Odwołany dyrektor dostanie odszkodowanie

0
313
dyrektor-jan-giera
REKLAMA

Z funkcji został zwolniony nagle, a informację w tej sprawie otrzymał pocztą. Oficjalnie powodem jego usunięcia ze stanowiska dyrektora było przekształcenie ZSP w Powiatowe Centrum Edukacji i Kompetencji Zawodowych, ale wiadomo już, że sprawa ma drugie dno.
Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Szczucinie im. Jana Rutyny był jedną z najlepszych szkół średnich na Powiślu, uczniowie znakomicie zdawali egzaminy zawodowe i matury. Dyrekcja i nauczyciele robili wszystko, aby placówka była nowoczesna i przyjazna dla wychowanków, przeprowadzono w niej wiele remontów i modernizacji, wprowadzono e-dzienniki. W lutym ubiegłego roku szkoła przekształcona została w Powiatowe Centrum Edukacji i Kompetencji Zawodowych.
Jan Giera pracował tam od 1996 roku, najpierw jako nauczyciel, a w czerwcu 2010 roku wygrał konkurs na dyrektora i miał nim być do końca sierpnia 2014 roku.
– Już od dawna myślałem o poszerzeniu działalności szkoły, wspólnie z nauczycielami przygotowaliśmy plany dotyczące między innymi edukacji dorosłych. Proponowaliśmy, aby przy zespole szkół powstało centrum edukacji. Ale starostwo poszło dalej i takowe centrum postanowiło utworzyć, ale… w miejsce szkoły. W ten sposób Powiśle straciło jedną z najlepszych szkół – mówi Jan Giera.
Na początku czerwca ubiegłego roku woźny szkolny przyniósł mu list, a w nim informację, że z dniem 31 sierpnia przestaje być dyrektorem. Od razu zgłosił sprawę do Sądu Rejonowego w Tarnowie, ten orzekł, że odwołanie z funkcji było bezprawne i zasądził na jego korzyść 14 tysięcy złotych odszkodowania.
Zanim jednak do rozprawy doszło, starostwo ogłosiło konkurs na dyrektora Powiatowego Centrum Edukacji i Kompetencji Zawodowych, Jan Giera wziął w nim udział, chociaż było wiadomo, że nie ma szans.
– Konkurs był szopką – mówi radny powiatowy, Wiesław Krajewski. – W komisji zasiedli między innymi radni powołani przez starostę, którzy o oświacie nie mają zielonego pojęcia. Andrzej Urbaniak prowadzi Zakład Usług Komunalnych w Szczucinie, a Łukasz Ożóg jest pracownikiem wydziału identyfikacji i rejestracji zwierząt w dąbrowskim oddziale Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W komisji była także naczelnik wydziału edukacji, która bezpośrednio podlega staroście.
Sąd Rejonowy w Tarnowie, który rozpatrywał skargę Jana Giery na bezprawne działania Powiatowego Centrum Edukacji i Kompetencji Zawodowych, stwierdził, że został on pozbawiony stanowiska bezprawnie. Od tej decyzji placówka się odwołała i 23 stycznia br. sprawa ponownie wróciła na wokandę, tym razem w Sądzie Okręgowym. Ten apelację szkoły odrzucił i w całości poparł wyrok sądu pierwszej instancji. Sędziowie stwierdzili, że odwołanie dyrektora w trybie natychmiastowym w czasie trwania roku szkolnego jest bezprawne. Uzasadniając wyrok, sędziowie mówili, że co prawda zespół szkół został rozwiązany, a w jego miejsce powołano nową placówkę, ale sprawę potraktować należy indywidualnie.
Sędziowie przypomnieli, że kiedy rada powiatu podejmowała uchwałę o przekształceniu szkoły, starostwo obiecywało pracownikom, że wszyscy nadal będą zatrudnieni w nowej placówce. Dyrektor zaś nie dostał żadnej informacji, że zostanie odwołany. Mówili sędziowie także o tym, że to Jan Giera tworzył nowy ośrodek, miał wzorową opinię, a potem „za zasługi” został odwołany z funkcji. W ocenie sądu była to duża nieprawidłowość, zdaniem sędziów starostwo dopuściło się nadużyć, co jest sprawą niedopuszczalną, bowiem urzędy i instytucje samorządowe powinny być wzorcowe pod względem właściwego stosowania prawa. Wyrok jest prawomocny, stronom przysługuje jedynie prawo złożenia skargi kasacyjnej.
– Jestem usatysfakcjonowany – mówi Jan Giera.
W dąbrowskim starostwie nikt wyroku sądu nie chce komentować. Wicestarosta Robert Pantera twierdzi, że nieprawdą jest, jakoby miał nękać Gierę i utrudniać mu pracę. W ciągu najbliższych kilku miesięcy starostwo ogłosi konkurs na nowego dyrektora centrum kompetencji (wybrany kilka miesięcy temu Witold Błaszcz zginął w wypadku samochodowym). Jan Giera nie wie na razie, czy będzie brał w nim udział.
– Jeżeli miałby on wyglądać tak jak poprzedni konkurs, to szkoda nerwów i zachodu – dodaje były dyrektor.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments