a o finanse z zewnątrz również nie jest łatwo.
– Roczne utrzymanie obiektu kosztowałoby gminę około pół miliona złotych. To naprawdę wielki wydatek. O ewentualnym dofinansowaniu na prace remontowe rozmawiałem z ministrem kultury. Okazało się, że z rezerwy budżetowej moglibyśmy liczyć na pieniądze w wysokości miliona złotych. Przy obecnych kosztach remontu obiektu bylibyśmy w stanie zakończyć inwestycję dopiero za 15 lat, a to mija się z celem – przekonuje burmistrz Wojnicza, Tadeusz Bąk. – Pojawił się pomysł sprzedaży lub dzierżawy obiektu prywatnemu inwestorowi. Nie jest jednak prawdą, że już podjąłem decyzję w tej sprawie. Chciałbym, aby o wszystkim zadecydowali mieszkańcy Wojnicza. Mam zamiar we wrześniu zorganizować z nimi specjalne spotkanie, na którym podzieliliby się swoimi spostrzeżeniami o przyszłości pałacu i parku. Mieszkańcy muszą pamiętać, że w gminie mamy mnóstwo pilnych wydatków związanych chociażby z budową kanalizacji. Pieniądze winny się znaleźć przede wszystkim na inwestycje, które poprawią warunki życia w gminie.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o