NIK skontroluje sprzedaż tuchowskiego szpitala

0
105
Szpital-Tuchow
REKLAMA

Jesienią 2012 roku tuchowski szpital, będący własnością powiatu tarnowskiego, a dzierżawiony w latach 2008-2012 przez spółkę Centrum Zdrowia Tuchów, został tej spółce sprzedany za 6 mln zł. Transakcja ta od początku budziła spore wątpliwości wśród radnych powiatu tarnowskiego. Nie brakowało pytań o wartość nieruchomości, niejasno argumentowaną konieczność sprzedaży. Jednym z zarzutów podnoszonych przez radnych powiatowych wobec poprzedniego zarządu powiatu, czego skutkiem były m.in. zmiany personalne i odwołanie starosty Mieczysława Krasa, miała być źle poprowadzona procedura sprzedaży. Zdaniem radnych, zbyt wiele pytań pozostawiono wtedy bez odpowiedzi.
– Wyborcy i mieszkańcy powiatu pytali nas o tę sprzedaż, o cenę, którą uważano na niską w stosunku do wartości nieruchomości. W maju 2013 roku wystąpiłem z wnioskiem o przekazanie tej sprawy do komisji rewizyjnej rady powiatu i jej zbadanie. Decydując o sprzedaży tuchowskiego szpitala, nie znaliśmy np. wysokości nakładów poniesionych przez prywatną spółkę w okresie dzierżawy, a radnym powtarzano ciągle, że jeśli szpitala nie sprzedamy w formie bezprzetargowej, to powiat zwracać będzie koszty poniesione przez spółkę – mówi radny Jacek Hudyma.
Prace komisji trwały blisko rok.
– Mieliśmy sporo pytań. Jedno z nich skierowaliśmy do spółki w Tuchowie. Chcieliśmy dowiedzieć się, na jakim etapie jest centrum badawczo-rozwojowe, którego powstanie było jednym z pretekstów sprzedaży szpitala spółce. Inwestor prezentował kiedyś radnym plany, wizualizacje, tłumacząc, że tylko sprzedaż szpitala pozwoli na duże inwestycje i powstanie takiego centrum. Otrzymaliśmy odmowę udzielenia odpowiedzi. Spółka zasłoniła się tajemnicą przedsiębiorstwa. Innym powodem podjęcia przez nas kontroli było pismo z Prokuratury Rejonowej w Tarnowie, która prowadziła osobne postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Prokuratura wystąpiła do nas o przekazanie informacji i takowe teraz, po kontroli, przekażemy – mówi Mariusz Tyrka, przewodniczący komisji rewizyjnej.
Ostatecznie komisja rewizyjna sprawdzała pięć wątków sprzedaży szpitala: proces podjęcia decyzji przez radnych i zarząd powiatu; procedurę sprzedaży pod kątem jej legalności; operat szacunkowy pozwalający ustalić wartość nieruchomości; umowę przedwstępną i umowę sprzedaży; aktualny stan prawny nieruchomości w Tuchowie.
W protokole podsumowującym kontrolę komisja wskazała szereg nieprawidłowości.
– Okazało się, że radni i zarząd powiatu zostali wprowadzeni w błąd co do warunków sprzedaży szpitala. Od ówczesnego starosty uzyskano wtedy informację, że spółka zapłaci połowę kwoty od razu, a druga część zostanie spłacona w jednej lub dwóch ratach. Tymczasem okazało się, że rat jest pięć. Wysokości nakładów poniesionych przez spółkę w okresie dzierżawy ciągle nie znamy. Poza tym wykonany wtedy operat szacunkowy, pozwalający wycenić wartość nieruchomości, stracił ważność, a nie potwierdzono ponownie jego ważności ani też nie zlecono przygotowania nowego. Oznacza to, że w sposób wadliwy ustalono wartość nieruchomości. Po sprawdzeniu ksiąg wieczystych okazało się, że spółka zaciągnęła kolejne kredyty obciążające nieruchomość na ponad 16 mln zł. Praktyka banków pokazuje, że te nie udzielają podmiotom gospodarczym kredytów o wartości większej niż 80 proc. wartości nieruchomości. Można zatem przypuszczać, że ustalona przed sprzedażą wartość nieruchomości w Tuchowie była za niska. Ale to wyjaśnić muszą już inne organy – mówi Dawid Chrobak, sekretarz komisji rewizyjnej.
Wnioski pokontrolne dotyczą wystąpienia do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kontroli procedury sprzedaży szpitala, zobowiązania dyrektora wydziału gospodarowania ruchomościami powiatu tarnowskiego do przedstawienia zestawień nakładów poniesionych w szpitalu przez spółkę Centrum Zdrowia Tuchów w latach 2008-2012, wreszcie przekazania protokołu pokontrolnego do prokuratury w Tarnowie.
Czy ktoś zostanie pociągnięty do odpowiedzialności? Członkowie komisji nie wskazują winnych, a jedynie pewne uchybienia i czekają na ostateczne ustalenia NIK.
W głosowaniu nad końcowym protokołem jednomyślności nie było – dwie osoby na siedem zagłosowały przeciwko przyjęciu protokołu.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments