Partyjna bitwa o wójtowski stołek

0
68
dwoch-pisowcow
REKLAMA

Wiesław Rajski, dotychczasowy wójt gminy Wierzchosławice, w tych wyborach będzie miał dwóch rywali. Obydwaj w różny sposób związani są z Prawem i Sprawiedliwością. Najbardziej, przynajmniej formalnie, związany jest Zbigniew Drąg, sołtys wsi i radny gminy, ponieważ należy do PiS. Ale mimo że należy, poparcia od swojej partii nie otrzymał. Jego konkurent, Jacek Bryl, do PiS nie należy, ale za to w wyborach ma poparcie partii. Nie wszyscy rozumieją, o co chodzi, ale wszystko wskazuje, że chodzi o politykę.
– Polityka polityką, ale nim powstała lista kandydatów, panowie z PiS-u pokłócili się ze sobą. Każdy poszedł w swoją stronę – twierdzi nasz rozmówca.
Poszli w swoją stronę, ale w tym samym kierunku – ku wyborom na wójta gminy. I teraz miejscowy pisowski elektorat jest trochę zdezorientowany.
– Nie było żadnych kłótni – zaprzecza Jacek Chudyma, szef powiatowych struktur PiS w Tarnowie. – Zbyszek Drąg za późno podjął decyzję o kandydowaniu, nie mogliśmy czekać bez końca, bo obowiązują terminy. Zadecydowaliśmy, że na naszej liście znajdzie się Jacek Bryl, który wprawdzie do PiS nie należy, ale znamy go od lat, współpracujemy z nim, mamy do niego zaufanie.
Jacek Chudyma dodaje, że gdy Zbigniew Drąg podjął decyzję o kandydowaniu, PiS nie mogło już wycofać poparcia dla Bryla, ponieważ byłoby to niepoważne. Wtedy – dla jasności sytuacji wyborczej – próbował przekonać Drąga, żeby zrezygnował.  
– Jest on jednak na tyle przeświadczony o poparciu w swoim środowisku, że nie wycofał decyzji o kandydowaniu i wyszło, jak wyszło. Trudno, ale ja już zapowiedziałem, że jeśli Zbigniew przejdzie do drugiej tury, to go na pewno poprzemy. Na razie nasze poparcie ma Jacek.
– Znamy się ze Zbyszkiem od lat, współdziałaliśmy w przeszłości razem i dopiero teraz doszło do pewnej rozbieżności zdań między nami, dotyczącej startu w wyborach – mówi Jacek Bryl. – Kiedy Zbyszek w końcu powiedział, że kandyduje na wójta, byliśmy zaskoczeni jego spóźnioną decyzją i wielokrotnie rozmawialiśmy, żeby zrezygnował. Jest jeszcze młody, zdąży spróbować swoich sił nie raz. Chodzi o to, że jeśli startują w takich wyborach dwie osoby kojarzone z tym samym ugrupowaniem, to sytuacja dla wyborcy jest nieczytelna, a nawet może wskazywać, że to jakieś krętactwo albo partyjna kłótnia…
Zbigniew Drąg, członek PiS bez poparcia PiS, nie chce za wiele mówić na ten temat.
– Uznałem, że jestem w stanie nawiązać rywalizację z obecnym wójtem, podjąłem decyzję o starcie i utworzyłem swój komitet wyborczy. Za zaistniałą sytuację nikogo nie winię, do nikogo z PiS nie mam pretensji…
Obserwatorzy „zaistniałej sytuacji” mówią, że obecny wójt ma ułatwione zadanie, gdyż nie wiadomo, jak zachowa się pisowski elektorat, czytając w urzędowym obwieszczeniu, że Drąg jest członkiem PiS, ale poparcie partii uzyskał ktoś inny. To, co mógł PiS zgarnąć w wyborach na wójta od razu, może ulec podzieleniu na dwie części. Już niektórzy w gminie komentują: Mamy teraz PiS i PiS bis…  
Inni twierdzą, że dobrze się stało, gdyż dwóch kandydatów udaremni Rajskiemu zwycięstwo w pierwszej turze.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments