Niepewny los dzieci

0
46
Czy niepełnosprawne dzieci ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Zbylitowskiej Górze będą miały się gdzie podziać po wakacjach?

Nie wiadomo też, czy niepełnosprawne dzieci będą mogły tu wrócić po wakacjach. Prowadzony w ośrodku remont okazał się przedsięwzięciem o zakresie większym, niż przewidywano.
Powiat tarnowski nie jest już właścicielem działki zabudowanej zespołem dworsko-parkowym w Zbylitowskiej Górze, nie są nimi także spadkobiercy dawnych właścicieli. Ci ostatni zdecydowali się sprzedać nieruchomość osobie prywatnej po fiasku rozmów z powiatem. Działkę o powierzchni ok. 3,5 ha kupił Marcin Leśniak, przedsiębiorca. Mimo że nieruchomość ma nowego właściciela, nadal funkcjonuje tu Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy, prowadzony przez powiat tarnowski. Od transakcji minęło pół roku. W tym czasie krążą pisma między panem Leśniakiem a władzami powiatu tarnowskiego.
– Kilkanaście dni po zakupie zwróciłem się do Zarządu Powiatu Tarnowskiego z informacją, że całość nieruchomości powinna zostać nam udostępniona do końca czerwca 2018 roku i że od 1 stycznia bieżącego roku naliczam wynagrodzenie za bezumowne użytkowanie tej nieruchomości przez powiat w kwocie 22,3 tys. zł netto co miesiąc. Ta kwota wynika z operatu szacunkowego ustalającego wysokość czynszu, opracowanego jeszcze podczas rozmów powiatu z byłymi właścicielkami nieruchomości– mówi Marcin Leśniak.
Starosta tarnowski uznał, że proponowana kwota jest nie do zaakceptowania, znacznie odbiega od cen rynkowych.
– Zleciliśmy niedawno prawnikom przygotowanie projektu nowej umowy, której zapisy zabezpieczą zarówno nasze interesy jako jednostki prowadzącej w dalszym ciągu specjalny ośrodek w Zbylitowskiej Górze, jak i interesy nowego właściciela nieruchomości. Chcemy zaproponować kwotę ok. 10 tys. zł za miesiąc jako zaliczkę na poczet przyszłych zobowiązań. Nie zgadzamy się z wcześniejszymi propozycjami pana Leśniaka. To była zbyt wygórowana cena. Sprawę wysokości czynszu zapewne rozstrzygnie sąd i biegły rzeczoznawca. Podporządkujemy się takiej wycenie – mówi starosta Roman Łucarz.
Nie tylko brak umowy jest problemem. Obiekty, w których mieści się SOSW, nie były gruntownie remontowane od lat, bo trwał sądowy spór o prawo do nieruchomości.
Nowy właściciel rozpoczął remont u progu wakacji. Dziś mówi, że zakres remontu będzie znacznie szerszy, niż planowano, a powrót we wrześniu niepełnosprawnych dzieci do ośrodka stoi pod znakiem zapytania. Nieoficjalnie mówi się, że niektórzy rodzice zastanawiają się nad przeniesieniem swoich pociech na najbliższy rok do innych podobnych ośrodków w regionie.
– Zaczęliśmy prace remontowe pod koniec czerwca z planem, że uda się je zakończyć przed pierwszym dzwonkiem. Nic nie wskazywało na to, że budynek główny jest zdewastowany, a prace wykonane tu wcześniej urągały sztuce budowlanej. Musieliśmy wymienić całą konstrukcję dachu, konieczne są też inne prace, jak wymiana instalacji elektrycznej, dochodzą też ciągle nowe, nieprzewidziane roboty – mówi Marcin Leśniak. – Nie widzę obecnie możliwości, by od września nadal działał tu ośrodek, kiedy prowadzony jest ciągle remont. W głównym budynku nie będzie możliwe prowadzenie zajęć, a w pozostałych obiektach nie wszyscy się zmieszczą. Informowałem o tym władze powiatu. I cisza.
Tymczasem władze powiatu uspokajają – ośrodek przyjmie dzieci we wrześniu.
– Sprawdzaliśmy już, że istnieje możliwość zabezpieczenia remontowanego budynku w taki sposób, by nie kolidowało to z pracą ośrodka. Część obiektu zostanie wyłączona z użytkowania, a ośrodek skorzysta z pozostałych pomieszczeń, które powinny wystarczyć do funkcjonowania przez rok. Poza tym niemożliwe jest wyrzucenie powiatowej instytucji tak z dnia na dzień bez nakazu eksmisji, a taka procedura trwa – mówi starosta Łucarz.
Wcześniej zakładano, że ośrodek w Zbylitowskiej Górze i prowadzony przez powiat Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy od września 2018 roku działać będą w Dwudniakach w gminie Wierzchosławice, w zmodernizowanym budynku starej szkoły podstawowej. Prace budowlane ruszyć miały przed wakacjami, ale sprawy skomplikowały się podczas przetargów.
– Pierwsze postępowanie unieważniliśmy, bo oferty były bardzo wysokie, nawet powyżej 13 mln zł. Ogłosiliśmy przetarg ponownie, wpłynęło pięć ofert, wybraliśmy złożoną przez firmę Mateo Józefa Firmugi z Tarnowa za 10 mln 364 tys. zł. To też oferta wyższa o ponad 800 tys. zł od zakładanych przez nas wydatków, ale tę kwotę znajdziemy w powiatowym budżecie. Teraz przygotowujemy się do podpisania umowy z wykonawcą i prace mogłyby rozpocząć się na przełomie sierpnia i września. Wykonawca zagwarantował realizację pierwszego etapu inwestycji do końca czerwca 2018 roku – mówi starosta Łucarz.
Powiat tarnowski zdecydował się na tworzenie ośrodka w Dwudniakach, nie mając zagwarantowanej pełnej kwoty na ten cel i licząc na dofinansowanie – scenariusz optymistyczny to przyznanie ok. 7 mln zł. Scenariusz pesymistyczny – powiat będzie musiał z własnego budżetu pokryć wszystkie koszty.
– Wniosek o dofinansowanie został już złożony, czekamy na wyniki oceny. Jeśli konieczne będzie pokrycie przez powiat całości wydatków, kolejne płatności mogą zostać rozłożone na lata 2018‒2019, to wszystko jest do ustalenia z wykonawcą. Jesteśmy zdecydowani stworzyć ośrodek w Dwudniakach – podkreśla starosta.
Warto jeszcze dodać, że po wyprowadzce specjalnego ośrodka ze Zbylitowskiej Góry, od września 2018 roku zacznie tam działać podobna placówka prowadzona przez założone rok temu Stowarzyszenie Integracyjne „Dwór” w Zbylitowskiej Górze.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o